Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Naukowcy bronią hodowli zwierząt futerkowych

Obrazek

463 naukowców podpisało się pod listem otwartym broniącym branżę zwierząt futerkowych.  Ich zdaniem w toczącej się dyskusji zwolennicy zakazu kierują się emocjami, a nie rzetelną wiedzą dotyczącą hodowli. Naukowcy apelują o ponowne przeanalizowanie pomysłu zamknięcia branży wartej 5 mld złotych.

wk28 lutego 2018, 11:29
– Pragniemy przypomnieć, że hodowla norek i innych zwierząt futerkowych w Polsce jest obecnie najnowocześniejsza w świecie. Decyzja o zakazie hodowli zwierząt futerkowych to deprecjacja dorobku wielu naszych poprzedników, wybitnych naukowców i zootechników. To ich twórczy wkład naukowy doprowadził do aktualnej sytuacji, w której hodowla zwierząt futerkowych w naszym kraju osiągnęła najwyższy poziom naukowy – napisało w liście do parlamentarzystów 463 pracowników naukowych m.in. z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, Instytutu Zootechniki – PIB w Balicach.

Cios w świat nauki


Naukowcy zwracają uwagę, że proponowany zakaz uderzy nie tylko w rolników – hodowców, ale także w środowiska akademickie.  Na uczelniach wyższych o profilu przyrodniczym trzeba będzie dokonać zmian w programach nauczania na kierunku Zootechnika, co pociągnie za sobą zwolnienia nauczycieli akademickich. Powstaje również pytanie, co ze studentami, którzy naukę już rozpoczęli.
– Wybierając kierunek studiów kandydaci i studenci są świadomi, że dynamicznie rozwijająca się branża hodowli zwierząt futerkowych stanowi dla nich szansę na dobrą pracę i obiecującą karierę – czytamy w liście.

O pozycji naszej nauki świadczy fakt przyznania Polsce prawa do zorganizowania w 2020 światowego kongresu IFASA (International Fur Animals Scientific Assosiation) poświęconego prezentacji najnowszych osiągnięć w zakresie doskonalenia żywienia, rozrodu, profilaktyki i dobrostanu zwierząt futerkowych.

Po pierwsze: dobrostan


Naukowcy protestują również przeciwko stereotypowemu postrzeganiu ferm norek i lisów.
– Obecnie funkcjonujące nowoczesne fermy gwarantują w pełni zaspokojenie wszystkich potrzeb utrzymywanych tam zwierząt. Nie można bowiem uzyskać wysokiej jakości skór, jeżeli zwierzęta nie będą właściwie żywione i utrzymywane. Kierunek ich użytkowania wymusza wręcz zapewnienie im jak najlepszych warunków środowiskowych. Te zasady rozumie każdy hodowca i każdy naukowiec z branży. Jesteśmy więc ostatnimi osobami, które chciałyby świadomie krzywdzić hodowane zwierzęta – czytamy w liście.

Zakazać rolnictwa!


Naukowcy zwracają również uwagę, że często używany argument o uciążliwym zapachu wokół ferm zwierząt futerkowych jest absurdalny. Specyficzne zapach są bowiem związane z każda działalnością rolniczą, a szczególnie hodowli drobiu, świń, krów czy zwierząt futerkowych. Zapachy to także efekt nawożenia pól nawozami naturalnymi. I pytają, czy nieprzyjemny zapach to wystarczający argument, żeby zakazać hodowli zwierząt futerkowych. Ich zdaniem na takie samej zasadzie można zakazać działalności rolniczej na terenach wiejskich.

wk

Ważne Tematy