Kiedy można jeszcze wykonać jesienny zabieg?
W ostatnim okresie spadło trochę deszczu w wielu regionach kraju. To dobrze wróży skuteczności zastosowanych herbicydów. Wiele kluczowych substancji bowiem działa odglebowo i potrzebuje właśnie wilgoci. Należą do nich popularny diflufenikan, pendimetalina, prosulfokarb czy flufenacet.
Dlaczego miotły zbożowej nie warto zostawiać do wiosny?
– Gdyby deszcz nie spadł, to o działanie herbicydów możnaby się martwić. Niweykluczone, że konieczne byłyby poprawki jeszcze jesienne, bo coraz częściej nie mamy typowej zimy i długo trwa właśnie jesień – mówi Marcin Bystroński z Innvigo. Podkreśla, że najważniejsze jesienią jest zwalczanie miotły zbożowej. Jeśli osobniki, które powschodzą i nie będą zwalczone jesienią, to wiosną będzie z nimi duży problem. Przede wszystkim dlatego, że herbicyd wiosenny może do nich nie dotrzeć w wyrośnietym łanie zboża.
– Jeśli jesień będzie długa, późno zasialismy pszenicę po buraku czy kukurydzy i jeśli temperatura będzie dodatnia i nie będzie śniegu, to możemy jeszcze zastosować herbicyd. Głównie pod kątem miotły. Część dwuliściennych powschodzi jeszcze pewnie wiosną i pod ich kątem możemy wtedy wykonać poprawkę odchwaszczania – mówi Marcin Bystroński.
Kiedy potrzebna jest poprawka jesiennego odchwaszczania?
– Jeśli na stnaowisku mamy problem z miotłą, ale też innymi jednoliściennymi chwastami, jak wyczyniec, stokłosy czy życice, to poprawkę jesienną możemy wykonać np. mezosulfuronem. To wyjątkowo uciązliwe chwasty i najlepiej je zwalczać oczywiście jesienią. Niewykluczone jednak, że wymagana będzie też poprawka wiosenna – mówi Marcin Bystroński.
Rosa i wiatr: kiedy nie wykonywać oprysku?
Późną jesienią trudniej o idealne warunki do zabiegu, nie tylko temperaturę, ale też o suche rośliny. Jeśli te są pokryte długo utrzymującą się rosą, to zabieg nalezy wykonać w momencie, kiedy tej wilgoci na rośłinach w ciągu dnia jest jak najmniej. Idealnie by było, gdyby rośliny całkowicie wysychały w ciągu dnia. Najgorszy do zabiegów będzie oczywiście poranek. Pamiętajmy też o wietrze – ten nie może przekraczać 4 m/s, a maksymalnie 5 m/s, jeśli stosujemy techniki ograniczające znoszenie cieczy (np. rozpylacze czy pomocniczy strumień powietrza).
