StoryEditor

Kukurydza w kiepskiej kondycji

Dla kukurydzy to rok skrajności. Z jednej strony mamy tak suche regiony, że kukurydza ma nie więcej niż 1 m i prawie puste kolby. Z drugiej tam, gdzie punktowo popadało, plantacje są prawie wzorcowe.
24.09.2019., 14:09h
Nawet kukurydza nie poradziła sobie z suszą i upałami. Jeśli spojrzymy na cały kraj, to z całą pewnością więcej jest właśnie takich miejsc, gdzie susza zdziesiątkowała jej plony i jakość. Już teraz wiemy, że w większości regionów plony kukurydzy na kiszonkę są niższe o ok. 20–50%, a w niektórych regionach straty są nawet większe. Ze względu na małe kolby lub ich gorsze zaziarnienie będziemy mieli problemy także z jakością kiszonki – zabraknie energii.

Kolejnym problemem jest także silne porażenie roślin przez głownię guzowatą, której suchy rok bardzo sprzyja, szczególnie jeśli towarzyszą temu przelotne deszcze i silne wiatry oraz upał. Najpoważniejsze straty wynikają z porażenia kolb, a takie obserwujemy także w tym roku. Infekcja następuje przez znamiona słupków i jest szczególnie silna, gdy pylenie kukurydzy trwa przy niesprzyjającej pogodzie. W tym roku widać także porażenie głownią w miejscu uszkodzenia łodygi przez omacnicę prosowiankę i zmieniki. Generalnie presja omacnicy prosowianki nie była znacznie większa niż w poprzednich latach, aczkolwiek częściowo mogła przysłonić ją susza. Ze względu na bardzo ciepłe i suche warunki nie zaobserwowaliśmy do momentu zamykania tego numeru, tj. do 18.09 zwiększonej presji ze strony grzybów z rodzaju Fusarium. Jednak opady z II dekady września mogą sprzyjać jej występowaniu, tym bardziej że ta choroba występuje na osłabionych roślinach lub uszkodzonych, np. przez szkodniki.

Kukurydza oblepiona mszycami

W tym roku mszyce wystąpiły masowo w kukurydzy. Rośliny wręcz były nimi oblepione (także kolby). To właśnie kukurydza stanie się najprawdopodobniej mostem, przez który mszyce przemieszczą się na zboża i rzepak (patrz ramka). W poprzednich latach na rzepaku ozimym zdecydowanie dominowała mszyca brzoskwiniowo-ziemniaczana, natomiast mszycy kapuścianej było zdecydowanie mniej.

W obu przypadkach pojaw tych owadów wiąże się z dwojakim rodzajem szkodliwości. Owady żerują przeważnie na młodszych częściach roślin, wysysając soki z komórek roślin. W pamiętnym 2016 r. mszyce uśmierciły w ten sposób wiele hektarów rzepaku. To szkodliwość bezpośrednia. Pośrednia wynika z przenoszenia chorób wirusowych, m.in. na zboża i rzepak. Dlatego w tym roku powinniśmy szczególnie kontrolować ich plantacje, aby nie przegapić zabiegu nalistnego insektycydem.

Więcej na temat piszemy na najnowszym numerze top agrar (10/2019) na stronach 80–81.
Top Agrar
Autor Artykułu:Top Agrar
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
25. maj 2024 00:46