Pierwszy seryjny Bizon Z040
Historia Z043 zaczyna się właściwie od pierwszego seryjnego Bizona – modelu Z040. Jego początki sięgają drugiej połowy lat 60., kiedy po nieudanym eksperymencie z Rekinem w Fabryce Maszyn Żniwnych w Płocku rozpoczęto dalsze prace nad następcą Vistuli. Pierwsze prototypy KZS-3, z których wywodził się późniejszy Z040, powstały w 1968 roku.
Z040 był kombajnem czteroklawiszowym, napędzanym sześciocylindrowym silnikiem SW400 o mocy około 100 KM. Młocarnia miała szerokość 1000 mm, a średnica bębna młócącego wynosiła 600 mm. Był więc wyraźnie mniejszą konstrukcją od pięcioklawiszowego Z050, z którego później rozwinęła się znacznie popularniejsza rodzina Bizonów Super. Koncepcja mniejszego Bizona nie została jednak całkowicie porzucona.
Zobacz także: Rekord, którego od 12 lat nikt nie pobił. Ile pszenicy może skosić kombajn w dobę?
– Z043 to jest ewolucja właśnie Bizona Z040. Chcieli stworzyć czteroklawiszową wersję dla mniejszego rolnika. W Danii czy Szwecji [Z043 oznaczony jako 5043 był przeznaczony głównie na eksport, red.] były też mniejsze pola, gdzie taki kombajn po prostu się mieścił – opowiada pan Arkadiusz, właściciel prezentowanej maszyny.
Pod koniec lat 70. konstruktorzy wrócili więc do czteroklawiszowej koncepcji, ale wykorzystali w niej część rozwiązań opracowanych już dla nowszych Bizonów.
Prezentowany kombajn pochodzi z 1978 roku, choć dopiero rok później rozpoczęła się seryjna produkcji modelu 5043.
Według informacji pozyskanych przez właściciela rok wcześniej powstała niewielka partia maszyn testowych.
– Budowali je przez dwa lata, 1978 i 1979. Łącznie było 92 sztuki, ale tylko dziesięć powstało w 1978 roku, tak jak mój. Te dziesięć to były egzemplarze właśnie przedseryjne, służące do testów – mówi.
90 sztuk tego kombajnu
Właściciel powołuje się przy tym na rzadką broszurę dotyczącą Z043, w której miała znajdować się tabela z liczbą wyprodukowanych maszyn i ich specyfikacją.
– Trafiłem kiedyś na broszurkę z tabelką informacyjną, ile ich wyprodukowano, w których latach i w jakiej specyfikacji. Trafiłem na coś takiego tylko raz w życiu – podkreśla.
Liczba 92 egzemplarzy jest bardzo blisko informacji rozpowszechnianych przez kolekcjonerów, którzy wskazują na powstanie około 90 sztuk tego kombajnu.
Jedną z najciekawszych cech przedseryjnych Z043 były różne zespoły żniwne.
– W tych dziesięciu był podział na trzy rodzaje hederów. Cztery sztuki miały standardowy 4,2 m, trzy sztuki 3,6 m, a kolejne trzy 3 m w kosie, tak jak u mnie – wyjaśnia właściciel.
Niewielki heder w prezentowanej maszynie nie jest przypadkiem. Z043 nadal pozostawał kombajnem z czterema wytrząsaczami i wąską młocarnią wywodzącą się z Z040.
I choć przy 100-konnym silniku można byłoby przypuszczać, że trzy metry szerokości roboczej nie stanowią dla maszyny większego wyzwania, rzeczywistość wygląda inaczej.
– Teraz przy zbożach plonujących na poziomie 8–9 ton z hektara on nawet z tym 3-metrowym hederem ma co robić. Ten jeden klawisz mniej, węższe sita… młocarnia przyjmuje mniej towaru – mówi właściciel.
To dobrze pokazuje, że ograniczeniem Z043 nie jest sama moc silnika, lecz przepustowość układu omłotowego i separacji.
Dwie generacje Bizonów
Najciekawsze w Z043 jest niejako połączenie dwóch generacji Bizonów. Podstawowe elementy układu omłotowego pozostały zgodne z Z040.
– Wszystkie elementy to jest po prostu Bizon 40. Wymieniałem podsiewacz i nie ma problemu, wszystko pasuje, jest identycznie jak z Bizona Z040 – mówi pan Arkadiusz.
Jednocześnie część podzespołów została już rozwiązana podobnie jak w Bizonie Super. Dobrym przykładem jest gardziel.
– W Bizonie Z040 przenośnik pochyły jest trochę inny. Tutaj jest tak samo jak w Bizonie Super, tylko gardziel jest węższa, jak w Z040. Fabrycznie dospawano jednak adapter, dzięki któremu można założyć normalny heder od Supra czy Rekorda – opowiada.
W zwykłym Z040 taki zabieg nie był możliwy bez dodatkowych przeróbek.
To właśnie w takich detalach najlepiej widać, czym był Z043 – nie zupełnie nowym kombajnem, lecz próbą unowocześnienia sprawdzonej, czteroklawiszowej konstrukcji.
Prostokątne reflektory i napęd nagarniacza
Kolejną zmianą jest napęd nagarniacza.
– Różnica jest taka, że nagarniacz jest na hydromotorze, nie na pasku. Tak jak w większości wersji eksportowych – mówi właściciel.
W prezentowanym egzemplarzu nie zastosowano jednak hydraulicznego wysuwu nagarniacza, a układ dźwigni na pomoście różni się od znanego z popularnych Bizonów. Seryjne egzemplarze Z043 wyposażane były także we wskaźnik położenia hedera, którego prototyp należący do pana Arkadiusza nie posiada.
Hydromotor wymagał również rozbudowania układu hydraulicznego.
– On ma większy zbiornik oleju, bo jest hydromotor nagarniacza i dodatkowa pompa wspomagania. Przy silniku jest też podwójna pompa hydrauliczna. Te części są praktycznie nie do dostania, bo występowały tylko w tych wersjach – zaznacza pan Arkadiusz.
Prezentowanego, przedseryjnego Z043 najłatwiej rozpoznać od przodu. Charakterystyczne prostokątne reflektory nadają mu wygląd wyraźnie odmienny od seryjnych Bizonów.
– Te lampy były stosowane m.in. w samochodach z FSM. On przez nie zupełnie inaczej wygląda. Ten pomost jest bardzo charakterystyczny – podkreśla właściciel.
Inaczej rozmieszczono również kierunkowskazy.
– W finalnej wersji z 1979 roku były bardziej po bokach. Tutaj są nad lampami, w obrysie pomostu – dodaje.
Maszyna zachowała również niski zbiornik ziarna o pojemności 2 tys. l, podczas gdy część późniejszych Z043 otrzymała zbiorniki podwyższone mieszczące o 500 l ziarna więcej.
– Mam znajomego, który ma finalną wersję z 1979 roku i tam jest już wysoki zbiornik. U mnie jest zwykły, niski – mówi właściciel.
Silnik miał tylko cztery cylindry?
Jedna z najbardziej intrygujących informacji dotyczących tego egzemplarza wiąże się z jednostką napędową. Obecnie pracuje w nim typowy dla Bizonów Z043 sześciocylindrowy SW400. Według wiedzy zebranej przez właściciela nie był to jednak pierwszy silnik tej maszyny.
– Fabrycznie miał silnik SW-266, czterocylindrowy. Podczas testów stwierdzili, że mocy jest za mało i wsadzili standardowy SW-400 – opowiada.
Jak dodaje, konstruktorzy mieli zakładać, że mniejszy heder i węższy kombajn pozwolą zastosować słabszy silnik.
– Myśleli, że jak jest węższy, ma mniejsze obciążenie i mniej masy, to tej mocy wystarczy. Jednak skończyło się na SW-400 – mówi.
Z Danii do Polski
Prezentowany Z043 od początku był przeznaczony na eksport i trafił do Danii. Do Polski wrócił dopiero około 2006–2007 roku.
PanArkadiusz nie trafił na kombajn przypadkiem. Z043 szukał przez kilka lat.
– Jako dzieciak zacząłem się interesować Bizonami. Gdzieś w internecie znalazłem zdjęcie takiego i zamarzyło mi się mieć coś podobnego. Rok, drugi, trzeci szukałem, dzwoniłem po ludziach, oglądałem ogłoszenia. W końcu się trafił. Kupiłem go przez telefon, bo wiedziałem, co to jest – wspomina.
Co ciekawe, nie kupował go z myślą o pracy w gospodarstwie.
– Kupiłem go, nie mając w ogóle ziemi. Po prostu takie hobby sobie znalazłem. Potem kupiłem hektar, żeby nim wyjechać i się nim nacieszyć – opowiada.
Przywrócenie maszyny do sprawności nie było jednak łatwe.
– Cztery sezony próbowałem go doprowadzić do ładu i składu. Na ten moment kosi – mówi.
Z043 nadal wyjeżdża w pole i pracuje
Choć Z043 nadal wyjeżdża w pole i pracuje, jego właściciel podchodzi do dalszej eksploatacji coraz ostrożniej i widzi w nim raczej eksponat muzealny.
– Najlepiej byłoby go już gdzieś odstawić do kolekcjonera albo do muzeum – przyznaje.
Trudno się z tym nie zgodzić. Z043 jest nie tylko bardzo rzadką odmianą Bizona. Prezentowana maszyna dokumentuje moment, w którym konstruktorzy FMŻ próbowali poważnie rozwinąć koncepcję pierwszego czteroklawiszowego Bizona Z040.
Właściciel twierdzi, że w Polsce zachowało się pięć egzemplarzy z przedseryjnej partii, ale tylko jego maszyna w tej konfiguracji nadal regularnie kosi.
– Śmiem twierdzić, że taki został jeden. W Polsce jest pięć tych przedseryjnych, ale kosi tylko jeden – mówi.
I być może właśnie to jest dziś największą wartością tego Bizona. Nie tylko zachował się jako rzadki egzemplarz z przełomowego momentu rozwoju płockich kombajnów, ale po niemal pół wieku wciąż potrafi wykonać pracę, do której został skonstruowany. Jeżeli jesteście Państwo zainteresowani tym egzemplarzem, zapraszamy do kontaktu: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..
