Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Newsletter rynkowy>

Dlaczego ukraińska ziemia jest tak ważna dla całego świata?

Wydaje się, że tak postawione pytanie, w czwartym miesiącu wojny w Ukrainie z brutalnym rosyjskim najeźdźcą nie powinno się nawet pojawiać. Wszyscy wiemy, że Ukraina broni wolności narodowej i za siebie, i za nas.

dr Juliusz Urban16 czerwca 2022, 12:41

Zdajemy sobie sprawę z tego, że w miarę możliwości trzeba Ukrainę wspierać, ale nie możemy też dopuścić do tego, by niezgrabne działania polityków naszych, francuskich, czy niemieckich doprowadziły na skraj przepaści rolników w tych krajach.

Ślepe i bezrefleksyjne działanie w zakresie nieograniczonego i bezcłowego importu zbóż z Ukrainy do UE, jeśli nie zostanie okiełzane uregulowaniami, o których obecnie nawet się nie wspomina, może zrobić tyle dobrego, co i złego. Ilości zbóż produkowanych na Ukrainie wysłanych bez kontroli na rynek europejski mogą nie tylko spowodować obniżki cen w Europie, ale większe perturbacje będą, jeśli to zboże nie trafi na rynki światowe. Ukraina może zaspokoić potrzeby żywnościowe 600 mln ludzi, tylko ci głodni ludzie nie żyją w Europie, a w Afryce i Azji.

Z rolniczych danych zdajemy sobie mniej lub bardziej sprawę. Ukraina zajmuje 1. miejsce w powierzchni gruntów ornych w Europie i 3. miejsce pod względem powierzchni czarnoziemu. Jest największym na świecie eksporterem słonecznika i oleju słonecznikowego. Zajmuje też 2. miejsce w globalnej produkcji jęczmienia i 4. miejsce w jego eksporcie. Ukraina to również 3. światowy producent kukurydzy i 4. jej eksporter. Przy tym wszystkim 4. miejsce w produkcji ziemniaków i 6. jako największy eksporter pszenicy wyglądają skromniej.

Jednak nie po rolnictwo Ukrainy sięgają grabieżcze łapy rosyjskiego najeźdźcy. Ukraina zajmuje bowiem 1. miejsce w Europie pod względem nadających się do wydobycia rud uranu, 2. miejsce w Europie co do zasobów rudy tytanu. Ziemie Ukrainy kryją także 2. europejskie ilości rudy manganu, 2. w Europie złoża rudy rtęci, oraz zawierają 3. w Europie zasoby gazu łupkowego.

Trudno się więc dziwić, że Rosjanie, którzy chcą nas szantażować gazem, nie chcą pozwolić na swobodne zarządzanie bogactwami Ukrainy, których zsumowana łączna wartość daje jej 4. miejsce na świecie.

Jeśli połączymy to z 1. miejscem w Europie w produkcji amoniaku, 2. pod względem długości w Europie i 4. na świecie systemem sieci kolejowej (21 700 km) i 3. co do wielkości w Europie pod względem zainstalowanej mocy producentem energii jądrowej, wszystkie elementy układanki wydają się być już na swoim miejscu. Swoim, znaczy ukraińskim, a nie rosyjskim!

dr Juliusz Urban

Fot. Envato


Picture of the author
Autor Artykułu:dr Juliusz Urban
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy