StoryEditor

Polskie mięso i jabłka zdobywają azjatycki rynek. Minister Krajewski mówi, który region następny

Polska delegacja, pod przewodnictwem ministra Stefana Krajewskiego wróciła w piątek rano z Filipin, z – jak to podkreślono na konferencji prasowej - sukcesem, który oznacza kolejny krok w podbijaniu azjatyckiego rynku. Jest też lista kolejnych uzgodnień i plan na podbój następnych regionów świata, jeśli chodzi o sprzedaż polskich produktów żywnościowych.

Agnieszka Kozłowska
31.07.2026., 20:15h

Jak już o tym informowaliśmy, po wielu latach rynek filipiński został otwarty dla polskich jabłek. Trwają także rozmowy dotyczące sprzedaży innych produktów na tym liczącym blisko 120 mln mieszkańców rynku.

Czytaj więcej: 

Filipiny otwierają rynek dla polskich jabłek. W tle rozmowy o kolejnych produktach

- Podczas spotkań z rolnikami, z przetwórcami słyszymy o tym, że nie chcą kolejnych dopłat, nie chcą kolejnych rekompensat. Chcą rozwiązań systemowych. Na pewno takim rozwiązaniem systemowym jest otwarcie nowych rynków zbytu dla polskich rolników, dla polskich przetwórców, dla polskich przedsiębiorców, którzy chcą wysyłać polską żywność wysokiej jakości na kolejne rynki – powiedział w czasie piątkowego spotkania z dziennikarzami minister Stefan Krajewski.

Dodał, że Filipiny, skąd właśnie wrócił, to ogromny rynek zbytu.

- To ponad 120 milionów konsumentów, gdzie zapotrzebowanie na żywność rośnie, bo jest to kraj, który się rozwija, a mediana wieku wynosi 26-27 lat.

Nie tylko jabłka pojadą na Filipiny

Pierwszy transport polskich jabłek ma trafić na Filipiny jeszcze jesienią tego roku, informowała w czasie konferencji Główna Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa Magdalena Makowska. Na dniach mają natomiast zapaść decyzje co do możliwości sprzedaży na tamtejszym rynku zboża konsumpcyjnego, pszenicy, cebuli z Polski, borówki wysokiej czy karmy dla psów i kotów, dodał minister Krajewski.

-  To są te produkty, które będziemy mogli wysyłać pod warunkiem dokończenia rozpoczętych uzgodnień, ale widzimy istotne przyspieszenie – zaznaczył minister.

Magdalena Makowska dodała, że przyspieszenie to jest możliwe, bo będzie można połączyć rozpatrywanie procedur dostępu dla wymienionych towarów w jedną całość. - Do tej pory była to jedna procedura dla jednego towaru, co wydłużało cały proces akceptacji - zaznaczyła Makowska.

Szefowa GIORiN podała przy tym, że Inspekcja ma już 21 procedur zakończonych otwarciem rynku dla różnych polskich produktów żywnościowych. Flagowym produktem są jabłka – dla nich jest otwartych już 10 otwartych kierunków eksportowych, kolejne w tym zestawieniu są borówki, mąka pszenna, pszenica, ogórki, pomidory, seler korzeniowy, fasola. Jak zaznaczyła też, dzięki działaniom Inspekcji, eksport ziemniaków do krajów trzecich wzrósł dwu-, a nawet trzykrotnie, a pszenicy - o 100%.

Polskie mięso też zatacza coraz szersze horyzonty

W filipińskiej delegacji wziął udział także Główny Lekarz Weterynarii. Kwestie weterynaryjne, dotyczące polsko-filipińskiej wymiany handlowej, obejmowały zasady eksportu polskiego mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego oraz regionalizacji wysoce zjadliwiej grypy ptaków – z poziomu powiatów na poziom gmin. Paweł Meyer zaznaczył, że rynek filipiński jest przykładem, jak wspólnymi siłami administracji, przy wsparciu ambasady RP i współpracy z branżą można osiągnąć wielki sukces.

- Otworzyliśmy rynek dla polskich jabłek, uzgodniliśmy zasady eksportu kolejnych grup produktów i uprościliśmy procedury dla mleka i produktów mlecznych. Na tym nie kończymy naszych działań. Obecnie prowadzimy intensywne rozmowy dotyczące dalszego rozszerzania możliwości eksportowych, w tym karmy dla zwierząt i zbóż paszowych, a równocześnie przygotowujemy kolejne uzgodnienia weterynaryjne. Dzięki ścisłej współpracy wszystkich zaangażowanych instytucji możemy skuteczniej i szybciej otwierać kolejne rynki dla polskiej żywności - powiedział główny lekarz weterynarii Paweł Meyer

Jak dodał, zgodnie z informacjami przekazanymi przez branżę, w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy wyeksportowano już 8.000 ton wieprzowiny na Filipiny. Zwiększa się eksport drobiu, wołowiny, a także mleka i produktów mlecznych oraz jaj i produktów jajecznych. W przypadku mleka udało się uprościć procedury - eksport ma się odbywać bez świadectw weterynaryjnych, co dodatkowo ułatwia asortymentowi wejście na ten rynek.

- Jak podkreśliła strona filipińska, te rozmowy (o szerszym otwarciu rynku – dop. red.) prowadzimy bardzo agresywnie, ale powoduje to, że efekty są widoczne gołym okiem - podkreślił na konferencji prasowej Paweł Meyer, wspominają także dotychczasowe sukcesy administracji (tj. służb weterynaryjnych i fitosanitarnych) w zdobywaniu rynków Tajlandii, Japonii, Korei czy Malezji.

Które rynki zbytu są teraz na celowniku Polski?

Jak poinformował w czasie konferencji minister Krajewski, wartość eksportu produktów rolno-spożywczych w 2025 r. to prawie 250 mld zł - 16 proc. całego polskiego eksportu i o 9 proc. więcej niż rok wcześniej. Resort rolnictwa chce podbijać kolejne rynki zbytu.

- Kierunek, który mógłby się otworzyć na nasze produkty, to kolejne kraje Azji oraz Afryka. Ale też kraje Mercosur – ostatnio rozmawiałem ze swoim odpowiednikiem w Brazylii w temacie odblokowania rynku brazylijskiego dla polskich jabłek. Ale też oczywiście każdy kraj, który chce z nami współpracować, widzi na to szansę, i my też widzimy szansę na to, że możemy nasze produkty tam sprzedawać, niezależnie od jego wielkości, bo oczywiście cieszą nas te największe kraje, ale czasem też dobrze wynegocjowane warunki współpracy z mniejszymi przyniosą pozytywne sukcesy i pozytywne informacje dla branży. Warto szukać nowych miejsc, bo dużo jest jeszcze naszej żywności nieodkrytej – przyznał Stefan Krajewski.

Agnieszka Kozłowska

Agnieszka KozłowskaAgnieszka Kozłowska
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
31. lipiec 2026 21:00