Tomasz Ślusarczyk, prezes KRUS podczas konferencji prasowej zorganizowanej 27 marca w Warszawie zapowiedział szeroką debatę nad przyszłością systemu kluczowego dla rolników.
W tle pojawiają się wyzwania finansowe, demograficzne i rosnące oczekiwania wobec ubezpieczeń.
Jubileusz KRUS początkiem trudnej rozmowy
Konferencja w centrali Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego zainaugurowała debatę o przyszłości systemu ubezpieczeń społecznych rolników.
Jak podkreśliła rzeczniczka prasowa KRUS Elżbieta Oppenauer, jubileusz 35-lecia ma być punktem zwrotnym i początkiem szerokiej, merytorycznej dyskusji.
– Jubileusz KRUS jest dla nas punktem zwrotnym, bo chcemy rozpocząć debatę o przyszłości systemu ubezpieczeń rolników – zaznaczyła.
W podobnym tonie wypowiadał się prezes Tomasz Ślusarczyk, wskazując, że kluczowe będą najbliższe lata i decyzje oparte na rzetelnej diagnozie.
– Rozpoczynamy dzisiaj jedną z najważniejszych debat o przyszłych kierunkach rozwoju odrębnego systemu ubezpieczeń społecznych rolników – powiedział.
Widmo podwyżek składek wraca do dyskusji
Największe zainteresowanie wzbudził temat składek. Choć konkretne decyzje nie zapadły, przekaz ze strony KRUS jest jednoznaczny – zmiany są możliwe.
Prezes nie wykluczył podwyżek, odpowiadając na pytania top agrar Polska. – Nie mogę zapewnić, że nie będzie żadnych zmian, bo pracujemy nad różnymi rozwiązaniami. Być może jakaś optymalizacja w tym zakresie będzie następować – oświadczył.
W trakcie konferencji padła również deklaracja, że analizowane są różne warianty, w tym potencjalne zróżnicowanie składek w zależności od wielkości gospodarstw. Jednocześnie podkreślono, że ewentualne decyzje będą podejmowane wspólnie z rządem i środowiskiem rolniczym.
To sygnał, że temat podwyżek – dotychczas politycznie wrażliwy – wraca do agendy w kontekście rosnących kosztów systemu i problemów finansowych.
System pod presją zmian demograficznych i finansowych
Kierownictwo KRUS wielokrotnie wskazywało na konieczność głębokiej analizy systemu. Kluczowe znaczenie mają przede wszystkim: zmiany demograficzne na wsi, niestabilność dochodów rolniczych, a także rosnące koszty ochrony zdrowia i presja na zwiększenie efektywności wydatków publicznych.
– Zależy nam na uczciwej diagnozie opartej o analizę finansową, demograficzną, organizacyjną i zdrowotną. Bez unikania trudnych pytań – podkreślił prezes KRUS.
Jednocześnie zaznaczono, że system rolniczy ma swoją specyfikę i nie może być prostym odpowiednikiem rozwiązań z systemu powszechnego, czyli ZUS.
Rolnicy bronią odrębnego systemu
Podczas konferencji wyraźnie wybrzmiał głos środowiska rolniczego, które sprzeciwia się likwidacji KRUS i włączeniu go do ZUS.
– Obrona KRUS to nie jest obrona przywilejów. To obrona bezpieczeństwa żywnościowego kraju i sprawiedliwości społecznej – podkreślił Adam Michaś reprezentujący KRIR w Radzie Rolników przy KRUS.
– Obrona KRUS to nie jest obrona przywilejów. To obrona bezpieczeństwa żywnościowego kraju i sprawiedliwości społecznej – dodał.
Zwrócono uwagę, że dochody rolników są niestabilne, a system oparty na składce dostosowanej do wielkości gospodarstwa jest jedynym możliwym do udźwignięcia przez wielu producentów.
Więcej niż emerytury – rola KRUS rośnie
W trakcie konferencji mocno akcentowano, że KRUS to nie tylko instytucja wypłacająca świadczenia.
– Nie jesteśmy tylko organem rentowym – niezwykle ważna jest nasza działalność w zakresie prewencji i rehabilitacji – zaznaczył prezes.
Wskazano m.in. na: spadek wypadkowości w rolnictwie o ok. 80% w ciągu 30 lat, rozwój systemu rehabilitacji rolników, a także planowane działania w zakresie zdrowia psychicznego na wsi.
Co dalej z KRUS?
Rozpoczęta debata ma mieć charakter długofalowy. W 2026 roku zaplanowano dwie duże konferencje eksperckie, które mają wypracować kierunki zmian.
Kluczowe pytania pozostają jednak otwarte: czy składki dla rolników wzrosną, jak zmieni się struktura systemu, a także czy uda się pogodzić stabilność finansową z realiami gospodarstw.
Jedno jest pewne – temat KRUS wraca do debaty publicznej, a rolników mogą czekać istotne zmiany w najbliższych latach. Nieoficjalnie mówi się, że kluczowe decyzje w sprawie modelu dalszego funkcjonowania instytucji muszą zapaść w ciągu 2-3 lat.
Krzysztof Zacharuk
