Agrana szuka więcej ekologicznych buraków cukrowych. Jak informuje topagrar.com, na 2027 rok dąży do osiągnięcia co najmniej 1000 ha tej uprawy. O kosztach tej uprawy i trudnościach ze zwiększaniem zasiewów opowiadają portalowi dwaj austriaccy plantatorzy.
Niespełna 100 euro/t. Jaki plon pozwala zarobić?
Według materiału plantatorzy otrzymują niespełna 100 euro/t, w tym 56 euro/t premii za ekologiczny surowiec. Próg opłacalności różni się jednak między gospodarstwami.
Sprawdź również: 25 czy 30 euro za tonę buraków? Plantatorzy komentują warunki kontraktacji na 2027 r.
Dla Andreasa Romstorfera, rolnika z Gaweinstal (na północ od Wiednia), uprawa zaczyna się opłacać przy około 40 t/ha. Rolnik nie może nawadniać pól, a z powodu tegorocznej suszy spodziewa się zaledwie 30-40 t/ha.
Inaczej liczy Bernhard Weiss, prowadzący gospodarstwo rolne w Lassee (na wschód od Wiednia), który korzysta z nawadniania. W jego gospodarstwie buraki powinny dać około 60-70 t/ha, aby uprawa się opłacała. Obciążają go m.in. wydatki na pracowników, materiał siewny, odchwaszczanie, deszczowanie i zbiór.
Nawet robot nie zastępuje ręcznego odchwaszczania
Dużą część nakładów pochłania ręczne odchwaszczanie. Portal wskazuje, że może ono wymagać do 200 godz./ha. U Romstorfera jest to, zależnie od roku, 80-150 godz./ha, mimo wcześniejszych przejazdów pielnikiem.
Weiss w tym sezonie testował w ramach projektu badawczego robota z kamerami i pielnikiem usuwającym chwasty także w rzędach buraków. Maszyna dobrze sobie radziła, ale większe chwasty i część tych, które wzeszły później, nadal trzeba było usuwać ręcznie. Rolnik rozważyłby wspólne użytkowanie takiego sprzętu, gdyby mógł wykorzystać go również w innych uprawach.
Rolnicy potrzebują odbiorcy także na kolejne lata
O zwiększeniu zasiewów decyduje również przewidywalność kontraktacji. Rozmówcy portalu przypominają, że wcześniej ograniczano zamawiane ilości, a gospodarstwa zmniejszały areał buraków i rozwijały inne uprawy.
Mimo tych doświadczeń obaj planują zwiększyć zasiewy. Romstorfer chce w 2027 r. przejść z 11 do 16 ha. Z zakupem własnego robota jednak się wstrzymuje – zniechęcają go wysokie koszty, pagórkowate pola i niepewność przyszłego odbioru buraków.
