Rekordowe Agro Show mimo trudnej koniunktury
Agro Show 2026 to już 27. edycja międzynarodowej wystawy organizowanej w Bednarach. W tegorocznej imprezie uczestniczyło około 700 wystawców, a wydarzenie zajęło rekordową powierzchnię.
– To rekordowy wynik, jeśli chodzi o liczbę wystawców i powierzchnię wystawy. Paradoksalnie odbywa się to jednak w trudnym czasie dla rolnictwa. Jeśli sytuacja jest trudna dla rolników, to jest również trudna dla nas, przedsiębiorców – mówi Przemysław Bochat.
Prezes PIGMiUR podkreśla, że Agro Show od początku było inicjatywą polskich producentów, importerów i liderów rynku maszyn rolniczych. W jego ocenie wystawa może w najbliższych latach umocnić swoją pozycję nie tylko w Europie, lecz także na świecie.
Koniec boomu inwestycyjnego na rynku maszyn
Po okresie intensywnych zakupów finansowanych między innymi z funduszy unijnych rynek maszyn rolniczych wyraźnie wyhamował. Rolnicy ostrożniej podejmują decyzje, a firmy muszą mierzyć się z problemami ze sprzedażą i płynnością finansową.
– Ten okres boomu dużych inwestycji w tej chwili się skończył. Wiele firm boryka się z problemami z płynnością finansową. Nie dramatyzujmy, ale dzisiaj musimy ten trudniejszy czas przetrwać – ocenia Bochat.
Na decyzje zakupowe wpływają przede wszystkim niskie i niestabilne dochody gospodarstw, sytuacja geopolityczna oraz wysokie koszty prowadzenia produkcji. Rolnicy dokładniej analizują opłacalność każdej inwestycji, a zakup nowej maszyny często odkładają na później.
Branża apeluje o więcej pieniędzy na inwestycje
Zdaniem prezesa PIGMiUR kluczowe znaczenie dla przyszłości sektora będzie miała polityka wsparcia inwestycji w rolnictwie. Organizacja apeluje do ministra rolnictwa oraz całego rządu o zabezpieczenie większych środków na tzw. drugi filar Wspólnej Polityki Rolnej.
– Bardzo mocno apelujemy do ministra rolnictwa i całego rządu, aby w nowej perspektywie jak najwięcej środków przeznaczono na drugi filar, czyli inwestycje, a nie tylko na dopłaty bezpośrednie. Dla naszej branży jest to niezwykle istotne – podkreśla Przemysław Bochat.
Wsparcie powinno obejmować nie tylko zakup ciągników i maszyn uprawowych. Coraz większe znaczenie mają również inwestycje w przechowalnictwo, wyposażenie budynków, rolnictwo precyzyjne, systemy ograniczające koszty oraz rozwiązania poprawiające efektywność produkcji.
Rolnicy kupują, ale każdą decyzję dokładnie kalkulują
Oferta prezentowana podczas Agro Show jest bardzo szeroka i odpowiada na potrzeby zarówno mniejszych gospodarstw, jak i dużych przedsiębiorstw rolnych. Jednak sama dostępność technologii nie oznacza automatycznie wzrostu sprzedaży.
– Decyzje zakupowe, które dzisiaj zapadają w gospodarstwach, są bardzo przemyślane i rozsądne. Kwestia kosztów, ich ograniczenia oraz ceny zakupu bierze obecnie górę – mówi Bochat.
W praktyce rolnicy zwracają większą uwagę na zużycie paliwa, wydajność, koszty serwisowania, trwałość maszyny oraz możliwość szybkiego zwrotu z inwestycji. Mniej chętnie podejmują decyzje wyłącznie na podstawie chęci wymiany parku maszynowego na nowszy.
Firmy poprawiają warunki finansowania
Wobec słabszego popytu producenci i importerzy coraz częściej próbują przyciągnąć klientów atrakcyjniejszym finansowaniem. Na rynku pojawiają się korzystniejsze oferty leasingowe, kredyty oraz promocje przygotowywane indywidualnie dla gospodarstw.
– W trudniejszym okresie, jeśli chodzi o koniunkturę i sprzedaż, oferta finansowa musi być dużo lepsza. Dzisiaj wracają nawet leasingi na poziomie 100 czy 101 procent. Rolnicy mogą wybierać najlepszą dla siebie formułę – wskazuje prezes PIGMiUR.
Takie rozwiązania mogą częściowo pobudzić rynek, jednak nie zastąpią stabilnych dochodów gospodarstw ani systemowego wsparcia inwestycji. Dla wielu rolników nawet korzystny leasing pozostaje zobowiązaniem, które musi mieć uzasadnienie w rachunku ekonomicznym.
Polska wieś przeszła ogromną modernizację
Przemysław Bochat zwraca uwagę, że rozwój polskiego rolnictwa w ostatnich dekadach był ogromny. W ciągu ponad 30 lat, w tym ponad 20 lat członkostwa Polski w Unii Europejskiej, gospodarstwa przeszły technologiczną transformację.
– To był dziejowy przeskok. Wydaje mi się, że nikomu nie śniło się, że polskie rolnictwo może tak daleko zajść w tak krótkim czasie. Powinniśmy się z tego cieszyć i dalej się rozwijać – podkreśla.
Zdaniem prezesa PIGMiUR oferta maszyn dostępna w Polsce może dziś zaspokoić potrzeby gospodarstw o bardzo różnej skali. Największy potencjał inwestycyjny mają jednak gospodarstwa średnie i większe, które mogą efektywniej wykorzystać nowoczesne technologie.
Traktor pulling i nowe atrakcje na Agro Show
Agro Show to nie tylko ekspozycja maszyn, lecz także pokazy polowe i wydarzenia przygotowane dla zwiedzających. W tym roku po raz pierwszy zaprezentowano pokazy traktor pullingu.
– To ogromne, głośne i wyjące maszyny. Chcemy dalej iść w tym kierunku, a w przyszłym roku z pewnością ponownie zaskoczymy naszych zwiedzających – zapowiada Bochat.
Organizatorzy zamierzają rozwijać wydarzenie i zwiększać jego atrakcyjność. Celem jest osiągnięcie w ciągu najbliższych lat pozycji największej i najlepszej wystawy tego typu na świecie.
Branża maszyn czeka na odbudowę inwestycji
Tegoroczne Agro Show pokazało siłę polskiego rynku maszyn rolniczych, ale jednocześnie uwidoczniło jego problemy. Liczba wystawców i skala wydarzenia pozostają imponujące, jednak producenci i importerzy potrzebują odbudowy popytu.
Najważniejsze będą stabilniejsze warunki ekonomiczne w gospodarstwach, korzystne finansowanie oraz większe środki na inwestycje. Bez tego rolnicy nadal będą odkładać zakup nowego sprzętu, a firmy będą musiały funkcjonować w warunkach ograniczonej sprzedaży
