StoryEditor

Susza 2018: Dla kogo i jakie wsparcie?

Od kilku dni odbieramy pełne oburzenia telefony od rolników i z izb rolniczych. Chodzi o szacowanie strat suszowych przez gminne komisje, powołane przez wojewodów.
27.08.2018., 14:08h
– Mam pola w trzech gminach. W dwóch komisje oszacowały straty na poziomie zgodnym z rzeczywistością. W jednej natomiast stwierdzili zero strat. Tymczasem nie dość, że pola są oddalone od siebie raptem o kilka kilometrów, to tam także nie padało – mówi rolnik ze wschodniej Polski. Pyta oburzony dlaczego tak jest?

Co dziwne podczas szacowania na polu, pani z tej trzeciej gminy stwierdziła, że są straty. Gdy miało dojść do podpisania protokołu nie wpisano na nim strat.

– Zażądano ode mnie rachunków za sprzedaż ziarna. Ja odmówiłem, gdyż to jest nie tylko moja tajemnica, ale i firmy, której sprzedałem. A przecież komisje nie miały domagać się dokumentów! - dodaje rolnik.

Podobna sytuacja jest w centralnej Polsce. Rolniczka, a jednocześnie członek komisji z ramienia izby rolniczej mówi nam, że straty są szacowane na polu, ale i tak z góry przychodzą wytyczne co do wysokości strat.

– Gdy szacowaliśmy straty wpisywaliśmy w protokoły straty także na użytkach zielonych i w kukurydzy. Jakież było moje zdziwienie i oburzenie, gdy w gminie w kukurydzy kazali wpisać 0% strat! Przecież to wierutna bzdura! Uprawa ta ucierpiała nie mniej niż zboża. W zeszłym roku z tej samej powierzchni miałam trzy pryzmy, a w tym tylko dwie. Poza tym jakość kiszonki jest beznadziejna - dużo włókna a mało ziarna i energii - mówi rozmówczyni.

Wyjaśnia, że podobno takie wytyczne gmina dostała z góry od osoby koordynującej zbieranie strat w województwie z ramienia wojewody. Po co w takim razie komisje, skoro i tak informacja idzie „odpowiednio” poprawiona do rządzących – pyta rozmówczyni?

– Nie wiadomo ile będzie pieniędzy na pomoc na hektar, ale nawet jeśli będą to niewielkie kwoty, to rolnicy utrzymujący się z mleka, nie dostaną nic. U nich to głownie użytki zielone i kukurydza. Czym w takim razie karmić bydło? Za co kupić paszę? - pyta rolniczka?

Jeszce inny przypadek z jest z zachodniej Wielkopolski.

– Komisja suszowa była u mnie pod koniec czerwca. W protokole wpisano spore straty w zbożach jarych dochodzące do 70%. Teraz wezwali mnie na podpisanie protokołu. Jakże zdziwiłem się, gdy widniało tam zaledwie 29% strat. W gminie tłumaczyli się, że uwzględnili produkcję zwierzęcą i roślinną w ramach całego gospodarstwa. Tymczasem wiem, że można to rozdzielić na podstawie nowych przepisów - mówi rolnik.

Na ten jego argument wyjaśnili mu w gminie, że takie rozbicie będzie możliwe we wniosku do Agencji. – Mam wątpliwości, czy tak będzie. Jak podpiszę protokół z 29-procentową stratą, to zostanę ugotowany – mówi rolnik.

Kolejne wątpliwości dotyczą rolników, którzy nie składali dotychczas wniosków o zbadanie poziomu strat, gdyż maja głównie produkcję zwierzęcą.

– Gdy ma się bydło lub świnie i całe gospodarstwo traktowane jest jako jedno, nigdy dotychczas nie było sensu składać wniosku. Tak zawsze oszacowano, że żaden z nas nic nie dostawał - wspomina rolnik z południowego zachodu kraju. - Teraz gdy zmieniły się przepisy okazuje się, że jest za późno na szacowanie strat w produkcji roślinnej, bo zboże zostało zebrane z pola - mówi rolnik.

Sprawie będziemy się przyglądać i informować na bieżąco.

CZYTAJ WIĘCEJ NT. KLĘSKI SUSZY!
Tomasz Czubiński
Autor Artykułu:Tomasz Czubiński

Tomasz Czubiński – rolnik, redaktor, a przy okazji dziennikarz zajmujący się szeroko pojętą uprawą roli i roślin, głównie rolniczych, ale także z racji nauki w szkole średniej gatunków ogrodniczych. Z urodzenia rolnik, a z wykształcenia specjalista w zakresie ochrony roślin (5-letnie studnia akademickie i podyplomowe). W kręgu jego największych zainteresowań leżą takie gatunki jak: zboża, rzepak, kukurydza, ziemniak i strączkowe. Ostatnio pogłębia swoją wiedzę dotyczącą uprawy i ochrony soi i słonecznika. Oprócz tego zajmuje się kwestiami nasiennictwa, hodowli roślin, nawożenia oraz glebą, w tym jej żyznością. Jest pomysłodawcą, głównym redaktorem oraz współautorem cenionych w środowisku rolniczym innowacyjnych i wznawianych Atlasów: chorób, szkodników, chwastów i objawów fizjologicznych. Oprócz tego stworzył serię poradników „Przewodnik polowy” i „Fazy rozwojowe”. W redakcji „top agrar Polska” od 2006 r. Na łamach tego miesięcznika i portalu topagrra.pl, a ostatnio także innych tytułów AgroHorti Media, jest autorem setek artykułów i reportaży o tematyce uprawy roślin, a także rolniczych tematów interwencyjnych i śledczych. Uczestniczy także w realizacji testów oraz publikacji ich wyników. Jest współorganizatorem i prowadzi wydarzenia dla rolników, m.in. forum, seminaria czy warsztaty. W pracy zawodowej kieruje się własnym wieloletnim doświadczeniem, czerpie naukę z wiedzy innych, w tym naukowców z Polski i ze świata (Niemcy, Francja, USA), a także rolników. Otwarty na różne poglądy, także rewolucyjne, na które jednak spogląda krytycznie i szuka „dziury w całym”. Interesuje się historią, w tym najnowszą historią rolnictwa i jej wpływem na kształt obecnego świata, losami rodzin rolniczych. Hobbistycznie uprawia ogród, a oprócz tego interesuje się szeroko pojętą fantastyką – od twardego SF po humorystyczne Fantasy. Od XX wieku żonaty, dwóch dorosłych synów.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, nawożenie, gleba, uprawa roli, nasiennictwo, hodowla roślin, uprawy: zboża, kukurydza, rzepak, strączkowe, w tym soja, słonecznik, gatunki ma międzyplon.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/tomasz-czubi%C5%84ski-990392225/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
18. kwiecień 2026 17:48