Gorący czas żniw jest momentem, w którym trzeba wszystkie moce skierować na najistotniejsze działania dotyczące pozyskania plonów z pól i informacji o cenach. Dlatego też autorzy podcastu Czekał(a) na Urbana, w 73 odcinku podzielili się obowiązkami, by zebrać zarówno zboże, jak i aktualne informacje ze skupów.
Juliusz Urban, jak zwykle zbiera i analizuje aktualne ceny skupu zbóż i rzepaku. Nie obawia się także mówić, co myśli o spodziewanym przez niego rozwoju sytuacji w międzynarodowym i krajowym handlu. Natomiast Bartłomiej Czekała, jako aktywny rolnik zajmuje się pracami żniwnymi i przygotowaniem pola pod kolejne zasiewy oraz dzieli się informacjami z efektów żniw na swoim gospodarstwie i całej okolicy. Opowiadamy także o obecnym stanie zaawansowania tegorocznych zbiorów.
W pierwszej części podcastu usłyszymy informacje o bieżących cenach zbóż i rzepaku. Dowiadujemy się także jak zmieniły się ceny w skupach w ostatnim tygodniu i okresie od poprzedniego podcastu, a więc w 14 dni.
Druga część przedstawia prognozę zachowań rynku przedstawioną przez dr Juliusza Urbana, który omawiając perspektywy cenowe dla zbóż zwraca uwagę, że sytuacja na międzynarodowym rynku nadal jest bardzo niepewna.
– Ukraińskie i rosyjskie porty w basenie Morza Czarnego odpowiadają za 45% wolumenów eksportu pszenicy na świecie, a tam wciąż przecież pojawiają się akty wojennej agresji. To powoduje przerywanie łańcuchów dostaw i konieczność ponoszenia dodatkowych kosztów. Trudno więc prognozować przyszłość – rozpoczyna Juliusz Urban
– W Rosji po pierwszym etapie eskalacji konfliktu ceny pszenicy w portach się ustabilizowały i na koniec lipca wynosiły 235 USD/t (FOB). To daje ok. 880 zł/t. Tydzień później już jednak mamy spadki, bo według IKAR cena rosyjskiej pszenicy spadła o 9 dolarów w ciągu tygodnia do 226 dolarów za tonę – uzupełnia ekspert rynkowy top agrar Polska.
I przechodząc już bezpośrednio do prognoz dla krajowego rynku przekazuje swoje przemyślenia. – Moim zdaniem, po wcześniejszych podwyżkach, pojawiać się zaczną w zbożowym handlu rolnicy, których ten rok tak źle nie doświadczył i nastąpią częściowe sprzedaże...Ten ruch wystarczy dla zaspokojenia i uspokojenia rynku. Efektem będzie stabilizacja cen, albo nawet lekki kierunek do dołu, który może potrwać nawet kilka tygodni – mówi Juliusz Urban, który w dalszej części wypowiedzi wskazuje na czynniki mogące spowodować też inny rozwój sytuacji. A jaki? O tym, a także o prognozach dla rzepaku posłuchasz już w samym podcaście.
W trzeciej części łączymy się też z drugim autorem, który opowiada, jak potoczyły się żniwa w jego gospodarstwie, jakie osiągnął plony i parametry oraz co postanowił planując sprzedaż swojego zboża.
– Na szczęście pomimo przeszkód swoje zboże już zdążyłem skosić w poprzednim tygodniu i na plon pszenicy nie mogę narzekać, ale nie wszyscy dali radę, bo pojawiający się codziennie deszcz bardzo przeszkadza... Każdy opad to jest spadek parametrów i koszone obecnie zboża, to będą głównie zboża paszowe, a nie konsumpcja – informuje Bartłomiej Czekała
– W rzepaku sytuacja jest jeszcze trudniejsza, a nawet dramatyczna. Sa to bardzo trudne żniwa, bo potwierdzają się informacje o ekstremalnie niskich plonach. Rzepaki, które zostały, to sporo łuszczyn się już osypało i wygląda to bardzo, bardzo źle. Zasadniczo w naszym regionie wszystko kręci się wokół 2–2,5 t/ha, ale słyszałem od rolnika z północy Polski, który zebrał 800 kg rzepaku z hektara – mówi rolnik z Wielkopolski i współautor podcastu.
– Ja w tym roku miałem dużo szczęścia, bo gdy wokół w moim regionie było sucho u mnie deszcz kilka razy popadał. Miałem zasiane dwie odmiany pszenicy które plonowały ...
Co o swoich plonach i trudnościach jakie przynosi aktualna pogoda dla siewu rzepaku na kolejny rok zbiorów mówi Bartłomiej Czekała dowiesz się wysłuchując całego podcastu. Z tego odcinka dowiesz się także jakie jest zaawansowanie żniw na terenie województw w całym kraju.
Wysłuchaj 73 odcinka Podcastu Czekał(a) na Urbana:

