Susza obniża plony buraków cukrowych
Firma Pfeifer & Langen rozpocznie kampanię buraczaną w 2026 roku w połowie września. Po obiecującym początku sezonu wegetacyjnego, upały i brak opadów znacznie obniżyły plony w wielu regionach. W rezultacie oczekuje się, że cukrownie będą przetwarzać buraki najkrócej od około dziesięciu lat.
- Przewiduje się, że niemieckie zakłady Pfeifer & Langen będą przetwarzać buraki cukrowe średnio przez około 90 dni. Oprócz niższych plonów, istotny wpływ ma również znaczne zmniejszenie powierzchni upraw (o ponad dziesięć procent). Wywiera to presję na dostępne zasoby buraków cukrowych z dwóch stron. W rolnictwie oznacza to szczególnie ścisłą koordynację zbiorów, transportu i przetwórstwa. Pomimo mniejszych ilości, buraki muszą dotrzeć do fabryk w optymalnym czasie. Stanowi to wyzwanie zarówno dla producentów, firm logistycznych, jak i przemysłu cukrowniczego - podaje topagrar.com.
Zagrożenie dla produkcji
Kampania 2026 pokazuje, jak duży wpływ na uprawę buraków cukrowych mają dziś regionalne ekstremalne zjawiska pogodowe. W niektórych rejonach głębokie, zasobne gleby pozwalały roślinom dłużej korzystać z dostępnej wody i składników pokarmowych. Na lżejszych glebach skutki suszy były natomiast odczuwalne znacznie wcześniej, co przełożyło się na słabszy rozwój buraków.
Pewnym wsparciem była umiarkowana presja chorób i szkodników, jednak nie zdołała ona zrekompensować niedoboru wody. Coraz bardziej nieprzewidywalna pogoda stawia więc przed plantatorami pytanie o to, jak utrzymać opłacalność produkcji buraków cukrowych w warunkach rosnącego ryzyka klimatycznego.
Mniej buraków, ostrożniejsze prognozy zbiorów
Jako pierwsze, 26 sierpnia w Polsce, kampanię rozpoczęły cukrownie należące do Pfeifer & Langen Polska S.A. Dzień później do przerobu buraków przystąpiła Krajowa Grupa Spożywcza S.A. Nordzucker Polska S.A. rozpoczęła kampanię 1 września, natomiast Südzucker Polska S.A. planuje start na 17 września. Tegoroczny sezon rozpoczyna się przy mniejszej powierzchni zakontraktowanych buraków. Według Związku Producentów Cukru w Polsce zasiewy zajmują około 235 tys. ha, czyli o ponad 23 tys. ha mniej niż w kampanii 2025/2026. Oznacza to spadek powierzchni o około 10 proc.
Zobacz także: Buraki przestają się opłacać. Nawałnice tylko pogłębiły kryzys plantatorów
Polska poniżej ubiegłorocznych plonów
Na tle części największych producentów europejskich sytuacja polskich plantacji pozostaje jednak stosunkowo stabilna. Według lipcowego biuletynu JRC MARS Komisji Europejskiej średni plon buraków cukrowych w Polsce prognozowany jest na około 66 t/ha. To wynik zbliżony do średniej z ostatnich pięciu lat, ale jednocześnie o około 8 proc. niższy niż w 2025 roku, gdy średni plon wyniósł 71,9 t/ha. Połączenie niższego areału i słabszego plonu oznacza, że w tym sezonie do cukrowni może trafić mniej buraków niż przed rokiem. Ostateczny bilans nie jest jednak jeszcze przesądzony. W wielu regionach o wyniku plantacji zdecydują warunki panujące w końcowej fazie wegetacji.
JRC wskazuje na skutki niedoboru wilgoci między innymi w Polsce centralnej, północno-zachodniej i południowo-wschodniej. Pogoda w kolejnych tygodniach może więc nadal istotnie wpłynąć zarówno na masę korzeni, jak i ich parametry jakościowe.
- Polska plasuje się dziś bliżej średniej wieloletniej niż część największych producentów w Europie, choć tegoroczne zbiory zapowiadają się skromniej niż rok temu. Kluczowe będą pierwsze tygodnie zbiorów. To one pokażą rzeczywisty plon oraz zawartość cukru w burakach - mówi Michał Gawryszczak, dyrektor Biura Związku Producentów Cukru w Polsce.
Europa również z niższymi prognozami
Polska rozpoczyna kampanię w czasie, gdy również europejskie prognozy dla buraków cukrowych są ostrożniejsze niż wcześniej. JRC MARS szacuje obecnie średni plon buraka cukrowego w Unii Europejskiej na 76 t/ha. To o 7 proc. mniej niż w 2025 roku i o 2 proc. mniej niż zakładano miesiąc wcześniej. Za pogorszeniem prognoz stoją przede wszystkim wysokie temperatury oraz niedobór opadów w zachodniej i środkowej części Europy. W wielu regionach ograniczona dostępność wody w glebie wpłynęła na potencjał wzrostu roślin. Wyniki kampanii w największych krajach producenckich będą zatem ważnym elementem europejskiego bilansu cukru. Słabsze zbiory w części państw mogą ograniczyć podaż surowca na wspólnym rynku.
Tu najłatwiej stracić buraki podczas zbioru
Jak podkreśla Nordzucker Polska, podczas wykopków szczególne znaczenie ma bieżąca obserwacja pracy kombajnu. Warunki na plantacji mogą zmieniać się nawet na krótkim odcinku, dlatego ustawienia maszyny powinny być dostosowywane do aktualnej sytuacji. Pozwala to ograniczyć zarówno straty korzeni pozostających w glebie, jak i ich uszkodzenia mechaniczne.
Liczy się także to, co dzieje się po zbiorze
Ważne jest także właściwe przygotowanie miejsca składowania. Prawidłowo uformowana pryzma i sprawny dojazd ułatwiają późniejszy odbiór buraków oraz ograniczają ryzyko dodatkowych uszkodzeń podczas transportu i załadunku. Ma to znaczenie zwłaszcza przy zmiennej jesiennej pogodzie.
Współpraca od pola do cukrowni
Jakość buraków zaczyna się na polu, ale na tym nie kończy. Dlatego istotna jest współpraca plantatora z operatorem kombajnu, ekipą transportową i działem surowcowym cukrowni. Jak wskazuje Nordzucker Polska, szybka wymiana informacji i właściwe przygotowanie do zbioru pomagają ograniczyć straty oraz zapewnić sprawny odbiór surowca.
