Grad, deszcz nawalny, powódź czy silny wiatr mogą w kilka minut zniszczyć efekt wielomiesięcznej pracy na polu. Poszkodowani rolnicy muszą jednak pamiętać nie tylko o oszacowaniu strat, ale również o formalnościach związanych z dopłatami. ARiMR przypomina, że w przypadku wystąpienia tzw. siły wyższej możliwe jest zachowanie prawa do płatności, a także uniknięcie kar za niewywiązanie się z określonych obowiązków.
Kiedy szkody można uznać za „siłę wyższą”?
Za siłę wyższą uznaje się nadzwyczajne i niezależne od rolnika zdarzenia, których skutkom nie można było zapobiec mimo zachowania należytej staranności. Mogą to być m.in. gradobicia, powodzie, nawalne deszcze, huragany, susze czy przymrozki. W określonych przypadkach przepisy obejmują również pożary, choroby roślin i zwierząt, szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta czy zniszczenie budynków gospodarskich. Nie oznacza to jednak automatycznego zwolnienia z obowiązków. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie przez kierownika właściwego biura powiatowego ARiMR.
Zdjęcia, protokoły i dokumenty
Rolnik, którego gospodarstwo ucierpiało w wyniku ekstremalnego zjawiska pogodowego, powinien przede wszystkim dokładnie udokumentować szkody. Warto wykonać zdjęcia i nagrania, zgłosić szkodę ubezpieczycielowi, jeśli uprawy były objęte polisą, oraz zgromadzić dokumenty potwierdzające skalę zniszczeń. Pomocne mogą być m.in.
- protokoły komisji szacujących straty,
- dokumentacja ubezpieczyciela,
- opinie rzeczoznawców,
- dokumenty straży pożarnej czy właściwych inspekcji.
- W niektórych sytuacjach znaczenie mogą mieć również oświadczenia świadków.
Zobacz także: Szkody po nawałnicy, gradzie czy powodzi. Co powinien zrobić rolnik, żeby dostać pomoc?
Nie czekaj ze zgłoszeniem
Jeżeli skutki gradobicia, ulewy czy powodzi mogą wpłynąć na spełnienie warunków wymaganych przy płatnościach, rolnik powinien jak najszybciej poinformować o tym właściwe biuro powiatowe ARiMR. Do zgłoszenia należy dołączyć dowody potwierdzające wystąpienie nadzwyczajnego zdarzenia. To ważne, ponieważ samo stwierdzenie, że uprawa została zniszczona, nie zawsze wystarczy. Kluczowe jest wykazanie związku pomiędzy wystąpieniem siły wyższej a niemożnością spełnienia konkretnego obowiązku.
Uznana siła wyższa może uchronić przed utratą wsparcia
Jeżeli ARiMR uzna, że doszło do działania siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności, rolnik może zachować prawo do płatności dotyczących gruntów lub zwierząt objętych szkodą. W określonych sytuacjach nie są również nakładane kary administracyjne związane z naruszeniem zasad warunkowości. Istotne jest jednak, aby w dniu wystąpienia zdarzenia grunty lub zwierzęta spełniały wymagania kwalifikowalności określone dla danej płatności.
Jest wyjątek: czasem indywidualne zgłoszenie nie będzie potrzebne
Przepisy przewidują także sytuację, w której minister właściwy do spraw rozwoju wsi uzna określony obszar za objęty działaniem siły wyższej lub nadzwyczajnych okoliczności. Jeżeli zakres takiego rozporządzenia będzie obejmował danego rolnika i konkretne obowiązki, nie będzie on musiał indywidualnie przedstawiać oświadczenia ani dowodów w tym zakresie.
Po nawałnicy liczy się nie tylko szacowanie strat
Dla rolnika po gradobiciu czy ulewie najważniejsze jest oczywiście zabezpieczenie gospodarstwa i określenie skali zniszczeń. Warto jednak równolegle zadbać o dokumentację. Zdjęcia, protokoły, zgłoszenie szkody i szybki kontakt z ARiMR mogą mieć znaczenie dla zachowania należnych płatności. W przypadku wątpliwości dotyczących konkretnego programu lub obowiązku warto skontaktować się bezpośrednio z właściwym biurem powiatowym ARiMR i sprawdzić, jakie dokumenty będą wymagane w danej sytuacji.
