Stado charolaise odpoczywa przy brzegu morza
Na plaży Bèrchida, położonej na wschodnim wybrzeżu Sardynii, można spotkać stado bydła rasy charolaise. Zwierzęta należą do rodziny Contu, która zajmuje się ich hodowlą. Ich obecność nad morzem wiąże się z sezonowym przemieszczaniem bydła pomiędzy różnymi terenami wypasu.
Białokremowe krowy na tle jasnego piasku i błękitnej wody szybko przyciągnęły uwagę turystów oraz internautów. Jak opisywał portal Gazeta.pl, stado można zobaczyć w pobliżu jednej z najbardziej malowniczych plaż Sardynii. Dla hodowców nie jest to jednak nietypowy pokaz. Plaża stanowi jedynie fragment większego obszaru, który zwierzęta wykorzystują podczas sezonowego wypasu.
Około 20 kilometrów w poszukiwaniu pastwiska i wody
Według lokalnego portalu Sardinia Post hodowcy prowadzą stado trasą liczącą około 20 kilometrów. Przemieszczenie bydła odbywa się dwa razy w roku i wiąże się ze zmianą terenów wypasu. Wiosną krowy docierają w okolice wybrzeża, gdzie mogą korzystać z miejscowej roślinności. W pobliżu plaży płynie również Rio Bèrchida, który zapewnia zwierzętom dostęp do słodkiej wody.
Przeniesienie stada pozwala przez pewien czas ograniczyć użytkowanie pastwisk położonych w głębi wyspy, a jednocześnie wykorzystać dostępne zasoby terenów przybrzeżnych. Nie oznacza to jednak, że krowy pasą się bezpośrednio na samym piasku. Wypas obejmuje także obszary znajdujące się za wydmami, w sąsiedztwie rzeki oraz wśród nadmorskiej roślinności.
Na plaży zwierzęta przede wszystkim przechodzą i odpoczywają. To właśnie wtedy powstają zdjęcia, na których białe bydło leży tuż obok brzegu morza.
Rolniczy kalendarz ważniejszy niż sezon turystyczny
Krowy z Bèrchidy nie przebywają na plaży przez cały rok. Ich obecność zależy od warunków pogodowych, dostępności wody i roślinności oraz decyzji hodowcy. Nie każdy turysta odwiedzający to miejsce zobaczy więc stado. Zwierzęta mogą przebywać w okolicy przez kilka tygodni, ale czas ich pobytu nie wynika z kalendarza urlopowego.
Włoski dziennik „La Nuova Sardegna” podkreśla, że wypas bydła na tym odcinku wybrzeża nie jest nowym zjawiskiem. Obecność stad w okolicy dokumentowano już w latach 70. XX wieku. Dopiero media społecznościowe sprawiły, że praktyka znana miejscowym hodowcom zaczęła wzbudzać zainteresowanie odbiorców z różnych części świata.
Zwykła praca hodowcy stała się internetową atrakcją
Dla hodowcy przeprowadzenie stada na wybrzeże oznacza organizację wypasu, dostęp do wody oraz zmianę użytkowanych pastwisk. Dla osób, które nie mają na co dzień kontaktu z bydłem, widok dużych, jasnych krów odpoczywających nad morzem wygląda niemal nierealnie.
„La Nuova Sardegna” informowała w kwietniu 2026 roku, że na plażę przyjeżdżali już turyści z Hiszpanii i Stanów Zjednoczonych, licząc na sfotografowanie zwierząt. Nagrania z Bèrchidy zdobywały w internecie miliony wyświetleń.
Rolnik nie czeka z inwestycjami. Nowa obora dla cieląt kosztowała 400 tys. euro
Historia białych krów pokazuje, jak łatwo zwykły element pracy hodowlanej może stać się turystyczną sensacją. Dla odwiedzających Sardynię stado na plaży pozostaje niezwykłym widokiem. Dla gospodarstwa jest częścią rytmu wypasu, który od lat wyznaczają pory roku, dostęp do paszy i wody.
Oprac. Maria Khamiuk
