Produkcja nowej linii sprzętu ma odbywać się w dobrze znanych zakładach w Dobrym Mieście, co dla wielu oznacza kontynuację wieloletnich tradycji wytwarzania maszyn rolniczych w tym miejscu.
Ursus URS.BT — pięć modeli od 2,75 do 9,25 m
Na targowym stoisku zwiedzający mogli z bliska przyjrzeć się szczegółom konstrukcyjnym premierowych maszyn i porozmawiać z przedstawicielami firmy na temat planowanej polityki cenowej. Jak wynika z informacji przekazanych na stoisku, gama modelowa ma być przystępna cenowo, a zarazem dostosowana do mocno zróżnicowanych potrzeb gospodarstw.
Ile kosztują nowe brony talerzowe Ursusa?
Ceny zawieszanych wersji o mniejszych szerokościach roboczych mają rozpoczynać się od około 20 tys. zł netto. Z kolei zaprezentowany w Bednarach flagowy, półzawieszany model ciągany reprezetuje segment cięższy i w tym wypadku najmniejsza wersja ciągana ma kosztować od 70 tys. zł netto.
Oferta obejmuje pełen przekrój szerokości roboczych, podzielony na pięć głównych wariantów. Najmniejsza zawieszana brona URS.BT.3 o szerokości roboczej 2,75 m i masie 1270 kg, wyposażona w 22 talerze, dedykowana jest do współpracowania z ciągnikami o mocy od 100 KM. Większy model zawieszany, URS.BT.4, oferuje już 4,0 m szerokości roboczej, waży 1669 kg, posiada 32 talerze i wymaga ciągnika o mocy przynajmniej 130 KM.
Największy model waży prawie 9 ton
Większe gospodarstwa z pewnością skierują wzrok w stronę cięższych konstrukcji półzawieszanych z wózkiem transportowym. Model URS.BT.5 o szerokości 5,25 m i masie niespełna 4 ton (3988 kg) uzbrojono w 42 talerze, a do jego sprawnego prowadzenia potrzebne jest minimum 150 KM. Kolejny w gamie URS.BT.6 charakteryzuje się szerokością 6,25 m, masą 4402 kg oraz 50 talerzami przy zapotrzebowaniu na moc na poziomie od 170 KM. Zwieńczeniem linii jest potężny agregat URS.BT.9 o szerokości aż 9,25 m i wadze sięgającej 8750 kg. Wyposażono go w 74 talerze, co wymusza zagregowanie z ciągnikiem o mocy rzędu minimum 300 KM.
Bezobsługowe piasty i hydrauliczna regulacja głębokości
Przyglądając się premierowym prototypom, trudno nie zauważyć mocnego akcentu postawionego na wytrzymałość komponentów i bezobsługowość. Elementem roboczym są nacięte, ząbkowane talerze o średnicy 568 mm, montowane pojedynczo na indywidualnych, łukowato wygiętych ramionach ze stali resorowej renomowanej marki Eurozappa.
Taki montaż na sprężystym ramieniu gwarantuje wysoką ochronę przed uszkodzeniami na zakamienionych polach oraz pozwala zachować optymalny kąt natarcia talerzy w trudniejszych warunkach glebowych. Co istotne z punktu widzenia codziennej eksploatacji, w zespołach roboczych zastosowano całkowicie bezobsługowe, szczelnie zamknięte zespoły łożyskowe, eliminując potrzebę codziennego smarowania piast i znacząco skracając czas przygotowania maszyny do pracy.
Inżynierowie zadbali również o komfort sterowania i precyzję pracy w polu. Głębokość uprawy – regulowana hydraulicznie w zakresie od 3 do 12 cm w wersjach zawieszanych lub do 15 cm w mocniejszych odmianach półzawieszanych – ustawiana jest stabilnie z poziomu kabiny ciągnika. W wersjach ciąganych układ jezdny z szerokim ogumieniem usytuowano centralnie, przed sekcją wału doprawiającego, co zapobiega zapychaniu się maszyny na wilgotnym ściernisku i poprawia rozkład masy podczas transportu. Centralne zawieszenie sekcji talerzowych zapewnia idealne kopiowanie terenu oraz równomierną głębokość podcinania na całej szerokości roboczej, nawet przy znacznych prędkościach dochodzących do 20 km/h.a
Produkcja ma ruszyć w Dobrym Mieście
Zaprezentowane na targach Agro Show prototypy pokazują, że reaktywowany Ursus nie szuka półśrodków, lecz stawia na dojrzałe technologicznie rozwiązania, zdolne nawiązać rywalizację na wymagającym rynku sprzętu pożniwnego i doprawiającego. Udany start produkcji w Dobrej Mieście może sprawić, że czerwone brony z charakterystycznym logo pozwolą niedźwiedziowi ponownie zaistnieć na polskich polach.
