Chodzi o mieszanki zawierające zarówno składniki pochodzenia roślinnego, takie jak zboża, jak i surowce pochodzenia zwierzęcego, w tym produkty rybne, organizmy wodne oraz komponenty mleczne wykorzystywane w żywieniu zwierząt.
To pozornie techniczna decyzja administracyjna, jednak jej znaczenie może wykraczać daleko poza sam handel między Chinami i Rosją. Chiny są największym producentem pasz przemysłowych na świecie, odpowiadając za około jedną piątą globalnej produkcji.
– Chiński rynek pasz przeżywa obecnie swoisty kryzys, przede wszystkim cenowy. Dlatego rosyjskie mieszanki paszowe mają potencjał oddziaływania na poziom cen krajowej produkcji. Jednocześnie otwarcie rynku dla Rosji zmienia warunki konkurencji wobec innych dostawców z całego świata – mówi Jacek Strzelecki, ekspert zajmujący się chińskim rynkiem rolnym.
Każda zmiana dotycząca dostępu do chińskiego rynku pasz jest uważnie obserwowana przez producentów pasz, eksporterów zbóż i sektor hodowlany na całym świecie.
Rosja zyskuje dostęp do największego rynku pasz świata
Nowe przepisy są efektem podpisanego w maju 2026 r. protokołu regulującego warunki eksportu rosyjskich mieszanek paszowych do Chin. Dokument określa wymagania, jakie muszą spełnić producenci zainteresowani sprzedażą swoich produktów na rynek chiński.
Decyzja nie oznacza automatycznie masowego napływu rosyjskich pasz do Chin. Tworzy jednak podstawy prawne i sanitarne umożliwiające taki eksport. Rosyjskie przedsiębiorstwa uzyskały możliwość wejścia na rynek, który jest największym odbiorcą pasz na świecie.
Dla Moskwy to kolejny krok w umacnianiu pozycji na chińskim rynku rolno-spożywczym. Rosja od kilku lat systematycznie zwiększa obecność na chińskim rynku żywności i produktów rolnych, a współpraca rolna staje się coraz ważniejszym elementem relacji gospodarczych obu państw.
Dlaczego Chiny otwierają się na rosyjskie pasze?
Decyzja Pekinu wpisuje się w szerszą strategię wzmacniania bezpieczeństwa żywnościowego i ograniczania kosztów produkcji zwierzęcej. Chiński sektor hodowlany, szczególnie produkcja trzody chlewnej, od dłuższego czasu zmaga się z problemami rentowności wynikającymi z niskich cen żywca i silnej konkurencji.
Koszty żywienia zwierząt pozostają jednym z najważniejszych elementów rachunku ekonomicznego gospodarstw. W przypadku produkcji trzody chlewnej pasza odpowiada nawet za 60–70% kosztów produkcji.
Zdaniem Jacka Strzeleckiego decyzja jest elementem szerszej polityki wspierania krajowego sektora rolno-spożywczego i poprawy jego konkurencyjności.
Chiny budują samowystarczalność i przewagę kosztową
Decyzja dotycząca rosyjskich mieszanek paszowych jest elementem znacznie szerszej strategii realizowanej przez Pekin.
– Widzimy dziś bardzo agresywne wejście eksportowe Chin na rynki zagraniczne. Jeszcze kilka lat temu były one przede wszystkim importerem wielu produktów związanych z produkcją zwierzęcą. Dziś coraz częściej stają się eksporterem i konkurentem dla innych producentów żywności – podkreśla Jacek Strzelecki.
Ekspert zwraca uwagę, że podobne procesy zachodzą również w sektorze reprodukcji drobiu oraz produkcji materiału hodowlanego.
– Chiny kiedyś były bardzo mocno zależne od materiału reprodukcyjnego pozyskiwanego z zagranicy. Dziś sytuacja szybko się zmienia. To działania zmierzające do uzyskania większej samowystarczalności, optymalizacji kosztów oraz budowania przewagi konkurencyjnej – dodaje.
Na podobne zjawiska zwraca uwagę również Katarzyna Gawrońska, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.
– Chiny z punktu widzenia rozwoju drobiarstwa stają się eksporterem, a nie importerem drobiu. Systematycznie rozwijają ekspansję zagraniczną, szczególnie w krajach Azji Południowo-Wschodniej. To coraz większe wyzwanie dla konkurentów, w tym także dla Polski – ocenia.
Co rosyjskie pasze mogą zmienić na rynku?
Najważniejszym czynnikiem będzie skala rzeczywistego eksportu z Rosji. Samo uzyskanie dostępu do rynku nie oznacza jeszcze, że rosyjskie firmy szybko zdobędą znaczący udział w chińskim imporcie.
– Rosyjskie firmy mogą wykorzystać przewagę wynikającą z dostępu do surowców oraz korzystnego położenia geograficznego. Jednak rzeczywisty wpływ tej decyzji będzie zależał od skali dostaw oraz zainteresowania chińskich odbiorców – ocenia Katarzyna Gawrońska.
Ekspertka podkreśla, że Pekin od lat konsekwentnie zwiększa liczbę dopuszczonych kierunków importu produktów rolnych i paszowych. Pozwala to ograniczać ryzyko związane z uzależnieniem od pojedynczych dostawców oraz wzmacnia pozycję negocjacyjną Chin na światowym rynku.
Europa może odczuć skutki pośrednio
Otwarcie rynku dla rosyjskich mieszanek paszowych oznacza większą konkurencję dla dotychczasowych dostawców. Rosyjskie firmy mogą skuteczniej rywalizować o część chińskiego rynku, zwłaszcza jeśli zaoferują atrakcyjne ceny i stabilne dostawy, co oznacza dodatkową presję konkurencyjną dla producentów z Unii Europejskiej.
Dotyczy to zarówno producentów komponentów paszowych, jak i firm dostarczających produkty wykorzystywane w żywieniu zwierząt.
Czy rosyjskie pasze obniżą ceny mieszanek?
W krótkiej perspektywie trudno oczekiwać gwałtownych zmian cen. Rosja dysponuje jednak znaczącą przewagą kosztową wynikającą z dużej produkcji zbóż oraz bliskości geograficznej.
Jeżeli rosyjskie mieszanki okażą się tańsze od produktów krajowych lub sprowadzanych z innych kierunków, mogą wywrzeć presję cenową na chińskich producentów. Nie oznacza to jednak automatycznego spadku cen pasz na świecie.
Chiński rynek jest ogromny, dlatego nawet znaczący wzrost importu z Rosji będzie stanowił jedynie część całkowitego zapotrzebowania.
Znacznie bardziej prawdopodobny jest wzrost konkurencji pomiędzy dostawcami oraz presja na marże firm działających na rynku chińskim.
Znaczenie większe niż sam handel paszami
Na dziś nic nie wskazuje na to, aby decyzja Pekinu doprowadziła do istotnego spadku cen mieszanek paszowych w Polsce. Skala wpływu rosyjskich dostaw będzie zależeć od rzeczywistego wolumenu eksportu oraz zainteresowania chińskich odbiorców.
Najważniejszą konsekwencją tej decyzji może okazać się jednak nie sam handel paszami, lecz dalsze wzmacnianie rosyjskiej pozycji na chińskim rynku rolno-spożywczym.
Otwarcie chińskiego rynku dla rosyjskich mieszanek wpisuje się w proces przebudowy globalnych relacji handlowych w sektorze rolno-spożywczym. Rosja umacnia swoją pozycję jako dostawca żywności i produktów dla hodowli, a Chiny konsekwentnie zwiększają elastyczność zaopatrzenia oraz budują własną przewagę kosztową.
– To kolejne działania wpisujące się w budowanie samowystarczalności, optymalizację kosztów i wzmacnianie długoterminowej konkurencyjności chińskiego sektora rolno-spożywczego – podsumowuje Jacek Strzelecki.
Krzysztof Zacharuk
