StoryEditor

Zaprawianie zbóż 2026: na co zwrócić uwagę przy wyborze preparatu?

Wybór zaprawy nasiennej powinien zależeć nie tylko od gatunku zboża, lecz także od choroby i sposobu jej rozwoju. Szczególnego znaczenia nabiera to w związku z planowanym wycofaniem fludioksonilu w 2027 r. Sprawdzamy, kiedy potrzebne jest działanie kontaktowe, a kiedy systemiczne. Wycofanie tej substancji utrudni zwalczanie chorób, o których w ostatnich latach właściwie nie myśleliśmy. Chodzi m.in. o głownie.

29.07.2026., 20:00h

Fludioksonil może zostać wycofany. Rolnicy będą musieli inaczej chronić zboża

Przez długi czas choroby te choroby kłosów uznawano za możliwe do skutecznego kontrolowania dzięki stosowaniu zapraw nasiennych. Często stanowiły one problem głównie w rolnictwie ekologicznym. Obecnie jednak kłosy porażone głownią ponownie pojawiają się coraz częściej — także na polach konwencjonalnych. W przyszłości problem ten prawdopodobnie się nasili, ponieważ fludioksonil, będący ważnym składnikiem wielu zapraw do zbóż, ma zostać wycofany w 2027 r.

Różne rodzaje infekcji

Ogólnie patogeny przenoszone przez nasiona mogą znajdować się na powierzchni ziarna, w jego tkankach lub przenikać aż do zarodka. Zarodniki głowni zwartej występują głównie na powierzchni ziarna lub w glebie i infekują kiełek z zewnątrz. Dlatego można je skutecznie zwalczać za pomocą zaprawy kontaktowej zawierającej fludioksonil.

Głownia pyląca przebiega natomiast inną drogą infekcji. Zarodniki zakażają roślinę podczas kwitnienia jęczmienia, a grzybnia wrasta do zarodka i pozostaje w zewnętrznie zdrowym ziarnie. Po wysiewie rozwija się systemicznie wraz z rośliną, aż do kłosa. Szkody stają się widoczne dopiero podczas wychodzenia kłosa z pochwy liściowej — wtedy nie można już podjąć skutecznych działań.

Głownia pyląca wymaga zatem systemicznie działającego składnika z grupy triazoli, takiego jak tebukonazol lub tritikonazol. Sam fludioksonil nie wykazuje takiego działania, ponieważ jego niewielka rozpuszczalność w wodzie ogranicza przemieszczanie się do wnętrza ziarna. Z kolei triazole nie zapewniają działania kontaktowego ani ochrony powierzchni nasion. Dlatego należy dobierać zaprawę odpowiednio do zakresu działania substancji czynnych oraz biologii patogenów.

image

Z rynku zniknie kolejne 100 ŚOR? UE szykuje rewolucję w ochronie

Najważniejsze choroby zbóż

Wiele chorób zbóż można skuteczniej kontrolować dzięki właściwie dobranej zaprawie. Poniżej przedstawiono najważniejsze z nich.

  • Jęczmień ozimy: W przypadku materiału własnego i reprodukowanego najważniejsze jest zabezpieczenie przed głownią pylącą. Przy wyższym ryzyku konieczna jest zaprawa zawierająca systemiczny triazol; same zaprawy kontaktowe nie wystarczą. Należy również uwzględnić pasiastość liści jęczmienia, plamistość siatkową oraz, w obciążonych zmianowaniach jęczmiennych, rizoktoniozę typu pałecznicę.
  • Pszenica ozima: W przypadku zdrowego, przebadanego materiału siewnego najważniejsze jest podstawowe zabezpieczenie przed głownią zwartą, fuzariozami pochodzenia glebowego oraz grzybami wywołującymi pleśń śniegową. Po kukurydzy lub w zmianowaniach z dużym udziałem zbóż nacisk należy położyć na fuzariozy. Wczesny siew pszenicy po pszenicy dodatkowo zwiększa ryzyko wystąpienia patogenów korzeni i podstawy źdźbła pochodzenia glebowego.
  • Stanowiska z głownią karłową: Należy uwzględnić difenokonazol. Patogen ten pochodzi przede wszystkim z gleby i nie należy mylić go z głownią zwartą.
  • Pasiastość liści jęczmienia: Choroby te pokazują, dlaczego przy wyborze zaprawy trzeba uwzględniać gatunek uprawy oraz przedplon. Pasiastość liści jest chorobą przenoszoną przez nasiona i rozwija się systemicznie z porażonego materiału siewnego. Długa, chłodna faza wschodów zwiększa ryzyko infekcji.
  • Pałecznica: Patogen pochodzenia glebowego. Ma szczególne znaczenie po długo zalegającej pokrywie śnieżnej oraz w płodozmianach z dużym udziałem jęczmienia, ale może również porażać pszenicę i żyto.
  • Rhizoktonioza (ostra plamistość oczkowa) i inne choroby podstawy źdźbła: Stają się problemem m.in. tam, gdzie zboża długo wschodzą, czyli w warunkach np. suchej i chłodnej jesieni. Ogólny słaby stan roślin i korzeni potęguje ryzyko wystąpienia tych chorób.

Więcej o zaprawianiu zbóż przeczytasz też w najnowszym, sierpniowym wydaniu top agrar Polska.

Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
29. lipiec 2026 21:01