Miało trafić na rynek za 2,7 mln funtów, a nowy właściciel mógł kupić całość albo wybrane części. Ostatecznie Turnastone Court Farm w angielskim hrabstwie Herefordshire (zachodnia Anglia) nie zostanie sprzedane. Countryside Regeneration Trust, organizacja zajmująca się ochroną tradycyjnych gospodarstw i rolnictwa przyjaznego przyrodzie, wycofała ofertę po reakcji lokalnej społeczności.
O sprawie poinformowało BBC, które opisało Turnastone jako gospodarstwo położone w krajobrazie od lat kojarzonym z „Opowieściami z Narnii” C.S. Lewisa. Literacka historia przyciąga uwagę, ale za decyzją o pozostawieniu ziemi kryje się znacznie bardziej przyziemny problem: ile kosztuje utrzymanie gospodarstwa, od którego oczekuje się jednocześnie produkcji rolnej, ochrony przyrody i zachowania historycznego krajobrazu.
Prawie 100 hektarów łąk, pastwisk i sadów
Turnastone Court Farm leży w Golden Valley, w pobliżu miejscowości Vowchurch, przy rzece Dore. Countryside Regeneration Trust opisuje je jako gospodarstwo o powierzchni 247 akrów, czyli niemal 100 ha. Składają się na nie przede wszystkim trwałe użytki zielone, na których utrzymywane są bydło i owce, a także zadrzewienia oraz dwa tradycyjne sady z jabłoniami i gruszami.
Większość tamtejszych łąk nie była orana od ponad 400 lat – podaje organizacja. Dzięki temu zachowały się rodzime gatunki traw charakterystyczne dla dawnych, mniej intensywnie użytkowanych użytków zielonych. CRT kupił gospodarstwo w 2003 roku, gdy część gruntów miała zostać zaorana pod uprawę ziemniaków.
W dokumentacji sprzedażowej agencji Knight Frank pojawia się nieco mniejsza powierzchnia – 238 akrów, czyli około 96 ha. Nieruchomość wystawiono za 2,7 mln funtów i podzielono na trzy części. Pierwsza obejmowała około 21 ha ziemi, Rose Cottage oraz tradycyjne i współczesne budynki gospodarcze. Druga składała się z około 10-hektarowej łąki. Największy pakiet tworzyło ponad 65 ha pastwisk, sadu i lasu.
Prospekt wskazywał, że nieruchomość może zainteresować zarówno rolników chcących powiększyć gospodarstwo, jak i nabywców szukających tzw. gospodarstwa rekreacyjnego lub gruntów do projektów kompensowania emisji dwutlenku węgla. Ziemię oferowano bez zobowiązań wynikających z programów rolno-środowiskowych. Termin składania ofert wyznaczono na 1 lipca 2026 roku.
Dlaczego organizacja chroniąca gospodarstwa chciała sprzedać farmę?
Decyzja budziła szczególne emocje, ponieważ właścicielem Turnastone nie jest prywatny inwestor. Countryside Regeneration Trust prowadzi gospodarstwa, na których łączy produkcję rolną z ochroną siedlisk, krajobrazu i dzikich zwierząt.
W lutowym komunikacie organizacja tłumaczyła, że musi uporządkować swój portfel nieruchomości, ograniczyć koszty operacyjne i przeznaczyć pieniądze na pozostałe gospodarstwa. Rosnące wydatki i coraz większa presja na finansowanie działalności organizacji charytatywnych miały sprawić, że Turnastone uznano za odpowiedni obiekt do pierwszego etapu konsolidacji majątku. Początkowy plan obejmował ziemię, budynki gospodarcze, Rose Cottage oraz Turnastone Lodge.
Dane brytyjskiej Charity Commission pokazują, że w roku finansowym zakończonym 31 marca 2025 roku CRT uzyskał niespełna 1,5 mln funtów przychodów, podczas gdy jego wydatki sięgnęły około 1,93 mln funtów. Różnica wyniosła więc ponad 427 tys. funtów. Jednocześnie organizacja odnotowała około 1,46 mln funtów zysków z inwestycji. Nie można zatem sprowadzać sytuacji do prostego bankructwa. Bardziej trafne wydaje się stwierdzenie, że właściciel szukał sposobu na finansowanie bieżących kosztów rozbudowanego majątku.
Sprzedaje działające gospodarstwo produkujące 2 mln l mleka. Nie chodzi o opłacalność
Historycznych łąk nie da się utrzymać bez pracy rolnika
Turnastone nie funkcjonuje jak skansen, w którym wystarczy pozostawić przyrodę bez ingerencji. Łąki, pastwiska, rowy, żywopłoty i sady tworzą krajobraz ukształtowany przez wielowiekową działalność rolniczą. Bez wypasu, koszenia i kontroli zarastania stopniowo zmieniłby swój charakter.
Na gruntach nadal utrzymywane są bydło i owce, które wykorzystują bogate pastwiska. To właśnie ekstensywne użytkowanie ziemi pomaga zachować dawne zbiorowiska traw oraz siedliska ptaków i innych zwierząt. CRT wymienia wśród występujących tam gatunków m.in. skowronki, makolągwy, trznadle, norniki wodne i wydry. Na łąkach rosną także storczyki oraz szelężnik, charakterystyczny dla mniej intensywnie użytkowanych użytków zielonych.
Historia gospodarstwa pokazuje więc, że ochrona przyrody nie zawsze oznacza rezygnację z produkcji rolnej. W tym przypadku to dalsze użytkowanie ziemi przez rolników stanowi jeden z warunków zachowania krajobrazu, który społeczeństwo chce chronić.
XVI-wieczny system miał przyspieszać wzrost trawy
Jednym z najcenniejszych elementów Turnastone jest dawny system gospodarowania wodą. Według CRT pola są użytkowane rolniczo od 1130 roku, a pod koniec XVI wieku właściciel ziemski Rowland Vaughan rozwinął tam sieć kanałów i urządzeń piętrzących.
System pozwalał kierować wodę z rzeki i rozprowadzać ją po łąkach. Nie chodziło wyłącznie o dostarczanie wilgoci w okresie suszy. Przepływająca woda ograniczała zamarzanie gruntu, przyspieszała wiosenny wzrost trawy i umożliwiała wcześniejsze rozpoczęcie wypasu. Pomagała również zwiększać ilość siana przeznaczanego żywienie zwierząt zimą.
Pozostałości kanałów i śluz nadal przebiegają przez gospodarstwo. Opracowania historyczne podkreślają jednak, że Turnastone stanowi tylko część większego układu łąk podmokłych w Golden Valley. Poszczególne odcinki systemu były ze sobą połączone, dlatego nie powinno się analizować farmy w oderwaniu od całej doliny.
Głosy mieszkańców zmieniły decyzję właściciela
Po ogłoszeniu sprzedaży do CRT zaczęły napływać listy od sympatyków organizacji i mieszkańców Herefordshire. BBC opisywało ich działania jako lokalną kampanię na rzecz zachowania gospodarstwa. Sam właściciel informuje ostrożniej, że wysłuchał głosów społeczności, ponownie przeanalizował argumenty i uznał, że więcej przemawia za pozostawieniem Turnastone niż za jego zbyciem.
18 czerwca organizacja wycofała całą aktualną ofertę. Zapewniła też, że grunty rolne Turnastone nie wrócą pod obrady dotyczące przyszłej sprzedaży.
Nie oznacza to jednak definitywnego zamknięcia sprawy wszystkich nieruchomości. CRT nadal szuka sposobu na poprawę swojej sytuacji finansowej, a przyszłe rozmowy mogą objąć część budynków gospodarczych, Turnastone Lodge i Rose Cottage. Organizacja zapowiedziała również poszukiwanie partnerów, którzy pomogą utrzymać gospodarstwo i rozwijać jego działalność.
Czy gospodarstwo naprawdę zainspirowało Narnię?
Golden Valley od lat łączy się z twórczością C.S. Lewisa. W licznych publikacjach pojawia się informacja, że krajobraz doliny miał inspirować pisarza podczas tworzenia Narnii. Położony w okolicy neolityczny grobowiec Arthur’s Stone, czyli Kamień Artura, bywa z kolei przedstawiany jako pierwowzór Kamiennego Stołu, na którym w „Lwie, Czarownicy i starej szafie” ginie Aslan.
Do tych twierdzeń warto jednak podchodzić ostrożnie. Nie udało się odnaleźć jednoznacznej wypowiedzi Lewisa, w której wskazałby Turnastone Court Farm jako bezpośrednią inspirację. Autor serwisu The Wardrobe Door, poświęconego twórczości pisarza, również zwrócił uwagę na brak wyraźnego źródła potwierdzającego popularną opowieść.
Oficjalny serwis C.S. Lewisa podaje natomiast, że bardziej prawdopodobną inspiracją dla Kamiennego Stołu były dolmeny znane pisarzowi z rodzinnej Irlandii. Najbezpieczniej mówić więc o gospodarstwie leżącym w krajobrazie kojarzonym z Narnią, a nie o miejscu, które bezspornie zainspirowało jej twórcę.
Kto zapłaci za ochronę rolniczego krajobrazu?
Historia Turnastone Court Farm nie kończy się wraz z wycofaniem oferty. Zniknęło bezpośrednie ryzyko sprzedaży ziemi, ale nie zniknęły koszty utrzymania łąk, pastwisk, rowów, sadów i zabytkowych zabudowań.
Przypadek brytyjskiej farmy pokazuje problem, który dotyczy także rolnictwa w innych częściach Europy. Społeczeństwo oczekuje od gospodarstw produkcji żywności, zachowania tradycyjnego krajobrazu, poprawy retencji i ochrony różnorodności biologicznej. Każde z tych zadań wymaga jednak pracy, inwestycji oraz stabilnego źródła dochodu.
W Turnastone lokalna społeczność pomogła zatrzymać sprzedaż. Teraz właściciel musi znaleźć odpowiedź na trudniejsze pytanie: jak finansować gospodarstwo, aby pozostało jednocześnie czynne rolniczo, cenne przyrodniczo i dostępne dla przyszłych pokoleń?
Oprac. Maria Khamiuk
