StoryEditor

Aplikacja suszowa zaniża straty? Rolnik nie może odwołać się do komisji

Rolnicy mogą składać wnioski o oszacowanie strat suszowych do 15 października, ale nie ma jeszcze decyzji o uruchomieniu pomocy ani jej stawkach. Problemem pozostają także niskie wyliczenia w aplikacji suszowej i brak możliwości weryfikacji szkód przez komisje w terenie.

01.10.2026., 20:00h

W najnowszym odcinku podcastu „Rozmowy o WPR” Grzegorz Ignaczewski, ekspert ds. Wspólnej Polityki Rolnej i funduszy unijnych, zwraca uwagę, że sytuacja suszowa w kraju jest mocno zróżnicowana. W części regionów opady pozwoliły utrzymać plony, ale w innych gospodarstwach niedobór wody wyraźnie ograniczył zbiory.

Czy będzie pomoc suszowa dla rolników?

Na razie nie ma konkretnych informacji o uruchomieniu pomocy suszowej ani o wysokości ewentualnych stawek. Teoretycznie środki mogłyby pochodzić m.in. z rezerwy Komisji Europejskiej, jednak skala strat musi być oceniana nie tylko w Polsce, lecz także w całej Unii Europejskiej.

Susza dotknęła również m.in. Francję, Niemcy, Holandię i Rumunię. Niższe zbiory w części Europy mogą wpływać na ceny zbóż i rzepaku, obok czynników logistycznych oraz sytuacji geopolitycznej.

Ekspert przypomina, że w poprzednich latach duże straty w skali kraju zwykle kończyły się uruchomieniem wsparcia. W 2026 r. problemem nie jest jednak wyłącznie susza. Część plantacji ucierpiała także wskutek ujemnych skutków przezimowania i wymarznięć.

Wnioski w aplikacji tylko do 15 października

Rolnicy mogą zgłaszać straty suszowe przez aplikację udostępnioną przez Ministerstwo Rolnictwa do 15 października.

System działa na podobnych zasadach jak w poprzednich latach, ale nadal budzi zastrzeżenia gospodarstw. Z pierwszych wyliczeń wynika, że szczególnie w uprawach zbóż ozimych i jarych aplikacja często określa szkody na niskim poziomie.

W praktyce możliwa jest sytuacja, w której gospodarstwo zbierze o połowę mniej, a aplikacja wykaże stratę jedynie na poziomie 15–20%. Wyliczenia rzadko przekraczają 30%, czyli próg, który w poprzednich latach często decydował o możliwości uzyskania pomocy.

Nie będzie komisji w terenie

Rolnik niezadowolony z wyniku aplikacji nie może w tym roku wystąpić o oszacowanie szkód przez komisję klęskową. W 2026 r. komisje nie będą szacowały strat spowodowanych suszą.

Problem może wynikać z lokalnego przebiegu pogody. Stacja meteorologiczna przekazująca dane do systemu może znajdować się daleko od konkretnego pola. W efekcie aplikacja nie zawsze odnotuje suszę, mimo że straty na plantacji są wyraźne.

To oznacza, że w obecnym systemie jedyną drogą zgłoszenia szkód suszowych pozostaje aplikacja.

Ubezpieczenie nie zawsze rozwiąże problem

Posiadanie polisy nie gwarantuje odszkodowania, jeśli straty nie zostały odpowiednio wykazane przez system. W wielu przypadkach ubezpieczyciele również opierają ocenę suszy na wskazaniach IUNG.

Jeżeli dane nie potwierdzą wystąpienia suszy na wymaganym poziomie, uzyskanie odszkodowania może być trudne. Dla rolnika oznacza to, że zarówno pomoc publiczna, jak i wypłata z ubezpieczenia mogą zależeć od wyliczeń, które nie zawsze odpowiadają sytuacji na konkretnym polu.

Potrzebne lepsze zarządzanie ryzykiem

Obecna sytuacja pokazuje słabości systemu reagowania na straty pogodowe. Zdaniem Grzegorza Ignaczewskiego Polska powinna mocniej wykorzystać przyszłe środki WPR na instrumenty zarządzania ryzykiem.

W poprzednich perspektywach większy nacisk kładziono na dopłaty bezpośrednie i inwestycje. Mniej miejsca zajmowały rozwiązania ograniczające skutki suszy, wymarznięć czy upałów.

– Tegoroczne upały pokazują, że nie jesteśmy wystarczająco przygotowani ani pod względem szacowania szkód, ani przepisów ubezpieczeniowych – ocenia ekspert.

Prace nad WPR po 2027 r. mogą stworzyć przestrzeń do budowy skuteczniejszych narzędzi ochrony gospodarstw przed skutkami ekstremalnej pogody.

Dorota Kolasińska
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
01. październik 2026 20:02