W Anglii przybyło gospodarstw na sprzedaż
Od stycznia do końca czerwca 2026 r. w Anglii wystawiono na sprzedaż 177 gospodarstw. Jak podaje Financial Times, powołując się na dane firmy Strutt & Parker, to najwyższy wynik dla pierwszego półrocza od 2007 r.
Liczba ofert była o 16% wyższa od średniej z ostatnich pięciu lat. Nie zwiększyła się jednak wyraźnie łączna powierzchnia ziemi, która trafiła na rynek. Oznacza to, że pojawiło się więcej ofert mniejszych gospodarstw lub ich części.
Średnia oferta obejmowała około 134 ha. W warunkach angielskich takie gospodarstwa pośrednicy zaliczają do mniejszych, choć z perspektywy polskiego rolnika nadal jest to duży areał.
Financial Times wskazuje, że właściciele gospodarstw mierzą się z wysokimi cenami paliwa, nawozów i maszyn, a jednocześnie ze słabszymi cenami płodów rolnych. Dochodzą do tego trudne warunki pogodowe i zmiany w systemie wsparcia. Szczególnie słabo radzą sobie gospodarstwa roślinne. Według Strutt & Parker w pierwszej połowie roku średnia cena gruntów ornych spadła o 6%, a pastwisk o 3%.
Nie każde gospodarstwo znika przez brak pieniędzy
Rosnąca liczba ofert wpisuje się w dłuższy proces zmian w brytyjskim rolnictwie. Według danych Anderson Centre liczba pełnoetatowych gospodarstw spadła z około 66,5 tys. w 2000 r. do 51,3 tys. w 2025 r.
Mniejsze gospodarstwa znikają, a ziemia często trafia do większych sąsiadów lub inwestorów, czyli dochodzi do koncentracji Nie zawsze chodzi jednak o bankructwo. Część rolników przechodzi na emeryturę, nie ma następcy albo po prostu nie chce już dalej prowadzić produkcji.
W całej UE gospodarstw jest coraz mniej
Na poziomie całej Unii nie ma dziś wspólnej statystyki pokazującej, ile gospodarstw wystawiono lub sprzedano. Eurostat podaje jednak, że między 2005 a 2020 r. liczba gospodarstw w UE zmniejszyła się o 5,3 mln, czyli o około 37%. Nie oznacza to, że wszystkie zostały sprzedane. Część zlikwidowano, część połączono z innymi, a ziemię przejęli sąsiedzi lub dzierżawcy.
Unia dopiero przygotowuje dokładniejszy monitoring rynku. Planowane Europejskie Obserwatorium Gruntów Rolnych ma zbierać informacje m.in. o transakcjach, cenach ziemi, prawach do jej użytkowania i zmianach zachodzących na rynku. Komisja Europejska prowadzi obecnie projekt pilotażowy i powołała grupę ekspertów, która ma pomóc w stworzeniu obserwatorium.
W Polsce też przybywa ofert sprzedaży gospodarstw rolnych
W Polsce nie ma oficjalnych danych pokazujących, ile całych, działających gospodarstw wystawiono na sprzedaż. KOWR podaje jednak, że w 2025 r. na platformie eRolnik opublikowano 7,5 tys. ogłoszeń dotyczących sprzedaży nieruchomości rolnych. Rok wcześniej było ich 6,1 tys.
To wzrost o blisko 23%. Trzeba jednak pamiętać, że ogłoszenia mogą dotyczyć zarówno całych gospodarstw, jak i pojedynczych działek. Dlatego tych danych nie można wprost porównać z wynikami z Anglii. Także na naszym portalu opisywaliśmy ostatnio konkretne gospodarstwa, które trafiły na sprzedaż.
W maju przedstawiliśmy historię gospodarstwa mlecznego na Dolnym Śląsku. Właściciele jeszcze niedawno planowali budowę nowej obory. Przy cenie mleka wynoszącej 1,46 zł/l uznali jednak, że dalsza produkcja i kolejne inwestycje nie mają sensu. Zaczęli sprzedawać stado, ziemię i gospodarstwo, ale chętnych było niewielu.
Kilka dni wcześniej pisaliśmy o zupełnie innym przypadku. Kazimierz Więcko wystawił na sprzedaż dobrze działające gospodarstwo, które produkuje około 2 mln litrów mleka rocznie. Nie chodziło o brak opłacalności. Rolnik chciał przejść na emeryturę i nie miał następcy gotowego przejąć tak duże gospodarstwo.
Obie historie pokazują, że sprzedaż gospodarstwa nie zawsze oznacza kryzys finansowy. Problemem może być także brak następcy, wiek właściciela lub trudności kupującego z uzyskaniem kredytu. Wspólny pozostaje jednak jeden kłopot: coraz trudniej znaleźć osobę, która chce i może przejąć całe gospodarstwo.
Oprac. Maria Khamiuk
