W gospodarstwie Bogusława Prałata powstała pierwsza w Polsce chlewnia w całości wykonana z konstrukcji drewnianej. Nowy obiekt, przeznaczony dla 450 loch, łączy większe kojce porodowe, otwierane jarzma, automatyczne żywienie, inteligentny mikroklimat i odchowalnię zaprojektowaną pod duże grupy prosiąt. To odpowiedź na rosnące wymagania dobrostanowe, ale też na potrzebę ograniczania pracy ręcznej i poprawy wyników produkcyjnych.
Nowa chlewnia drewniana w Polsce
W nowym obiekcie postawiono na rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu byłyby uznane za eksperymentalne. Chlewnia wykonana z konstrukcji drewnianej ma pomieścić 450 loch, a jej wyposażenie podporządkowano jednemu celowi: poprawie dobrostanu i wydajności. Inwestor podkreśla, że budynek od początku projektowano z myślą o przyszłych zmianach w produkcji trzody chlewnej, zwłaszcza w obszarze utrzymywania loch w porodówkach.
Kojce porodowe 2,5 x 2,5 m i otwierane jarzma
Kluczowym elementem porodówki są powiększone kojce o powierzchni 6,25 m², zaprojektowane w układzie 2,5 x 2,5 m. To wyraźny krok w stronę większej swobody ruchu macior, ale też bezpiecznej przestrzeni dla prosiąt. Jak zaznacza hodowca, taki format lepiej odpowiada zarówno pierwiastkom, jak i starszym lochom.
Istotną cechą systemu jest możliwość otwierania jarzma po porodzie. W pierwszym tygodniu locha pozostaje w jarzmie, gdy ryzyko przygnieceń jest największe. Później, jeśli przebieg laktacji jest prawidłowy, jarzmo zostaje otwarte. Ma to zwiększać komfort macior, pobranie paszy i produkcję mleka, a w konsekwencji poprawiać masę prosiąt przy odsadzeniu.
Bezpieczeństwo prosiąt i trwała konstrukcja
W kojcach zastosowano szereg rozwiązań ograniczających ryzyko przygnieceń. Na przeciwległej ścianie od daszka i legowiska zamontowano odbojniki, a fragment rusztów pod maciorami wykonano z żeliwa. Lochy chętniej się na nich kładą, podczas gdy prosięta ich unikają.
Zwraca uwagę także sama solidność wyposażenia. Jarzma wykonano z grubych ocynkowanych rur, a elementy takie jak koryto, uchwyty i śruby ze stali kwasoodpornej. Hodowca podkreśla, że wybrał najmocniejsze dostępne na rynku rozwiązanie, przygotowane także pod ewentualne przyszłe zmiany przepisów dobrostanowych.
Automatyczne żywienie loch w porodówce
W porodówce działa system automatycznego żywienia Easy Slider, podający paszę w małych, częstych porcjach. Lochy karmione są cztery razy dziennie, a system uruchamia kolejne dawki dopiero po pobraniu poprzedniej części. To pozwala lepiej dopasować żywienie do aktualnych potrzeb zwierząt i ograniczyć straty paszy.
Automatyzacja ma również znaczenie organizacyjne. Pierwsze karmienie może ruszać jeszcze przed rozpoczęciem pracy personelu, co jest szczególnie ważne latem, gdy niższa temperatura sprzyja pobraniu paszy. W systemie zastosowano także otwierane koryta, ułatwiające mycie i usuwanie resztek.
Mikroklimat w porodówce i chłodzenie latem
W obiekcie wyraźnie rozdzielono potrzeby loch i prosiąt. Maciory preferują temperaturę około 18°C, natomiast młode wymagają znacznie cieplejszych warunków. Strefę legowiskową ogrzewają maty zasilane wodą z biogazowni oraz lampy grzewcze sterowane komputerowo. System sam dopasowuje intensywność dogrzewania do warunków w kojcu.
Latem chlewnia korzysta także z wysokociśnieniowego systemu chłodzenia, który tworzy delikatną mgiełkę wodną i poprawia jakość powietrza. W praktyce obniża to temperaturę o około 3°C i zwiększa komfort zwierząt oraz obsługi.
Odchowalnia dla dużych grup prosiąt
Odchowalnia została zaprojektowana pod bardzo duże grupy technologiczne, nawet do 1500 prosiąt. W każdym kojcu znajdują się tubomaty, poidła miseczkowe i system paszociągów, który umożliwia automatyczne karmienie już od najwcześniejszego etapu odchowu. Zwierzęta opuszczają budynek przy masie 25–27 kg.
Żywienie prowadzone jest w trzech fazach, ale — jak podkreśla hodowca — o zmianie paszy decyduje nie tyle kalendarz, ile faktyczne pobranie.
Dlaczego ta inwestycja może wyznaczać kierunek zmian?
Nowa chlewnia Bogusława Prałata pokazuje, że przyszłość produkcji trzody chlewnej będzie oparta na większej powierzchni kojców, elastycznym systemie utrzymania loch, automatyzacji żywienia i lepszej kontroli mikroklimatu. To rozwiązania, które mają poprawić dobrostan, ograniczyć straty i przygotować gospodarstwo na kolejne zmiany w przepisach oraz oczekiwaniach rynku.
Więcej o nowej chlewni w Wielkopolsce w najnowszym wydaniu top świnie!
Ten artykuł pochodzi z wydania 5/2026
czytaj więcej
