StoryEditor

Czy Brazylia utrzyma eksport wołowiny do UE? Komisja sprawdza jeden warunek

Komisja Europejska sprawdza, czy Brazylia będzie w stanie spełnić nowe unijne wymogi dotyczące kontroli substancji przeciwdrobnoustrojowych. Od tego zależy, czy kraj utrzyma uprawnienia do eksportu części produktów pochodzenia zwierzęcego do UE po wrześniu 2026 r.

28.05.2026., 14:00h

UE sprawdza system kontroli w Brazylii

Dyskusja wokół brazylijskiej wołowiny nabrała tempa po informacjach, że od września 2026 r. Brazylia może zostać wykreślona z listy państw trzecich uprawnionych do eksportu części produktów pochodzenia zwierzęcego do Unii Europejskiej. Powodem mają być zastrzeżenia dotyczące dokumentowania i kontroli stosowania substancji przeciwdrobnoustrojowych.

Jak wyjaśnia Tobias Fier z VDF, sednem sporu jest to, czy Brazylia potrafi wiarygodnie zagwarantować zgodność z nowymi przepisami UE, które zaczną obowiązywać od września 2026 r.

– Zasadniczo chodzi o to, czy Brazylia może zapewnić wystarczające gwarancje zgodności z nowymi przepisami UE dotyczącymi substancji przeciwdrobnoustrojowych – mówi Tobias Fier z VDF.

Fier przypomina, że Komisja Europejska już wcześniej wskazywała w audytach na niedociągnięcia brazylijskiego systemu kontroli pozostałości. Brazylia wdrożyła działania naprawcze, jednak w ocenie unijnych audytorów nie zdołała jeszcze w pełni wykazać, że wszystkie zastrzeżenia zostały skutecznie usunięte.

image

Ile dziś płacą za bydło? Ubojnie nie zmieniły cenników, ale rynek jest nerwowy

Brak dowodów na skażone mięso w UE

Zdaniem VDF obecnie nie ma jednoznacznych dowodów na to, że brazylijska wołowina niespełniająca unijnych wymagań trafiła na rynek Wspólnoty. Pojawiają się natomiast zastrzeżenia wobec samego systemu kontroli i identyfikowalności.

– Istnieją podejrzenia i krytyka systemu kontroli – ale brak jednoznacznych dowodów na to, że brazylijska wołowina z ferm stosujących antybiotykowe stymulatory wzrostu faktycznie trafiła na rynek UE – podkreśla Fier.

W rozmowie zwraca on uwagę, że podejrzany przypadek odnotowany w listopadzie 2025 r. dotyczył mrożonej wołowiny i hormonu 17-beta-estradiolu, a nie antybiotyków. Partie objęte zastrzeżeniami zostały wycofane z obrotu.

Projekt, a nie obowiązujący zakaz

Według VDF handel i przetwórstwo nie mają dziś powodów do nerwowych reakcji. Propozycja usunięcia Brazylii z listy państw trzecich pozostaje na razie projektem, a import nadal może się odbywać zgodnie z obowiązującymi przepisami.

– Nie widzę pilnej potrzeby działania, bo Brazylia pozostaje na aktualnej liście państw trzecich i posiada niezbędne zezwolenia – zaznacza Tobias Fier.

Jak dodaje, dopóki projekt nie stanie się prawnie wiążący, brazylijska wołowina może być dalej sprowadzana do UE, o ile spełnia pozostałe warunki importowe.

image

Brazylia wypada z unijnej listy. Eksport mięsa do UE pod znakiem zapytania

Spadek cen bydła nie przez Mercosur

VDF nie zgadza się także z opinią, że obecne spadki cen bydła rzeźnego są już skutkiem porozumienia UE z Mercosurem. Zdaniem stowarzyszenia przyczyny są przede wszystkim rynkowe i wynikają ze słabszego popytu konsumenckiego.

– Spadek cen rozpoczął się jeszcze przed tymczasowym wejściem w życie umowy Mercosur – wskazuje Fier.

Jak wyjaśnia, konsumenci nadal ostrożnie podchodzą do wydatków, a wołowina wcześniej osiągała rekordowo wysokie ceny. Dodatkowo pierwsze nowe kwoty w ramach Mercosuru mają zacząć obowiązywać dopiero od czerwca 2026 r., więc bezpośrednie łączenie ich z obecną sytuacją cenową jest – według VDF – mało przekonujące.

image

Nie poszli w wielkie stado. Postawili na własną sprzedaż wołowiny

Mercosur wpłynie tylko na wybrane segmenty

Fier zwraca uwagę, że już teraz obowiązują obniżki ceł dla istniejących kontyngentów Hilton, gdzie stawka ad valorem została zredukowana z 20 do 0 proc. Może to oddziaływać na konkretny segment rynku, ale nie powinno być automatycznie traktowane jako wyjaśnienie zmian cen na całym rynku wołowiny w UE.

W ocenie VDF dyskusja wokół Brazylii i Mercosuru jest więc uzasadniona, ale na tym etapie bardziej chodzi o ocenę wiarygodności systemu kontroli niż o potwierdzone zagrożenie dla rynku unijnego.

Trzy miesiące nie naprawią tego, czego nie naprawiono przez lata

Według z kolei krajowych ubojni na rynku tuż przed wejściem w życie umowy z krajami Mercosur doszło do celowych spekulacji na rynku wołowiny, aby obniżać stawki bydła. 

- Audyty z 2024 i 2025 roku jednoznacznie wykazały, że brazylijski system kontroli weterynaryjnej jest na tyle słaby, że Brazylia nie jest w stanie zagwarantować, iż mięso trafiające do UE nie zawiera substancji zakazanych. To nie jest kwestia jednej wpadki to systemowa niewydolność trwająca od lat i wszyscy dokładnie o tym wiedzą. Znamienne jest, że na problemy brazylijskiego systemu kontroli wskazywały nie tylko unijne audyty, ale również same organizacje branżowe po stronie brazylijskiej. Trudno więc mówić o zaskoczeniu czy niesprawiedliwym traktowaniu. A fakt, że skażone mięso rzeczywiście trafiało na rynek unijny, nie jest domysłem potwierdzają to konkretne notyfikacje w systemie wczesnego ostrzegania RASFF. Skoro Brazylia przez lata, pomimo wielokrotnych wezwań Komisji, nie była w stanie wykazać skuteczności swojego systemu kontroli, nie ma żadnych podstaw, by sądzić, że dokona tego w ciągu trzech miesięcy okresu przejściowego. Trzy miesiące nie naprawią tego, czego nie naprawiono przez lata. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, by kraj w takiej sytuacji nadal korzystał z przywilejów eksportowych na rynek unijny. Europejscy hodowcy od lat konkurują z mięsem produkowanym w warunkach, które w UE są po prostu nielegalne. Oczekujemy, że Komisja dopilnuje, by do 3 września objęty był stuprocentową kontrolą każdej przesyłki. Inaczej zakaz pozostanie gestem politycznym, a problem nierozwiązany - komentuje z kolei Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny. 

oprac. dkol na podst. topagrar.com

Dorota Kolasińska
Autor Artykułu:Dorota Kolasińska
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
28. maj 2026 15:01