StoryEditor

Słabsze plony nie zawsze oznaczają mniejszy skup. Jakie zaawansowanie żniw i ile kosztują zboża?

Mimo ataków na czarnomorską infrastrukturę ceny pszenicy nie rosną trwale. Ukraina zwiększa prognozy zbiorów i eksportu, Rosja obniża ceny, a w Polsce przyspieszające żniwa nie przynoszą większej presji na skupy.

07.08.2026., 08:29h

Czarnomorskie porty należące do Rosji i Ukrainy odpowiadają za załadunki 45% światowego eksportu pszenicy, trudno się więc dziwić, że każde uderzenia w ich infrastrukturę przynosi podskok kursów pszenicy na MATIF. Na spokojniejszy dzień giełda reaguje spadkami, przerywane i co rusz to ponawiane działania wojenne przynoszą giełdowe skoki. Eksport, pod wpływem pojawiających się większych wolumenów zbóż przeznaczonych do handlu jednak idzie swoim torem. Podobnie swoim torem, w momencie zdecydowanie większego zaawansowania żniw zaczyna podążać rynek zbóż w Polsce.

Rosną prognozy zbiorów zbóż w Ukrainie i eksport przyspiesza

Ukraińskie Stowarzyszenie Zbożowe (UGA) jeszcze przed zakończeniem żniw o 1 mln t do 84,6 mln t podniosło swoją wcześniejszą prognozę zbiorów zbóż i roślin oleistych w 2026 r. w tym kraju. Ten wzrost prognoz spowodowany był korzystnymi warunkami pogodowymi i odpowiednią wilgotnością gleby, co przełożyło się na lepsze niż oczekiwano plony we wcześniej zbierających regionach.

Takie zebrane ilości w sezonie 2026/27 mogą się odbić na znacznie większym eksporcie, który zdaniem stowarzyszenia producentów zbóż może osiągnąć prawie 52 mln t, w porównaniu z 41 mln t w poprzednim roku gospodarczym. Warunkiem jest jednak pełne wznowienie działalności w portach morskich z regionu Wielkiej Odessy, zakłócane przez ciągłe ataki Rosji na ukraińską infrastrukturę portową i statki zawijające do ukraińskich portów.

Wg stowarzyszenia UGA zbiory pszenicy na Ukrainie w 2026 r wyniosą 23,7 mln t, a potencjał eksportowy w całym tym sezonie szacuje się na 18 mln t, o oznacza aż o 4 mln t więcej rok/roku. Prognozy produkcji jęczmienia obejmują zbiory wynoszące 5,5 mln t, a eksport może osiągnąć 2,3 mln t. Także dla potencjalnych zbiorów kukurydzy warunki pozostają korzystne. UGA szacuje produkcję kukurydzy na ziarno na 32,1 mln t, a eksport może dojść nawet do 27 mln t.

Eksport jak prognoza, o milion t większy

Dane dotyczące zbiorów wywierają także swoje piętno na rosnącym tempie eksportu. Pomimo ograniczeń  w portowej logistyce Ukraina do końca lipca wyeksportowała już 2,6 mln t zbóż i roślin strączkowych, podczas, gdy przed rokiem w analogicznym momencie wynik eksportowej sprzedaży wynosił 1,68 mln t łącznie

Tegoroczny eksport pszenicy wynosząc 1 mln t jest o 250 tys. t większy od ubiegłorocznego. Jęczmienia z wynikiem 294 tys. t Ukraina wysłała 27 tys. t więcej, niż w lipcu 2025 r. Natomiast eksport kukurydzy wynosząc obecnie 1,24 mln t  jest prawie o połowę większy niż przed rokiem.

Rosja trochę zwalnia, a ceny spadają

Warto podkreślić, że w Rosji po pierwszym etapie eskalacji konfliktu ceny pszenicy w portach najpierw się ustabilizowały i na  koniec poprzedniego tygodnia wynosiły 235 USD/t (FOB). To daje ok. 880 zł/t. Tydzień później już jednak mamy spadki, bo według IKAR cena rosyjskiej pszenicy o zawartości białka 12,5% z dostawą na początku września spadła o 9 dolarów w ciągu tygodnia do 226 dolarów za tonę, a  według szacunków ośrodka analitycznego SovEcon, cena wyniosła 228–230 dolarów za tonę.

Sami Rosjanie nie wierzą jednak w szybkie zakopanie topora wojennego wymierzonego w porty i podkreślają, że powodem spadających cen są rosnące koszty frachtu. Według Rosyjskiego Związku Zbożowego w lipcu br. Rosja wyeksportowała 1,8 mln t pszenicy, co stanowi spory spadek w porównaniu do prawie 2,2 mln t wyeksportowanych w lipcu 2025 r. Na spadek eksportu wpływ ma nie tylko sytuacja na Morzu Azowskim i  Morzu Czarnym, ale także opóźniające się zbiory, bo na sierpień Rosjanie planują wyeksportować 3–3,5 mln t pszenicy.

Niższe zbiory nie zawsze idą w parze z mniejszym skupem

W naszym kraju, w ostatnim tygodniu żniwa mocno przyspieszyły. Słoneczna i ciepła pogoda pozwoliła w większości regionów kraju na wjazdy kombajnami w pola i przy dużym potencjale maszyn żniwnych gotowe do zbioru zboża szybko zaczęły znikać z pól. Niestety plony są bardzo, bardzo różne jedni rolnicy informują o zbiorach 3–4 t/ha, a inni cieszą się, ze zebrali 6–8 t/ha, a pojawia się nawet 10 t/ha.

Słabsze plony nie zawsze oznaczają mniejsze wyniki skupu, bo są takie regiony, które plonami pszenicy pochwalić się nie mogą, a skupy nie mają gdzie pomieścić zboża dostarczonego  w bardzo krótkim czasie. – Mówi się o słabej wydajności i tak w naszym regionie jest. Większość rolników opowiada o plonach 3-3,5 t/ha.  Ja już mam jednak cały plac zasypany i szykuję rękawy na zboże, bo mówią, że pojedyncze pola tylko zostały, a cały dzień mam kolejkę na drodze dojazdowej sięgającą do ulicy – informuje skupujący z okolic Łodzi.

Przyczyną są jednak mocno skompresowane regionalnie żniwa, bo większość skupów informuje o zdecydowanie mniejszych zakupionych ilościach niż to miało miejsce przed rokiem. Z naszej ankiety przeprowadzonej podczas sondy cenowej wynika jednak, że procent zaawansowania zbiorów jest mocno uzależniony już nie tylko od województwa, ale nawet od regionu.

Południe żniwa już kończy. Opolszczyzna i Śląsk skosiły ponad 90%, Na Dolnym śląsku mamy skoszone 80%. Podobnie a nawet jeszcze bardziej bo do 90% skoszonych pól jest w woj. lubuskim. Wielkopolska skosiła 95% zbóż. W centrum kraju łódzkie i Mazowsze, zależnie od lokalizacji 70-90% zaawansowania zbiorów. Lubelszczyzna tez powyżej 80%.

Czym bliżej Północy tym  mniejsze zaawansowanie, ale na Kujawach są miejsca, które żniwa już zakończyły ale pojawia się też zależnie od rejonu 50-95%. Mazury mają już zboża są skoszone w 20-30%. Na Pomorzu ciągle deszcze utrudniają wejście kombajnami z pełnym impetem i skoszono ok. 20%, a miejscami nawet 50%, Są tam jednak rejony gdzie jeszcze jęczmień stoi na polach.

Żniwa trwają, a ceny za bardzo nie spadają

Pszenica na giełdzie MATIF w ostatnich dniach, po wcześniejszych spadkach do 220 euro później lekko drgnęła. Jednak w czwartek  (6.08.26 r.) znów wrześniowe kursy są wyceniane na 219,75 €/t, a więc 10 euro taniej niż tydzień temu. Na szczęście w odniesieniu do handlu górę już bierze notowanie grudniowe, a tam pszenica jest wyceniana na 228,25 €/t.

Na krajowym rynku skupujący przyglądają się zarówno giełdzie, jak i nikłej podaży. Dlatego pszenica konsumpcyjna od wtorku straciła dosłownie symboliczną złotówkę, bo jedni ceny podnoszą, a inni opuszczają, a w trakcie 14 ostatnich dni średnia cena spadła o 6 zł do 823 zł/t. Za konsumpcję krajowe skupy dziś płacą 770–870 zł/t.

Jeszcze bardziej stabilne są ceny pszenicy paszowej, bo ostatnie dni to też tylko złotówka do dołu, ale średnia wynosząca obecnie 772 zł/t w dwa tygodnie spadła tylko o 3 zł.

Jęczmień natomiast od początku żniw delikatnie, ale stale drożeje. Ostatnie dwa dni poskutkowały wzrostem średniej o 2 zł, ale w dwa tygodnie jęczmień podrożał 9 zł/t do 656 zł/t średnio. Warto natomiast zwrócić uwagę na bardzo szeroki zakres oferowanych w skupach cen za jęczmień, bo jest to 580–750 zł/t.

Dotychczas podobnie reagowało pszenżyto, ale w ostatnich dniach średnia cena spadła o 2 zł do 664 zł/t, co powoduje że w dwa tygodnie podwyżka wynosi tylko 6 zł, a skupy za pszenżyto oferują 600–720 zł/t.

Żyto, reaguje bardzo podobnie ale w nieco mniejszej skali. Ostatnie dni to spadek ceny o złotówkę, a w dwa tygodnie mamy jednak wzrost o 5 zł do średniej 596 zł/t. Oferty skupów mieszczą się w korytarzu 540–690 zł/t.

Owies od pewnego czasu niewiele, ale traci. Ostatnie dwa dni średnią obniżyły o 2 zł, a w 14 dni owies stracił 4 zł, spadając do 505 zł/t. Ceny owsa w skupach wynoszą 470–560 zł/t.

Kukurydza, pomimo delikatnej zadyszki w ostatnich dniach (spadek o symboliczną złotówkę) drożeje najmocniej. W ciągu ostatnich dwóch tygodni średnia zyskała 13 zł do 844 zł/t. Kukurydzę kupują obecnie, albo firmy handlowe na realizacje zawartych kontraktów portowych, albo przetwórcy też zainteresowani tym zbożem, stąd ceny oferowane to dziś 790–910 zł/t.

Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urban

dr Juliusz Urban – ekspert ds. rynkowych AgroHorti Media specjalizujący się w rynku zbóż i rzepaku. Biznesowe doświadczenie uzyskał zarządzając skupem u dużego dystrybutora, był także prezesem firmy przetwórstwa rzepaku oraz właścicielem firmy brokerskiej. Od 2000 roku zajmuje się analizowaniem wpływu bieżących wydarzeń na ceny płodów rolnych i nawozów.
Autor publikacji na stronach rynkowych top agar Polska i na portalu www.topagrar.pl. Jego dziełem jest cotygodniowy Rynkowy Serwis Spod Lady. Jest współautorem cyklu podcastów rynkowych „Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowe last minute”, w których są omawiane bieżące trendy cenowe na krajowym rynku zbóż i rzepaku, przedstawiane autorskie prognozy eksperta, a także omawiane bieżące informacje z biznesu oraz produkcji rolnej.
Jego misją jest integrowanie środowiska produkcyjno-przetwórczego w łańcuchu obrotu towarowego. Stara się przedstawiać producentom rolnym sposób patrzenia na biznes przez przetwórców, a przetwórcom tłumaczyć punkt widzenia rolników. W swoich publikacjach zwraca uwagę na najnowsze prognozy dotyczące światowych bilansów produkcji i wykorzystania zbóż, a w swej pracy często wykorzystuje raporty USDA, KE i innych uznanych instytucji.
Obszary specjalizacji: analiza biznesowa, porównanie historyczne cen i trendów rynkowych, bilansowanie produkcji w Polsce i na świecie, biopaliwa rolnicze.
e-mail: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. sierpień 2026 09:01