Weterynaria od lat przyciąga wielu kandydatów, ale wymaga znacznie więcej niż zamiłowania do zwierząt. Studia trwają 5,5 roku i obejmują zarówno leczenie psów i kotów, jak i choroby bydła, trzody chlewnej, drobiu, koni czy owiec. Przyszli lekarze uczą się również zasad bioasekuracji, kontroli żywności i pracy w Inspekcji Weterynaryjnej.
W wyborze uczelni może pomóc Ranking Kierunków Studiów Perspektywy 2026. W tym roku zestawienie obejmuje siedem ośrodków.
Ranking weterynarii 2026. Która uczelnia jest najlepsza?
Czołówka pozostała bez zmian. SGGW ponownie wyprzedziła Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu oraz Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Niewielka różnica dzieli trzecią i czwartą uczelnię: Olsztyn uzyskał 88,1 pkt, a Lublin 87,4 pkt.
Ranking jest jednak tylko jednym z narzędzi wyboru. Dużą część punktacji tworzą wyniki działalności naukowej i publikacyjnej. Kandydat powinien osobno sprawdzić bazę kliniczną, kontakt ze zwierzętami gospodarskimi, organizację praktyk oraz zasady rekrutacji.
Jak wyglądają studia weterynaryjne?
Kształcenie przyszłego lekarza weterynarii podlega ogólnokrajowym standardom. Studia trwają 11 albo 12 semestrów i wymagają zdobycia co najmniej 360 punktów ECTS. Wynika to z Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 17 lipca 2019 r. w sprawie standardu kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu lekarza weterynarii. Wszystkie uczelnie ujęte w rankingu prowadzą w praktyce program trwający 11 semestrów, czyli 5,5 roku.
Pierwsze lata zwykle przynoszą dużo anatomii, histologii, fizjologii, biochemii, mikrobiologii i farmakologii. Później pojawiają się diagnostyka, chirurgia oraz choroby poszczególnych gatunków. Na końcowych latach rośnie liczba zajęć klinicznych, staży i praktyk.
Nie są to więc studia przeznaczone wyłącznie dla osób, które chcą pracować w gabinecie dla psów i kotów. Absolwent może leczyć zwierzęta gospodarskie, opiekować się zdrowiem całych stad, pracować w Inspekcji Weterynaryjnej, laboratorium, przemyśle spożywczym lub firmie farmaceutycznej.
SGGW pierwsza w rankingu. Co oferuje przyzłym weterynarzom?
Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie przewidziała na rok akademicki 2026/2027 180 miejsc na polskojęzycznej weterynarii. W rekrutacji liczą się po połowie wyniki z biologii i chemii.
Program obejmuje diagnostykę, leczenie i profilaktykę chorób zwierząt towarzyszących, gospodarskich, koni oraz drobiu. Studenci poznają również zagadnienia związane z rozrodem, chirurgią, chorobami zakaźnymi, bezpieczeństwem żywności i zdrowiem publicznym.
Zajęcia praktyczne odbywają się między innymi w klinikach, gospodarstwach i fermach, zakładach przetwarzających produkty pochodzenia zwierzęcego oraz jednostkach związanych z nadzorem weterynaryjnym. Studenci korzystają także z Kliniki Małych Zwierząt i zaplecza laboratoryjnego uczelni.
Wrocław stawia na klinikę, stada i bezpieczeństwo żywności
Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu zajął drugie miejsce. Program nie ogranicza się do zwierząt towarzyszących. Obejmuje również choroby zwierząt gospodarskich, koni, ptaków i ryb, praktykę kliniczną oraz zajęcia w ubojniach i zakładach przetwarzających żywność pochodzenia zwierzęcego.
Wśród przedmiotów i zajęć do wyboru znajdują się między innymi praktyczne aspekty rozrodu świń, biotechniki stosowane w rozrodzie bydła, diagnostyka i leczenie chorób przeżuwaczy oraz doradztwo weterynaryjne dla ferm. Na końcowych semestrach studenci odbywają staże poświęcone chorobom zwierząt gospodarskich, koni, ptaków oraz psów i kotów.
Weterynaria w Olsztynie blisko gospodarstw i dużych zwierząt
Trzecie miejsce zajął Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. To uczelnia położona w regionie o dużym znaczeniu produkcji mleka, bydła i drobiu, co sprzyja współpracy z gospodarstwami i fermami.
W ofercie UWM mocno zaznaczono praktyki hodowlane, podczas których studenci poznają zasady żywienia, dobrostanu, profilaktyki oraz oceny zdrowia całych stad. Zajęcia odbywają się również w klinikach, zakładach produkcyjnych i Inspekcji Weterynaryjnej.
Uczelnia dysponuje klinikami dla zwierząt towarzyszących oraz zwierząt gospodarskich i koni. Studenci mają też dostęp do diagnostyki obrazowej, w tym tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego (link tutaj).
Lublin: ptaki, zwierzęta gospodarskie, konie oraz małe zwierzęta
Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie spadł z trzeciego miejsca ex aequo na pozycję czwartą, ale różnica względem Olsztyna jest niewielka.
Na ostatnich latach studenci odbywają staże kliniczne dotyczące chorób ptaków, zwierząt gospodarskich, koni, psów i kotów. W programie znajdują się również praktyki hodowlane, kliniczne oraz praktyki w Inspekcji Weterynaryjnej.
W rekrutacji obowiązkowa jest biologia. Kandydat wybiera też jeden dodatkowy przedmiot spośród chemii, fizyki i matematyki. Uczelnia prowadzi zarówno studia stacjonarne, jak i niestacjonarne, co odróżnia ją od części pozostałych ośrodków.
Poznań łączy weterynarię z naukami o zwierzętach
Na piątym miejscu znalazł się Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Uczelnia podkreśla, że program obejmuje zarówno zwierzęta hodowlane, jak i towarzyszące.
W rekrutacji uwzględniane są biologia i chemia. Limit na rok 2026/2027 wynosi 120 miejsc. Studenci uczą się diagnozowania i leczenia chorób, podejmowania decyzji w sytuacjach nagłych oraz komunikowania się z właścicielami zwierząt i hodowcami.
Atutem poznańskiego ośrodka jest połączenie weterynarii z zapleczem Wydziału Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach. Uczelnia posiada również rolnicze zakłady doświadczalne oraz Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej, które pełni funkcję leczniczą i dydaktyczną.
Weterynaria w Krakowie korzysta z zaplecza dwóch uczelni
Krakowski kierunek działa w ramach Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Weterynaryjnej, utworzonego przez Uniwersytet Rolniczy i Uniwersytet Jagielloński. Dzięki temu w kształceniu uczestniczą specjaliści związani zarówno z naukami rolniczymi i zwierzęcymi, jak i medycznymi.
Założeniem tego modelu jest połączenie nauk podstawowych z biologią zwierząt, leczeniem małych i dużych zwierząt oraz bezpieczeństwem żywności. Studenci korzystają z infrastruktury kilku jednostek, dlatego przed złożeniem dokumentów warto dokładnie sprawdzić lokalizacje zajęć i związane z nimi dojazdy.
Kraków zajmuje szóste miejsce w rankingu. Jednocześnie uczelnia osiągnęła najlepszy wynik w kategorii jakości kandydatów przyjmowanych na studia.
Toruń ma profil praktyczny i uwzględnia techników weterynarii
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu zamyka tegoroczne zestawienie, ale jego oferta może odpowiadać kandydatom nastawionym na zajęcia praktyczne. Uczelnia prowadzi weterynarię o profilu praktycznym i przewidziała 72 miejsca.
W rekrutacji najważniejsza jest biologia. Drugim przedmiotem może być chemia albo matematyka, a osoby mające pełne kwalifikacje technika weterynarii otrzymują dodatkowe punkty.
Program zakłada kontakt nie tylko z psami i kotami, lecz także z końmi oraz dużymi zwierzętami gospodarskimi. W 2026 r. studenci uczestniczyli między innymi w terenowym stażu z bydłem mięsnym, podczas którego brali udział w pobieraniu materiału do badań, zabiegach profilaktycznych, udzielaniu pomocy chorej jałówce i pracach związanych z rozrodem krów. Inne zajęcia organizowano we współpracy z fermami drobiu i firmami z sektora drobiarskiego.
Gdzie studiować weterynarię, aby później pracować z bydłem lub drobiem?
Osoba zainteresowana zwierzętami gospodarskimi nie powinna kierować się wyłącznie miejscem uczelni w tabeli. Znacznie ważniejsze może być to, ile przypadków klinicznych zobaczy w czasie studiów oraz czy zajęcia odbywają się w rzeczywistych gospodarstwach i fermach.
