Resort zapowiada wsparcie dla producentów trzody oraz wskazuje kierunki zmian w przyszłej perspektywie finansowej. Większe znaczenie mają mieć inwestycje w retencję i ubezpieczenia rolne.
850 mln zł na nawozy i paliwo
Wysokie koszty produkcji pozostają jednym z największych problemów gospodarstw. Szczególnie mocno rolnicy odczuwają ceny paliwa i nawozów. Podczas Agro Show w Bednarach wiceminister rolnictwa Adam Nowak przedstawił informację o przygotowywanej pomocy.
– Pieniądze z budżetu unijnego i krajowego to łącznie 850 milionów złotych, które trafią do gospodarstw. Nabór od 1 do 15 października – powiedział Nowak.
Jednocześnie zaznaczył, że resort czeka jeszcze na ostateczne rozstrzygnięcia Stałego Komitetu Rady Ministrów.
Wiceminister przyznał, że potrzeby gospodarstw są większe niż przygotowana pula. Ograniczeniem jest również okres, za który – po zgodzie Komisji Europejskiej – możliwe jest przyznawanie rekompensat.
– Wiemy, że oczekiwania i potrzeby są większe – podkreślił. Dodał, że szykowana pomoc ma jednak częściowo ograniczyć koszty, z którymi mierzą się gospodarstwa.
Pomoc nie pokryje wszystkiego
Zapowiadane 850 mln zł nie oznacza pełnego wyrównania wzrostu kosztów produkcji. – To nie jest pełna rekompensata wzrostu cen, z którymi rolnicy się borykają – przyznał Adam Nowak.
Wiceminister wskazał również na przygotowany przez rząd projekt dotyczący dodatkowego opodatkowania koncernów paliwowych. Według jego relacji projekt został zawetowany przez prezydenta. Dodatkowe wpływy miały stanowić źródło finansowania działań ograniczających skutki wysokich cen paliw.
Nowak poinformował także o 52 groszach zwiększonego zwrotu, o które rolnicy mają wnioskować od 1 do 15 października.
Producenci trzody z konkretnym wsparciem
W przygotowywanych działaniach znalazło się również wsparcie dla producentów trzody chlewnej. Resort chce odbudować krajowe pogłowie loch i zwiększyć krajową produkcję. – Czas odbudować, nie tylko mówić o odbudowie, ale faktycznie odbudować produkcję trzody chlewnej – mówił Nowak.
Jak wynika z jego wypowiedzi, wsparcie ma wynosić 1000 zł do loch już utrzymywanych w gospodarstwach oraz 2000 zł do nowych loch.
Wiceminister wskazał, że odbudowa krajowego pogłowia ma znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego. Jego zdaniem uzależnienie produkcji trzody od importu warchlaków ogranicza niezależność krajowego sektora.
Dopłaty po 2027 roku. Kto ma być premiowany?
Dla rolników równie ważne jak tegoroczna pomoc będzie to, jak zostanie skonstruowany system wsparcia w kolejnej perspektywie finansowej na lata 2028–2034.
Szczegółowych zasad jeszcze nie ma. Adam Nowak podkreśla, że najpierw trzeba ustalić wysokość budżetu i poszczególne obszary finansowania. Dopiero później będzie można przygotować szczegółowe zapisy dotyczące rolnictwa.
Wiceminister wskazuje jednak kierunek przyszłych zmian. – Z całą pewnością będziemy stawiali nacisk na wspieranie aktywnych rolników – zapowiedział. Chodzi o gospodarstwa, które faktycznie prowadzą produkcję i ponoszą koszty oraz ryzyko związane m.in. z cenami paliwa, nawozów i innych środków produkcji.
Produkcja zwierzęca ma być mocniej premiowana
W nowej perspektywie resort chce również zwrócić większą uwagę na gospodarstwa prowadzące produkcję zwierzęcą. – Na pewno będziemy starali się premiować gospodarstwa z produkcją zwierzęcą – powiedział Nowak.
Wiceminister uzasadnia to m.in. znaczeniem produkcji zwierzęcej dla zdrowia gleby i bezpieczeństwa żywnościowego państwa. Na tym etapie nie wiadomo jednak, jakie dokładnie instrumenty miałyby służyć takiemu premiowaniu.
Susza. Retencja i melioracja wśród priorytetów
Kolejnym kierunkiem wskazywanym przez resort jest gospodarka wodna. Wiceminister wymienił retencję glebową, meliorację oraz szeroko rozumianą gospodarkę wodną.
– Susza w rolnictwie niesie coraz większe skutki i bez konkretnych działań ze strony państwa nie będziemy w stanie tej sytuacji zatrzymać – powiedział Nowak.
Oznacza to, że działania związane z zatrzymywaniem wody i ograniczaniem skutków suszy mają być jednym z istotnych obszarów przyszłego wsparcia.
Obowiązkowe ubezpieczenia rolne
Ministerstwo chce również pracować nad systemem ubezpieczeń rolnych. Adam Nowak mówi o modelu obowiązkowym i powszechnym, który miałby zapewnić gospodarstwom większą przewidywalność.
Problemem są – według wiceministra – m.in. sytuacje, gdy ubezpieczyciel odmawia zawarcia polisy albo proponuje bardzo wysoką składkę.
– Obowiązkowe, powszechne, które dadzą rolnikom taką gwarancję i możliwość choć częściowego planowania swoich budżetów – tak Nowak określił oczekiwany kierunek zmian.
Jednocześnie zaznaczył, że rozwiązanie tego problemu wymaga działań wykraczających poza jeden rok czy jedną kadencję.
Wsparcie po wysokich temperaturach
Przygotowywane działania mają obejmować również gospodarstwa, które ucierpiały wskutek bardzo wysokich temperatur. Wiceminister wskazał przede wszystkim na produkcję owoców i warzyw, która została dotknięta temperaturami zbliżającymi się do 40°C.
To kolejny przykład rosnącego ryzyka produkcyjnego związanego z warunkami pogodowymi, z którym muszą mierzyć się gospodarstwa.
Najbliższe tygodnie zdecydują o budżecie
W dłuższej perspektywie kluczowe mogą okazać się negocjacje dotyczące budżetu na lata 2028–2034. – Najbliższe tygodnie zdecydują o tym, jaki będzie ostatecznie budżet w ramach wieloletnich ram finansowych – powiedział Adam Nowak.
Po ustaleniu budżetu resort będzie mógł przejść do przygotowania szczegółowych zapisów rolniczej części Planu Partnerstwa Krajowego i Regionalnego. Wiceminister wymienił w tym kontekście m.in. płatności bezpośrednie, inwestycje, wsparcie młodych rolników, działania środowiskowe, transfer wiedzy i innowacje oraz rozwój obszarów wiejskich.
Paliwa to także szansa dla rolnictwa
Wysokie ceny paliw są dziś dla gospodarstw przede wszystkim dodatkowym kosztem. Wiceminister wskazuje jednak, że rolnictwo może w większym stopniu wykorzystać swój potencjał energetyczny.
– Przy tych szalejących cenach paliw jest to z jednej strony wielki problem i bariera dla gospodarstw, ale to również szansa dla całego sektora rolnego, aby zwiększyć udział rolnictwa w produkcji energii – powiedział Nowak.
Według niego rozwój tego obszaru może jednocześnie zwiększać bezpieczeństwo energetyczne i dochodowość gospodarstw.
Jak będzie wyglądało polskie rolnictwo za 10 lat?
Adam Nowak przyznaje, że trudno dziś dokładnie przewidzieć, jak będzie wyglądało polskie rolnictwo za dekadę. Wskazuje jednak na kilka kierunków, które mają mieć kluczowe znaczenie.
– Na pewno będzie to rolnictwo bazujące na innowacjach, na nowych technologiach – mówi wiceminister. Jednocześnie podkreśla, że aby gospodarstwa mogły się rozwijać, konieczne jest utrzymanie lub odzyskanie konkurencyjności na rynku europejskim i światowym.
Podczas Agro Show w Bednarach zwracał uwagę na znaczenie nowych technologii, maszyn, urządzeń i dronów, które mogą zwiększać konkurencyjność polskiego rolnictwa.
– Bez konkurencyjności gospodarstwa rolne, które nie będą w stanie wyżywić rodzin, które nie będą opłacalne, nie będą w stanie funkcjonować – podkreślił Nowak.
Krzysztof Zacharuk
