Najlepsze drewno ma około 20 proc. wilgotności
Jednym z najważniejszych parametrów drewna opałowego jest jego wilgotność. Lasy Państwowe wskazują, że dobrze wysuszone drewno powinno mieć około 20 proc. wilgotności. Przy takim poziomie pali się ono efektywniej, a podczas spalania powstaje mniej dymu i sadzy. W praktyce nie warto więc kierować się wyłącznie tym, jak długo drewno leży w stosie. Znacznie ważniejsze jest sprawdzenie jego rzeczywistej wilgotności.
Świeżo pozyskane drewno może zawierać nawet 50–70 proc. wody, dlatego jego wartość opałowa jest znacznie niższa niż opału odpowiednio wysuszonego.
Sezonowanie drewna: rok to minimum, ale nie dla każdego gatunku
Jak długo powinno więc leżeć drewno? Lasy Państwowe zalecają, aby drewno opałowe sezonować co najmniej rok. W przypadku niektórych gatunków potrzeba jednak więcej czasu. Twarde drewno liściaste, takie jak dąb, buk czy grab, może wymagać nawet około dwóch lat sezonowania.
W materiałach Nadleśnictwa Jarocin podano orientacyjnie, że sezonowanie może trwać 6–12 miesięcy, ale w przypadku twardych gatunków może wydłużyć się nawet do około 24 miesięcy. Nie ma więc jednej sztywnej reguły, że każde drewno po 12 miesiącach będzie już gotowe do spalenia.
Dąb, buk i grab potrzebują więcej czasu
Gatunek drewna ma duże znaczenie dla tempa jego wysychania. Twarde gatunki liściaste, które są często wybierane jako opał ze względu na dobre właściwości energetyczne, potrzebują zwykle więcej czasu.
Dąb, buk i grab warto sezonować około 18–24 miesięcy. Z kolei w przypadku drewna iglastego czy osiki proces może być krótszy – w zestawieniu opublikowanym przez Lasy Państwowe wskazano w przybliżeniu 6–12 miesięcy. To oczywiście wartości orientacyjne. Na rzeczywisty czas suszenia wpływają również warunki, w jakich drewno jest przechowywane.
Drewno trzeba najpierw pociąć i połupać
Rolnik, który kupuje drewno opałowe w wałkach, powinien pamiętać, że samo pozostawienie dużych kawałków nie zapewni szybkiego wysuszenia. Lasy Państwowe zalecają, aby drewno przeznaczone do sezonowania pociąć na odpowiednią długość i połupać. Dzięki temu zwiększa się powierzchnia, przez którą odprowadzana jest wilgoć. Dopiero tak przygotowane szczapy należy ułożyć w miejscu, w którym będą miały dobre warunki do wysychania.
Gdzie najlepiej suszyć drewno?
Najważniejsze są przewiew i ochrona przed opadami. Drewno powinno być składowane w suchym, dobrze wentylowanym miejscu. Nie należy natomiast szczelnie owijać całego stosu folią czy szczelną plandeką. Lasy Państwowe zwracają uwagę, że dla wysychania opału bardzo ważna jest swobodna cyrkulacja powietrza.
Dobrze sprawdzi się zatem zadaszona wiata, drewutnia albo przewiewne miejsce pod odpowiednim zadaszeniem. Warto również zadbać o to, aby drewno nie leżało bezpośrednio na wilgotnym podłożu. Stos powinien umożliwiać przepływ powietrza także od dołu.
Nie tylko czas, ale przede wszystkim wilgotność
Dwa stosy drewna przechowywane przez taki sam okres mogą mieć zupełnie inną wilgotność. Jeden może być już gotowy do palenia, podczas gdy drugi nadal będzie zbyt mokry.
Dlatego przed wykorzystaniem opału warto sprawdzić jego wilgotność wilgotnościomierzem do drewna. Lasy Państwowe wskazują takie urządzenia jako prosty sposób kontroli stopnia wysuszenia opału. Za praktyczny cel można przyjąć około 20 proc. wilgotności lub mniej. W materiałach Nadleśnictwa Jarocin jako idealny zakres podano 15–20 proc.
Zobacz także: Ile kosztuje drewno opałowe do gospodarstwa?
Co się dzieje, gdy palimy mokrym drewnem?
Zbyt wilgotne drewno nie jest dobrym paliwem. Część energii powstającej podczas spalania zostaje wykorzystana na odparowanie wody zamiast na ogrzewanie budynku. W efekcie mokry opał gorzej się pali, daje więcej dymu i sprzyja powstawaniu sadzy. Lasy Państwowe zwracają również uwagę, że spalanie niedosuszonego drewna może powodować osadzanie się zanieczyszczeń w przewodzie kominowym.
Dla gospodarstwa oznacza to nie tylko gorsze wykorzystanie kupionego lub własnego opału, ale również konieczność większej dbałości o urządzenie grzewcze i komin.
Najlepiej przygotować drewno z wyprzedzeniem
Jeżeli rolnik kupuje świeże drewno opałowe, nie powinien zakładać, że będzie ono gotowe do spalenia tej samej zimy. Bezpieczniej przygotować zapas z wyprzedzeniem i dać drewnu co najmniej jeden pełny sezon na wyschnięcie.
W przypadku dębu, buka czy grabu warto planować zapas nawet na dwa sezony. Lasy Państwowe wskazują bowiem, że te gatunki mogą potrzebować około dwóch lat, aby osiągnąć odpowiedni stopień wysuszenia. Cel przed spalaniem to ok. 15–20% wilgotności. Wartości są orientacyjne – o gotowości drewna do palenia najlepiej zdecydować na podstawie pomiaru wilgotności, a nie wyłącznie wieku opału.
Źródła: Materiały Lasów Państwowych, w tym strony internetowe Nadleśnictwa Czerniejewo, Poznań, Spała, Jarocin i Turek, „Głos Lasu”, nr 7–8 (648), lipiec–sierpień 2025, artykuł „O zimie pomyśl latem”, s. 70–71, Lasy Państwowe.
fot. Dorota Kolasińska
