Niskie ceny za zboże – pieniądze z Unii
Jak podaje portal Latifundist, ukraińskie Ministerstwo Polityki Rolnej i Żywności zwróciło się do Komisji Europejskiej o 220 mln euro bezzwrotnego wsparcia dla małych i średnich gospodarstw, które w wyniku załamania eksportu spowodowanego atakami Rosji na porty Wielkiej Odessy nie mogą sprzedać swojego zboża.
Unijny grant miałby zostać wykorzystany do dopłat do oprocentowania kredytów oraz częściowego pokrycia ryzyka bankowego w ramach ukraińskiego programu preferencyjnych pożyczek „5-7-9%”. Według założeń Kijowa 220 mln euro z UE pozwoliłoby uruchomić nawet 4 mld euro kredytów, oprocentowanych dla rolników na nie więcej niż 10% rocznie.
Minister rolnictwa Ukrainy Taras Wysocki przekonuje, że bez dodatkowego finansowania gospodarstwa utracą płynność i zostaną zmuszone do wyprzedaży zebranego ziarna po cenach nie gwarantujących opłacalności produkcji.
– Z powodu blokowania przez Rosję eksportu morskiego tysiące ukraińskich rolników nie mogą sprzedać już wyprodukowanych produktów i uzyskać środków na dalszą działalność. Dlatego zwróciliśmy się do Komisji Europejskiej z propozycją wsparcia ukraińskich producentów poprzez rekompensatę odsetek od kredytów. Pozwoli to rolnikom zachować płynność, przeprowadzić jesienną kampanię siewną i uniknąć przymusowej sprzedaży produktów po zaniżonych cenach – powiedział Taras Wysocki, cytowany przez Latifundist – powiedział Taras Wysocki.
Opłacalność produkcji rolnej w UE
Problem opłacalności produkcji jest od lat jednym z podstawowych problemów rolnictwa samej UE – Komisja Europejska przyznaje, że mimo wzrostu dochodów rolniczych w dłuższym okresie pozostają one wyraźnie niższe od dochodów osiąganych w pozostałych częściach gospodarki. W swojej „Wizji dla rolnictwa i żywności” Komisja postawiła więc poprawę dochodów rolników, ich pozycji w łańcuchu żywnościowym i zapewnienie „uczciwego dochodu” w centrum przyszłej polityki rolnej.
Jednak Ukraina nie jest jeszcze członkiem Unii Europejskiej – pozostaje krajem kandydującym i prowadzi negocjacje akcesyjne – a mimo to oczekuje, że unijne pieniądze zostaną już teraz wykorzystane do ochrony dochodów ukraińskich rolników.
Ukraina w unijnym planie bezpieczeństwa białkowego
Patrząc na to z perspektywy ukraińskiej, oczekiwania te wcale nie są niezrozumiałe – wszak Komisja Europejska w przyjętym w lipcu Protein Action Plan uznała Ukrainę współgwaranta bezpieczeństwa żywnościowego Unii Europejskiej, wzmacniającego suwerenność białkową UE.
Ukraińskie organizacje rolnicze już teraz apelują, aby wykorzystać unijny plan nie tylko przez wzmocnienie eksportu surowców do UE, ale też przez restrukturyzację sektora rolnego w kierunku przetwórstwa i eksportu produktów takich jak olej roślinny. W tym kontekście wniosek o 220 mln euro z UE na wsparcie ukraińskich rolników jest de facto wnioskiem o sfinansowanie przez Unię własnych planów.
Ukraina prymusem UE?
Co ciekawe, wnioskując o pieniądze z Unii Ukraina przyjmuje rolę prymusa – wsparcie finansowe ma objąć tylko te gospodarstwa, które spełnią kryteria odpowiedzialności środowiskowej i społecznej, określane jako ESG.
Ukraińska Konfederacja Rolna podkreśla w swoich publikacjach, że dla gospodarstw coraz większe znaczenie będą miały udokumentowane dane dotyczące zużycia energii, wody i nawozów, pochodzenia surowców, wpływu produkcji na gleby i bioróżnorodność, emisji, standardów społecznych oraz zarządzania ryzykiem. Takie informacje będą potrzebne nie tylko przy formalnym raportowaniu, ale również przy ubieganiu się o finansowanie, ubezpieczenia i kontrakty z dużymi odbiorcami.
UKA zauważa również, że dostęp ukraińskich produktów rolnych do unijnego rynku będzie zależał nie tylko od spełniania norm bezpieczeństwa gotowego produktu, ale też od warunków utrzymania zwierząt oraz indentyfikowalności łańcucha produkcji.
WPR 2028–2034
Jest to zbieżne z celami stawianymi w projekcie WPR na lata 2028–2034, w którym centralne miejsce zajmują działania rolno-środowiskowo-klimatyczne, inwestycje zwiększające efektywność wykorzystania zasobów, cyfryzacja i system zarządzania gospodarstwem oparty na wymaganiach środowiskowych oraz społecznych.
Nowy mechanizm określany jako „farm stewardship” ma obejmować podstawowe praktyki ochronne oraz przestrzeganie kluczowych przepisów UE dotyczących m.in. środowiska, klimatu, zdrowia roślin i zwierząt, dobrostanu oraz praw społecznych. Jednocześnie Komisja chce wynagradzać gospodarstwa za podejmowanie bardziej ambitnych działań środowiskowych.
Oznacza to, że kierunek obrany przez Ukrainę jest zgodny z kierunkiem przyszłej WPR: wsparcie finansowe gospodarstw jest coraz mocniej związane nie tylko z samym produkowaniem żywności, ale również z realizacją celów społeczno–środowiskowych.
Ukraina przygotowuje rolników do przyszłej WPR
Ukraińska Konfederacja Rolna wprost wskazuje, że cyfrowe rejestry, monitoring satelitarny, elektroniczna identyfikacja zwierząt i systemy identyfikowalności stają się podstawową infrastrukturą potrzebną do korzystania ze wsparcia publicznego, ubezpieczeń i certyfikacji. Państwowy Rejestr Rolny, kataster ziemski oraz systemy weterynaryjne i fitosanitarne mają zostać połączone tak, aby informacje o gospodarstwie, działkach, zwierzętach, stosowanych preparatach, pomocy publicznej i parametrach środowiskowych tworzyły jeden system danych.
Według ukraińskich analityków bez takiej infrastruktury pełne uczestnictwo w WPR nie będzie możliwe. W praktyce oznacza to przygotowanie ukraińskich gospodarstw do zasad, które decydują także o dostępie rolników unijnych do pieniędzy WPR.
Głęboka integracja z UE
Integracja rolnictwa Ukrainy z UE coraz mniej przypomina przygotowanie do zwykłego otwarcia granicy. Komisja Europejska potwierdza, że nowy system handlowy UE–Ukraina, obowiązujący od października 2025 roku, zakłada już głębsze dostosowywanie ukraińskich standardów produkcji do standardów unijnych. Ukraina ma status kraju kandydującego, zakończyła screening prawa UE i prowadzi formalne negocjacje akcesyjne. Jednocześnie sama Ukraina coraz częściej mówi o swoim rolnictwie nie jak o sektorze stojącym poza Wspólną Polityką Rolną, lecz jak o sektorze, który ma się do niej przygotować.
Wniosek o 220 mln euro dobrze pokazuje oba procesy jednocześnie: Kijów chce już korzystać z finansowej solidarności UE, aby chronić płynność swoich gospodarstw i nie dopuścić do sprzedaży produkcji po zaniżonych cenach. Jednocześnie proponuje, aby dostęp do finansowania był powiązany ze standardami środowiskowymi i społecznymi, które będą coraz mocniej decydować o funkcjonowaniu gospodarstw w przyszłej unijnej polityce rolnej.
Ukraina formalnie pozostaje poza UE, jej polityka rolna coraz wyraźniej zaczyna jednak działać tak, jakby już w UE była.
Albert Katana
na podstawie: latifundist.com, agroconf.org, agriculture.ec.europa.eu
