Wiceminister podkreślała, że zakłócenia dostaw nawozów, paliw i innych środków produkcji wymagają pilnych działań wyprzedzających.
Sytuacja na rynku nawozów była jednym z najważniejszych tematów poruszonych przez Małgorzatę Gromadzką podczas niedawnej konferencji w Sejmie. Wiceminister poinformowała, że trwają prace nad rozwiązaniami mającymi stabilizować rynek i ceny nawozów.
Jak przekazała, decyzja w tej sprawie ma zapaść do połowy października. Prace prowadzone są w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi we współpracy z Ministerstwem Aktywów Państwowych, Ministerstwem Finansów i Ministerstwem Gospodarki.
Małgorzata Gromadzka wskazywała, że sytuacja na rynku nawozów ma szerszy, europejski wymiar. Mówiła o dużym deficycie, zaburzonych łańcuchach dostaw oraz wpływie sytuacji geopolitycznej i sankcji na największych producentów nawozów.
Resort pracuje nad pomocą nawozowo-paliwową
Wiceminister poinformowała również o pracach nad pomocą nawozowo-paliwową dla polskiego rolnictwa. – Nie pozostawiamy tych spraw samych sobie. Toczą się oczywiście prace, a ta doraźna pomoc również trafi do polskiego rolnictwa – mówiła Gromadzka.
Wcześniej wskazywała na zaburzenia w dostawach paliw i nawozów, podkreślając ich znaczenie dla produkcji rolnej.
Państwo ma działać wcześniej
Zdaniem Gromadzkiej problemy z dostępnością środków produkcji powinny być traktowane jako element szerszego systemu bezpieczeństwa rolnictwa. – To my powinniśmy zapobiegać, a nie reagować w momencie, kiedy jest już za późno – mówiła wiceminister.
Jak wskazywała, konieczne jest wcześniejsze zabezpieczenie elementów niezbędnych do utrzymania produkcji. Wymieniała m.in. rezerwy strategiczne, wodę, infrastrukturę krytyczną, nawozy, paliwa i środki ochrony roślin.
W wypowiedzi Gromadzkiej bezpieczeństwo żywnościowe obejmuje nie tylko zgromadzone zapasy, ale również zdolność rolnictwa do dalszej produkcji w warunkach kryzysowych.
Dlatego znaczenie mają także zasoby wody, dostępność środków produkcji oraz infrastruktura potrzebna do funkcjonowania rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego.
Wiceminister zwracała uwagę na potrzebę wspierania różnych sektorów rolnictwa i utrzymywania ich zdolności produkcyjnych. Jak mówiła, odpowiednie zapasy powinny uwzględniać rozwój poszczególnych sektorów, a państwo powinno wspierać krajowych producentów.
Zależność od importu może zwiększać ryzyko
Posłana KO wskazywała również na zależność części produkcji od dostaw z zagranicy. Jako przykład podała soję wykorzystywaną w produkcji pasz. W przypadku zakłóceń dostaw może to mieć znaczenie dla produkcji zwierzęcej. Wiceminister odwoływała się także do sytuacji związanej z eksportem zbóż z Ukrainy i jej wpływu na krajowy rynek.
Wskazane przykłady pokazują, że zakłócenia mogą pojawić się na różnych etapach łańcucha – zarówno przy dostawach środków produkcji i pasz, jak i przy obrocie płodami rolnymi.
Magazyny i przetwórstwo też mają znaczenie
Bezpieczeństwo żywnościowe nie kończy się na gospodarstwie. Gromadzka zwracała uwagę również na znaczenie magazynowania i przetwórstwa oraz większego organizowania się rolników.
Wzmocnienie tych elementów ma znaczenie dla sprawnego funkcjonowania krajowego łańcucha żywnościowego, zwłaszcza w sytuacji zakłóceń dostaw i problemów na rynku.
Żeby zapewnić bezpieczeństwo, potrzebna jest żywność
Gromadzka podkreślała, że produkcja rolna jest również elementem szerszego bezpieczeństwa państwa. – Żeby zapewnić bezpieczeństwo militarne, potrzebna jest żywność – mówiła.
W tym ujęciu bezpieczeństwo żywnościowe oznacza nie tylko utrzymywanie zapasów, ale również zdolność gospodarstw i całego sektora rolno-spożywczego do dalszego funkcjonowania w warunkach kryzysowych.
Krzysztof Zacharuk
