StoryEditor

Szmulewicz i Izdebski mówią o porozumieniu z rządem. Rolnicy mówią „NIE”, dopóki nie będzie ustaw i rozporządzeń odnośnie realizacji postulatów

Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR oraz Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZRiOR wczoraj wypowiadali się w na antenach odpowiednio: RMF FM oraz Radia ZET na temat protestu w Warszawie i planowanym zawarciu porozumienia z rządem. Jednak ich podejście nie jest zbieżne ze zdaniem większości oddolnie protestujących rolników. Nie zamierzają oni bowiem podpisywać żadnego porozumienia bez przygotowaych wcześniej ustaw i rozporządzeń na poziomie krajowym i dyrektyw na poziomie unijnym.

Dzisiaj w Warszawie o godz. 11.00 rozpocznie się ostrzegawczy protest rolników. Cała trasa i planowany przebieg, znajduje się TUTAJ. Protest będziemy również relacjonować na żywo na naszych mediach społecznościowych oraz topagrar.pl. 

Szef KRIR i lider OPZZRiOR na antenach radiowych

Wczoraj środowisko rolnicze w mediach społecznościowych było rozgrzane do czerwoności. Wszystko za sprawą wypowiedzi na antenach radiowych Wiktora Szmulewicza, prezesa KRIR oraz Sławomira Izdebskiego, szefa OPZZRiOR. Obaj panowie zadeklarowali gotowość do podpisania z rządem porozumienia, w którym będą zawarte deklaracje rządu, co do dalszych działań w stosunku do rolników. Liderzy pozostałych ugrupowań rolniczych są tym nie tyle zdziwieni, co zdenerwowani i mówią, że o żadnym podpisaniu porozumień nie może być mowy, dopóki rząd nie spełni trzech podstawowych warunków, czyli wycofania się z Zielonego Ładu, zatrzymania importu towarów rolnych z Ukrainy oraz zaprzestanie ograniczeń ograniczenia hodowli zwierząt w Polsce.

Według wstępnych szacunków nawet kilkadziesiąt tysięcy rolników pojawi się dzisiaj w Warszawie na strajku ostrzegawczym, gdzie będą domagali się od rządu i Komisji Europejskiej spełnienia swoich trzech podstawowych postulatów.

Czy podczas protestu przedstawiciele rządu wyjdą do rolników na spotkanie?

Premier Donald Tusk wybiera się dzisiaj na szczyt Grupy Wyszehradzkiej, więc prawdopodobnie podczas dzisiejszego protestu rolników w Warszawie, który ma się zakończyć pod KPRM, do rolników wyjdzie inny przedstawiciel Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Z kolei Czesław Siekierski, minister rolnictwa wczoraj pojechał do Brukseli. Sławomir Izdebski liczy na spotkanie z szefem resortu podczas protestu. 

Podczas przemarszu przez ulice stolicy protestujący rolnicy zaplanowali przystanek również pod Sejmem na ul. Wiejskiej, gdzie jest duże prawdopodobieństwo spotkania z Szymonem Hołownią, marszałkiem sejmu. Na ręce jednego i drugiego przedstawiciela rządu rolnicy planują złożyć listę postulatów.

Wiktor Szmulewicz również chce porozumienia z rządem

Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR wycofał się z protestu w Zosinie w miniony piątek tłumacząc to decyzją Zarządu KRiR,  że w związku z komunikatem rządu o ogłoszeniu przejść granicznych jako infrastruktury krytycznej trzeba zmienić strategię. Dlatego zarząd KRIR zadeklarował udział w strajku w Warszawie 27 lutego br., zamiast na granicy. Już wówczas liderzy oddolnych strajków rolników mówili, że to ze strony KRIR ukłon w stronę władzy oraz, że Izby Rolnicze zawsze zachowują się zachowawczo, dlatego protestujący rolnicy odebrali to jako wycofanie się KRIR z udziału w protestach na granicy.

Teraz Wiktor Szumlewicz wywołał spore zamieszanie i oburzenie rolniczych działaczy deklarując, że jest gotowość co podpisania z rządem porozumienia.

- Rolnicy boją się kar, boją się, że mogą nie wypełnić różnych wymagań Zielonego Ładu. Chcemy odstąpienia od ugorowania – mówił Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR na antenie radia RMF FM, który twierdzi, że to minimum, które musi być zawarte w porozumieniu między rządem, a rolnikami.

Jednocześnie KRIR twierdzi, że popiera protesty rolników i apeluje do rządu o wypłatę pomocy suszowej, dopłat do kukurydzy do końca kwietnia oraz uruchomienia funduszu wojennego w formie dopłat do zbóż, kukurydzy, rzepaku, mleka, trzody chlewnej, drobiu rzeźnego, mleka, owoców miękkich, miodu, nawozów oraz paliwa. Oprócz rekompensat wzywa do uporządkowania najważniejszych problemów rolników.

Gotowe porozumienie z rządem?

Z kolei według Sławomira Izdebskiego w Warszawie może zjawić się na dzisiejszym proteście nawet 50 tys. osób.

- Jest ogromna determinacja, cały czas docierają do nas telefony o zgłaszaniu nadjeżdżających nowych autokarów z różnych województw i powiatów. Porównuję skalę tego protestu do protestu dot.„Piątki Kaczyńskiego”, był to ogromny marsz i wydaje mi się, że może to być powtórka. Z dużym naciskiem na to, że może być więcej rolników – podkreśla Izdebski, przewodniczący OPZZRiOR. Twierdzi, że zaplanowany jest marsz pokojowy, nie będzie palenia opon i agresywnych zachowań. 

- Nasze postulaty to już nie są te postulaty, które my cały czas głosimy. To już jest taka forma porozumienia, przygotowaliśmy gotowe porozumienie z rządem. Rząd musi szukać rozwiązań żeby protesty się zakończyły. Jeżeli my przedstawiamy konkretne porozumienie, w którym rząd przynajmniej zadeklaruje, że jest ten krok do przodu. Skoro rząd nie może w całości odstąpić od Zielonego Ładu, to zawrzyjmy porozumienie, że rząd RP deklaruje, że Polska odstępuje np. od ugorowania – mówił Sławomir Izdebski. Przewodniczący OPZZRiOR twierdzi, że wystarczy, że rząd „coś” zadeklaruje.​​

Porozumienia nie będzie!

Rolnicy mówią, że w żadnym wypadku żadnego porozumienia z rządem nie będzie dopóki rząd nie poczyni konkretnych kroków i nie zrealizuje trzech głównych postulatów. Porozumienie zawierające tylko deklarację, co do wykonania pewnych działań nic w praktyce nie oznacza i będzie dla rolników porażką ich protestów.

Wczoraj informowaliśmy o tym, że rolnicy mówią stanowcze NIE pomysłowi podpisania porozumienia z rządem.

Z kolei z wczorajszego oświadczenia wynika, że NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" podjęło decyzję, że warunkiem odstąpienia od protestów i podjęciem rozmów na inne bardzo ważne tematy jest:

– wstrzymanie realizacji Europejskiego Zielonego Ładu, którego celem jest między innymi likwidacja rodzinnych gospodarstw rolnych, stanowiących dotychczas podstawę Wspólnej Polityki Rolnej

– w handlu z Ukrainą powrót do stanu z 2021 r. i sfinansowanie (np.: z przyznanych już 50 mld Euro) eksportu produktów rolnych przez Europę poza granice Unii Europejskiej na tradycyjne rynki eksportowe Ukrainy.

NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" uważa, że doraźna finansowa pomoc państwa dla gospodarstw jest niezbędna, ale nie może stanowić podstawy o zakończeniu akcji protestacyjnej.

oprac. dkol na podst. RMF FM, Radio Zet, NSZZ Solidarność RI

Dorota Kolasińska
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska
Redaktorka portalu topagrar.pl
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
Bartłomiej Czekała
Autor Artykułu:Bartłomiej Czekała
Redaktor naczelny portalu topagrar.pl, dyrektor PWR online
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
11. kwiecień 2024 00:36