StoryEditor

„Dziura” w przepisach UE uderzy w dopłaty w roku 2027? Relacja z AGRIFISH

Polska interweniuje w Brukseli w sprawie luki prawnej, która może pozbawić rolników miliardów euro w 2027 roku. Brak podstawy prawnej dla transferu środków między filarami WPR to realne zagrożenie dla stabilności stawek dopłat bezpośrednich.

31.03.2026., 10:00h
Z tego artykułu dowiesz się:

Luka w art. 103: Rozporządzenie 2021/2115 nie przewiduje transferów między filarami na rok kalendarzowy 2027.

Zagrożenie dla stawek: Brak nowelizacji oznacza drastyczny spadek płatności bezpośrednich w Polsce, opartej na zasilaniu I filaru z koperty II filaru.

Hansen o PPKR: KE proponuje „ucieczkę do przodu” w stronę nowych Planów Partnerstwa Krajowego, co nie rozwiązuje problemu roku 2027.

Front V4+: Polska, Czechy, Węgry i Słowacja żądają odrębnego, silnego budżetu WPR po 2027 roku bez „rozmywania” go na inne cele.

Przeoczenie w przepisach WPR: Gdzie podziały się dopłaty na 2027 rok?

Podczas posiedzenia Rady AGRIFISH w dniu 30 marca 2026 r. polska delegacja, wspierana przez Chorwację, Czechy, Niemcy, Węgry, Maltę, Portugalię i Rumunię, rzuciła światło na problem, który może zaważyć na rentowności gospodarstw w całym regionie. Zgodnie z dokumentem 7696/1/26 REV 1, aktualne ramy prawne Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) na lata 2023–2027 zawierają błąd konstrukcyjny.

Obecne przepisy pozwalają na przesuwanie środków między I filarem (płatności bezpośrednie) a II filarem (rozwój obszarów wiejskich) jedynie dla lat kalendarzowych 2023–2026. Rok 2027, będący rokiem przejściowym przed nową perspektywą finansową, został w aneksach pominięty. Dla Polski, która od początku okresu programowania korzysta z tej elastyczności, by wyrównywać stawki dopłat, oznacza to budżetowy klif. Bez interwencji legislacyjnej, mechanizm, który pozwalał „pompować” pieniądze do dopłat bezpośrednich, przestanie działać 1 stycznia 2027 r.

Polska: „system urywa się w ostatnim roku”

W imieniu polskiej delegacji głos zabrał Arkadiusz Pluciński, zastępca Stałego Przedstawiciela RP przy UE. Jego wystąpienie miało charakter uporządkowania problemu – od mechanizmu, przez konsekwencje, po wniosek legislacyjny.

– W obecnym okresie programowania wiele państw członkowskich skorzystało z możliwości przesunięcia środków pomiędzy filarami WPR. Zgodnie z obowiązującymi przepisami przesunięcie nie objęło kopert finansowych na płatności bezpośrednie na kampanię 2027.

Utrzymanie status quo oznaczałoby, że nagle w jednym roku pula środków na płatności bezpośrednie byłaby znacznie niższa albo znacznie wyższa od puli środków na rok 2026, w zależności od kierunku transferu. Aby państwa członkowskie mogły kontynuować realizację swoich strategii, należy wprowadzić odpowiednie przepisy umożliwiające dostosowanie kwot na kampanię w roku 2027. Wymaga to zmiany przepisów rozporządzenia bazowego – powiedział Pluciński.

Przedstawiciel Polski wezwał Komisję Europejską do niezwłocznego podjęcia działań, które określiły kwotę transferu na rok 2020.

– Z uwagi na czasochłonność procesu legislacyjnego oraz konieczność zmiany planów strategicznych WPR wzywamy Komisję do niezwłocznego przedstawienia propozycji rozwiązań w tym zakresie – powiedział przedstawiciel polskiej delegacji.

Niemcy: bez zmiany prawa dopłaty tracą stabilność

Polską interwencję szybko wsparły kolejne państwa członkowskie, które zwracały uwagę nie na sam przepis, ale na jego skutki dla systemu dopłat i planowania w gospodarstwach.

Niemcy odniosły się do problemu z perspektywy stabilności planowania:

– Krótkoterminowe zmiany w dopłatach stanowią problem dla planów strategicznych państw członkowskich, ponieważ wymagają zmiany harmonogramów w ostatnim roku okresu finansowania. Takie jednorazowe zmiany nie są pomocne dla bezpieczeństwa planowania przez rolników i administrację. Rozwiązanie prawne na poziomie Unii Europejskiej umożliwiające odpowiednie przesunięcia środków ma zasadnicze znaczenie – wskazał przedstawiciel Niemiec.

Słowacja: to zagrożenie dla całego systemu dopłat

Słowacja mówiła już wprost o ryzyku dla stabilności całego systemu. Richard Takáč, minister rolnictwa i rozwoju wsi, zwrócił uwagę na brak możliwości dostosowania limitów:

– Aktualne ramy legislacyjne uniemożliwiają adaptację limitów na rok 2027, co oznacza niepewność, jeżeli chodzi o wsparcie dla rolników. Musimy zadbać o to, by WPR była źródłem pewności prawnej i stabilności dla rolników. W obecnej sytuacji konieczne jest rozpoczęcie rozmów o okresie przejściowym, który wydaje się nieunikniony, jeśli chcemy uniknąć zakłóceń w funkcjonowaniu systemu – powiedział Takáč.

Francja wskazuje na "ryzyko szoku"

Francja zwróciła uwagę na skalę potencjalnych wahań dopłat i ryzyko „szoku” w ostatnim roku perspektywy:

– Kwoty dopłacane rolnikom na rok 2027 nie mogą osiągać wartości skrajnych bez możliwości korekty. Musimy zapewnić sprawne, łagodne przejście w stronę nowego okresu rozliczania. Jest to absolutnie kluczowe z punktu widzenia wykorzystania funduszy, ale także stabilności dochodów rolników – podkreślił przedstawiciel Francji.

W tych wystąpieniach powtarzał się jeden wniosek: bez zmiany przepisów państwa członkowskie tracą narzędzie, które do tej pory pozwalało utrzymać względnie stabilny poziom dopłat bezpośrednich.

Hansen: „Podnoszenie limitów wymaga zmiany prawa, obniżanie nie”

Reakcja komisarza ds. rolnictwa, Christophe’a Hansena, na polską notę była chłodna i czysto proceduralna. Podczas wymiany poglądów Hansen przyznał, że Komisja dostrzega obawy państw członkowskich, ale jednocześnie wyznaczył twarde granice:

– Dostrzegamy te obawy dotyczące transferu między kopertami w ramach okresu programowania. Jeżeli chodzi o zwiększanie tej alokacji na rok 2027, aktualne ramy prawne tego nie umożliwiają – stwierdził komisarz.

Kluczowe jest jednak to, co padło później: Hansen wprost przyznał, że unijna biurokracja stworzyła system asymetryczny. Aby obniżyć limity płatności bezpośrednich, nie trzeba zmieniać rozporządzenia bazowego, ale aby je podnieść (o co walczy Polska) – nowelizacja jest niezbędna. Komisja próbuje unikać tego tematu, forsując wizję przyszłych PPKR (Planów Partnerstwa Krajowego), które połączą fundusze w jeden koszyk dopiero od 2028 roku. Dla polskiej delegacji to rozwiązanie spóźnione, które nie ratuje kampanii 2027.

V4+ żąda gwarancji budżetowych: WPR to nie „skarbonka”

W tle sporu o rok 2027 toczy się większa bitwa o Wieloletnie Ramy Finansowe (MFF) po 2027 r. Węgry, działając w imieniu Grupy Wyszehradzkiej oraz Bułgarii i Rumunii, przedstawiły stanowisko (dok. 7462/26), w którym sprzeciwiły się łączeniu budżetu rolnego z innymi politykami. Polska delegacja wsparła ten głos.

Stanowisko regionu przedstawił István Nagy, minister rolnictwa Węgier, który wskazał, że dla państw Europy Środkowo-Wschodniej kluczowe jest utrzymanie odrębności WPR:

– Finansowanie WPR powinno zostać utrzymane na bieżącym poziomie, a plany WPR powinny być zatwierdzane oddzielnie. Ministrowie rolnictwa mogą wziąć odpowiedzialność za tę politykę tylko wtedy, gdy będą mieć realny wpływ na jej kształt i wdrażanie – powiedział Nagy.

WPR powinna pozostać odrębną polityką

Węgierski minister odniósł się bezpośrednio do propozycji Komisji Europejskiej, która zakłada włączenie rolnictwa do szerszego mechanizmu finansowania:

– Mamy poważne obawy, szczególnie jeżeli chodzi o jeden fundusz, który nie będzie stanowił właściwych ani strukturalnych, ani finansowych ram pozwalających osiągnąć cele polityki rolnej. WPR powinna nadal być polityką dwufilarową i posiadać odrębny, silny budżet – podkreślił przedstawiciel Węgier.

Minister Krajewski: Rolnik musi pozostać w centrum

Polska delegacja wsparła ten kierunek. Stefan Krajewski, minister rolnictwa i rozwoju wsi, wskazał, że zmiana konstrukcji budżetu oznaczałaby realne osłabienie polityki rolnej:

– Wspólna polityka rolna musi zachować odrębny i silny budżet oraz utrzymać swoją dwufilarową strukturę jako podstawę stabilności sektora rolnego. Rolnik musi pozostać w centrum polityki – powiedział Krajewski. – Kluczowe są trzy kwestie: silne finansowanie wspólnej polityki rolnej, realne wzmocnienie pozycji rolników oraz zapewnienie równych warunków konkurencji na rynku wewnętrznym i globalnym – dodał minister rolnictwa.

W tym ujęciu propozycja Komisji, by włączyć WPR do szerszego „funduszu konkurencyjności”, oznacza nie zmianę techniczną, lecz przesunięcie środków z rolnictwa na inne cele.

2027 bez decyzji: luka zostaje

Dyskusja w Brukseli zakończyła się bez rozstrzygnięcia. Państwa członkowskie jednoznacznie wskazały na lukę w przepisach, która dotyczy ostatniego roku obecnej perspektywy i bezpośrednio wpływa na poziom dopłat.

Komisja Europejska problem uznała, ale nie zapowiedziała zmiany rozporządzenia, która pozwoliłaby dostosować limity na rok 2027. W praktyce oznacza to, że mechanizm przesuwania środków między filarami, z którego państwa korzystały przez całą perspektywę, nie obejmuje jej ostatniego roku.

Dla rolników to nie jest kwestia interpretacji przepisów. To jest pytanie o poziom dopłat w 2027 roku.

Albert Katana

na podstawie transmisji obrad Rady UE ds. Rolnictwa i Rybołówstwa

Albert Katana
Autor Artykułu:Albert Katana
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
31. marzec 2026 11:00