StoryEditor

Nie tylko zaleganie. Cicha hipokalcemia kosztuje hodowców tysiące złotych

Brak przypadków zalegania poporodowego nie oznacza, że stado jest wolne od hipokalcemii. Coraz więcej badań pokazuje, że największe straty powoduje jej subkliniczna postać, której nie widać gołym okiem. Obniża wydajność mleczną, pogarsza płodność i zwiększa ryzyko wielu chorób okresu poporodowego. Jak rozpoznać zagrożenie i skutecznie mu zapobiegać? Odpowiedzią może być jedno proste badanie wykonywane jeszcze przed porodem.

NASZ AUTOR
prof. Zygmunt M. Kowalski
UR w Krakowie
17.07.2026., 12:00h

Zaleganie popoporodowe to tylko wierzchołek góry lodowej

Hipokalcemia od lat kojarzona jest przede wszystkim z krowami, które po wycieleniu nie są w stanie wstać. Tymczasem współczesne badania pokazują, że kliniczne przypadki to jedynie niewielka część problemu. Nawet 40–50% wieloródek może cierpieć na subkliniczną hipokalcemię, która przebiega bez charakterystycznych objawów. Na jeden przypadek zalegania przypada nawet 8-9 krów z ukrytym niedoborem wapnia.

To właśnie ta grupa odpowiada za największe straty ekonomiczne w stadzie.

Mniej mleka, więcej chorób i słabszy rozród

Niedobór wapnia wpływa nie tylko na metabolizm, ale także na odporność i funkcjonowanie całego organizmu. Krowy z przewlekłą lub opóźnioną hipokalcemią częściej zapadają na zapalenie macicy i przemieszczenie trawieńca, produkują mniej mleka oraz później zachodzą w kolejną ciążę. W praktyce oznacza to wyższe koszty leczenia, większe straty produkcyjne i gorszą opłacalność chowu.

Winny nie jest wapń, lecz nadmiar potasu

Jak wyjaśnia prof. Kowalski, problem najczęściej nie wynika z niedoboru wapnia w dawce. Kluczowe znaczenie ma nadmiar potasu oraz nieprawidłowy bilans kationowo-anionowy (DCAD), który zaburza mechanizmy regulujące gospodarkę wapniową. Dlatego podstawą profilaktyki są odpowiednio zbilansowane dawki dla krów zasuszonych oraz właściwe stosowanie soli anionowych.

Jedno badanie pozwala uniknąć kosztownych błędów

Ekspert zwraca uwagę, że jednym z najprostszych i najbardziej przydatnych narzędzi w ocenie skuteczności profilaktyki jest pomiar pH moczu u krów w ostatnich dniach przed wycieleniem. Badanie trwa zaledwie chwilę, jest niedrogie i pozwala precyzyjnie ocenić, czy dawka soli anionowych jest właściwie dobrana. Dzięki temu można ograniczyć ryzyko zarówno zalegania poporodowego, jak i znacznie częstszej, choć niewidocznej, subklinicznej hipokalcemii.

W najnowszym numerze top agrar w dodatku top bydło prof. Zygmunt M. Kowalski wyjaśnia, dlaczego warto rutynowo oznaczać pH moczu, jak interpretować wyniki oraz w jaki sposób prawidłowo dobrać dawkę soli anionowych, aby skutecznie chronić zdrowie i wydajność krów po wycieleniu.

NASZ AUTOR<br/>prof. Zygmunt M. Kowalski<br/>UR w KrakowieNASZ AUTOR
prof. Zygmunt M. Kowalski
UR w Krakowie
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
17. lipiec 2026 12:02