Najnowszy raport Szkoły Głównej Handlowej pokazuje, że najbardziej prawdopodobny jest scenariusz WIN-WIN (z korzyścią dla obu stron). Polscy eksperci częściej niż ukraińscy obawiają się jednak, że koszty integracji mogą ponieść rolnicy Europy Środkowo-Wschodniej.
Ewentualne członkostwo Ukrainy w UE może istotnie zmienić układ sił na europejskim rynku żywności. Dla producentów rolnych najważniejsze będą jednak nie polityczne deklaracje, lecz ceny skupu, koszty produkcji i zasady konkurencji.
Temat był przedmiotem debaty "Akcesja Ukrainy do Unii Europejskiej a bezpieczeństwo żywnościowe regionu", która odbyła się podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu w ramach bloku "Polityka międzynarodowa i bezpieczeństwo".
W dyskusji uczestniczył Marcin Hydzik, prezes zarządu Związku Polskich Przetwórców Mleka i przewodniczący Porozumienia dla mleczarstwa, a także prof. Roman Sobiecki, dr Julia Zolotnytska oraz przewodniczący Witold Pitura z Rady Powiatu Tomaszowskiego.
Punktem odniesienia dla rozmowy był raport SGH i Forum Ekonomicznego 2026 "Konsekwencje akcesji Ukrainy do UE dla bezpieczeństwa żywnościowego krajów Europy Środkowo-Wschodniej", przygotowany przez Stanisława Kowalczyka, Romana Sobieckiego, Julię Zolotnytską, Weronikę Daniłowską i Annę Zdyb.
46% ekspertów wskazuje na scenariusz WIN-WIN
Autorzy raportu przeanalizowali potencjalne skutki członkostwa Ukrainy z perspektywy Polski, Ukrainy oraz innych państw Europy Środkowo-Wschodniej.
W badaniu przeprowadzonym metodą delficką (polega na osiąganiu konsensusu opinii niezależnych ekspertów poprzez kilka rund anonimowych ankiet) uczestniczyły 64 osoby: 25 ekspertów z Ukrainy, 23 z Polski oraz 16 z Bułgarii, Czech, Rumunii i Węgier. Respondenci rozdzielali 100 punktów prawdopodobieństwa pomiędzy cztery możliwe scenariusze skutków integracji.
Najwyżej oceniono wariant WIN-WIN, zakładający korzyści zarówno dla Ukrainy, jak i państw Europy Środkowo-Wschodniej. Jego średnie prawdopodobieństwo oceniono na 46%. Nie oznacza to jednak, że wszystkie państwa regionu patrzą na przyszłą integrację w taki sam sposób.
Polscy eksperci bardziej obawiają się konkurencji Ukrainy
Wśród ekspertów z Ukrainy scenariusz WIN-WIN uzyskał około 55%, podczas gdy w grupie polskiej było to 39%. Jednocześnie polscy eksperci częściej wskazywali wariant WIN-LOSE, czyli sytuację, w której Ukraina odnosi korzyści z integracji, natomiast część państw Europy Środkowo-Wschodniej ponosi jej koszty. W polskiej grupie scenariusz ten uzyskał około 42%.
Różnica pokazuje, jak inaczej obie strony postrzegają ten sam proces.
Dla Ukrainy członkostwo w UE jest przede wszystkim szansą rozwojową i możliwością pełniejszego wykorzystania potencjału gospodarczego. Państwa regionu większą uwagę zwracają natomiast na to, jak duży wzrost podaży ukraińskich produktów pojawi się na wspólnym rynku i jaki będzie miał wpływ na ceny.
Więcej ukraińskiej żywności może oznaczać presję na ceny
Jednym z głównych źródeł obaw jest potencjalny wzrost podaży relatywnie tanich ukraińskich produktów rolnych na rynku unijnym. Może on wywierać presję na ceny, obniżać dochody producentów w państwach Europy Środkowo-Wschodniej i destabilizować niektóre rynki lokalne.
Z punktu widzenia konsumentów większa dostępność żywności może być korzystna. Dla producentów sytuacja jest znacznie bardziej złożona. Jeżeli ceny skupu spadną szybciej niż koszty produkcji, nawet wzrost sprzedaży nie musi oznaczać poprawy sytuacji gospodarstwa.
Dlatego w debacie o ukraińskiej akcesji trzeba rozdzielić dwie kwestie: bezpieczeństwo żywnościowe całej UE oraz ekonomiczną sytuację konkretnych sektorów i gospodarstw.
Dla rolnika problemem może być nie żywność, ale cena
Akcesja Ukrainy nie musi oznaczać zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego UE. Wręcz przeciwnie – większy potencjał produkcyjny Ukrainy może, przy odpowiednim przygotowaniu procesu integracji, wzmocnić odporność europejskiego systemu żywnościowego.
Ryzyko dotyczy przede wszystkim mechanizmów rynkowych oraz sposobu rozłożenia kosztów i korzyści.
Możliwa jest więc sytuacja, w której Unia Europejska jako całość zyska większą odporność i dostęp do większej ilości żywności, podczas gdy część gospodarstw w Europie Środkowo-Wschodniej będzie musiała zmierzyć się ze spadkiem cen i dochodów.
Pozytywny efekt integracji w skali całej UE nie musi zatem automatycznie oznaczać korzyści dla każdego regionu i sektora.
Hydzik: potrzebne są równe zasady konkurencji
Na ten problem zwracał uwagę podczas debaty Marcin Hydzik. Prezes zarządu ZPPM i przewodniczący Porozumienia dla mleczarstwa uważa, że Polska powinna prowadzić rozmowy z Ukrainą dotyczące jej przyszłego członkostwa, ale proces integracji powinien być odpowiednio przygotowany i rozłożony w czasie.
– Powinny być prowadzone rozmowy z Ukrainą, ale sama integracja powinna być stopniowa, oparta na docelowo wspólnych standardach, równych zasadach konkurencji i skutecznych mechanizmach reagowania na zakłócenia rynkowe – podkreśla Marcin Hydzik.
Jego stanowisko jest zbieżne z rekomendacjami raportu SGH, który wskazuje na potrzebę stopniowego dostosowywania ukraińskiego rolnictwa do standardów UE, tworzenia mechanizmów stabilizujących rynki lokalne oraz wypracowania rekompensat dla producentów narażonych na negatywne skutki konkurencji cenowej.
Co stanie się z WPR po wejściu Ukrainy do UE?
Jednym z najważniejszych pytań dla rolników pozostaje przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej.
Włączenie Ukrainy do jednolitego rynku oznaczałoby istotną zmianę skali europejskiego rolnictwa. Dlatego znaczenie będzie miało nie tylko samo członkostwo, ale również sposób i tempo włączenia ukraińskiego sektora rolnego do poszczególnych mechanizmów WPR.
Dla producentów szczególnie istotne będą rozwiązania pozwalające reagować na gwałtowne zmiany podaży i cen oraz instrumenty chroniące sektory najbardziej narażone na skutki zwiększonej konkurencji.
Raport SGH wskazuje na potrzebę tworzenia mechanizmów stabilizujących rynki lokalne i rekompensat dla producentów, którzy mogą zostać negatywnie dotknięci konkurencją cenową.
Rolnicy z regionu muszą budować przewagi
Odpowiedzią na ukraińską konkurencję nie musi być wyłącznie ochrona rynku. Autorzy raportu wskazują na potrzebę rozwijania przewag jakościowych przez rolników i przetwórców z Europy Środkowo-Wschodniej. Ważne ma być również pogłębianie współpracy w łańcuchach dostaw oraz rozwijanie eksportu żywności z regionu na rynki pozaunijne.
Jednym ze sposobów odpowiedzi na większą konkurencję może być zwiększanie wartości dodanej. Konkurowanie wyłącznie ceną z producentem dysponującym dużym potencjałem produkcyjnym może być trudne.
Większego znaczenia mogą nabierać jakość, przetworzenie, marka, pochodzenie produktu oraz silniejsza pozycja producentów w łańcuchu żywnościowym.
Polskie mleczarstwo szczególnie uważnie obserwuje Ukrainę
Dla sektora mleczarskiego kwestia ukraińskiej akcesji będzie miała szczególne znaczenie. Jak wskazuje Hydzik, branża powinna uważnie obserwować przede wszystkim warunki przyszłego włączenia Ukrainy do jednolitego rynku, instrumenty WPR, harmonizację standardów produkcji oraz mechanizmy ochrony sektorów i regionów najbardziej narażonych na gwałtowne zmiany konkurencyjne.
Nie chodzi więc wyłącznie o wielkość ukraińskiej produkcji mleka. Równie ważne będą koszty produkcji, jakość surowca, wymagania dotyczące przetwórstwa oraz zasady dostępu do wspólnego rynku.
Dla polskich producentów mleka istotne będzie również to, czy ewentualne różnice w kosztach i standardach produkcji zostaną ograniczone przed pełnym otwarciem wspólnego rynku.
Ukraina może być konkurentem, ale także partnerem
W debacie o ukraińskiej akcesji łatwo skupić się wyłącznie na zagrożeniach. Tymczasem integracja może przynieść również potencjalne korzyści. Ukraina może zwiększyć potencjał produkcyjny UE i – przy odpowiednim przygotowaniu procesu – wzmocnić europejski system bezpieczeństwa żywnościowego. Integracja może również stworzyć nowe możliwości współpracy gospodarczej i rozwoju łańcuchów dostaw.
Warunkiem jest jednak takie zaprojektowanie procesu, aby korzyści nie były koncentrowane w jednych państwach i sektorach, a koszty przerzucane na inne.
Scenariusz jest możliwy, ale nie wydarzy się sam
Raport SGH nie daje prostej odpowiedzi, czy Ukraina będzie dla polskiego rolnictwa szansą, czy zagrożeniem. Pokazuje natomiast, że oba scenariusze są możliwe. Najbardziej prawdopodobny – zdaniem badanych ekspertów – jest wariant WIN-WIN. Aby jednak rzeczywiście stał się korzystny również dla producentów z Polski i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, potrzebne będą konkretne rozwiązania.
Chodzi przede wszystkim o stopniową integrację, harmonizację standardów, równe zasady konkurencji, odpowiednio zaprojektowane instrumenty WPR oraz skuteczne mechanizmy reagowania na zakłócenia rynku.
Dla polskich rolników kluczowe będzie więc nie tylko pytanie, czy Ukraina wejdzie do UE, ale również kiedy, na jakich zasadach i jak szybko jej rolnictwo zostanie włączone do poszczególnych mechanizmów wspólnego rynku.
Krzysztof Zacharuk
