StoryEditor

Fundusz Ochrony Rolnictwa z nowym limitem. Rolnicy zyskają większą ochronę?

Rolnicy, którzy nie dostali zapłaty za sprzedane produkty, mogą liczyć nie tylko na 100 proc. rekompensat w 2026 roku. Po podpisie prezydenta zmieniają się także zasady działania Funduszu Ochrony Rolnictwa.

12.05.2026., 18:00h

Większa ochrona dla grup producentów

To ważna zmiana dla rolników, którzy sprzedają produkty rolne przez grupy, organizacje producentów albo spółdzielnie. Po podpisaniu przez prezydenta nowelizacji ustawy o Funduszu Ochrony Rolnictwa rośnie limit rekompensaty dla takich podmiotów. Ma on wynieść równowartość 300 tys. euro w okresie trzech lat.

Zmiana jest bezpośrednio powiązana z tematem, o którym pisaliśmy kilka dni temu. Ministerstwo rolnictwa pokazało projekt rozporządzenia zakładający, że w 2026 roku rekompensaty z FOR mają wynieść 100 proc. należności. Do KOWR wpłynęło 658 wniosków na ponad 43,7 mln zł, a na koncie Funduszu zgromadzono ponad 258 mln zł.

Nowelizacja idzie jednak dalej. Nie dotyczy tylko samej wysokości tegorocznych wypłat, ale zasad działania Funduszu w przyszłości.

Martyna Pawlak, księgowa w zespole Agraves, podkreśla, że dla grup producentów jest to zmiana oczekiwana od dawna:

– Sama idea zwiększenia limitu rekompensaty dla grup producentów do równowartości 300 tys. euro to bardzo ważny krok. Grupy oczekiwały tej zmiany, aby poczuć się bezpieczniej w obliczu niewypłacalności skupującego.

image

Nie dostali zapłaty za produkty. Resort chce 100 proc. rekompensat

Będzie drugi termin składania wniosków

Nowelizacja wprowadza także dodatkowy termin składania wniosków o rekompensaty. Obok dotychczasowego naboru pojawi się możliwość składania dokumentów od 1 lipca do 31 sierpnia każdego roku.

To ma znaczenie praktyczne. Dotąd problem pojawiał się wtedy, gdy niewypłacalność skupującego uderzała w rolników już po podstawowym terminie naboru. Dodatkowe okno ma zmniejszyć ryzyko, że producent zostanie bez pieniędzy tylko dlatego, że formalnie „nie trafił” w termin.

Agraves wskazuje, że Fundusz nie jest rozwiązaniem teoretycznym. Według danych KOWR w latach 2023–2025 rolnikom wypłacono łącznie ponad 64 mln zł rekompensat.

Znaczenie FOR polega nie tylko na samej wypłacie pieniędzy. Rolnik może szybciej odzyskać przynajmniej część należności za sprzedane produkty, zamiast latami dochodzić roszczeń na zasadach ogólnych. Ważny jest też drugi mechanizm: do wysokości przyznanej rekompensaty niezaspokojona wierzytelność przechodzi z mocy prawa na KOWR. W praktyce to państwo bierze na siebie ciężar dochodzenia należności od dłużnika.

14 dni na dokumenty

Nowe przepisy dają rolnikom i grupom producentów większą ochronę, ale wprowadzają też obowiązek, którego nie można przegapić. Agraves zwraca uwagę na ryzyko utraty rekompensaty przez te grupy, którym przed wejściem w życie nowelizacji przyznano już pomoc decyzją ostateczną.

Takie podmioty będą miały 14 dni od wejścia w życie nowych przepisów na złożenie do właściwego dyrektora oddziału terenowego KOWR oświadczenia albo zaświadczeń dotyczących pomocy de minimis oraz innych informacji niezbędnych do udzielenia pomocy. Brak dokumentów w tym terminie będzie oznaczał wygaśnięcie decyzji o przyznaniu rekompensaty, a wypłacona kwota zostanie uznana za nienależnie lub nadmiernie pobraną.

To najważniejsze ostrzeżenie w całej nowelizacji. Większy limit i dodatkowy nabór zwiększają ochronę, ale przeoczenie obowiązku formalnego może pozbawić podmiot pieniędzy.

Spór o przyszłość Funduszu

Zmiany w FOR pojawiają się w momencie, gdy wokół Funduszu trwa dyskusja. W ostatnim czasie pojawiały się głosy dotyczące wyłączenia mleczarstwa do osobnego funduszu albo nawet likwidacji FOR w obecnym kształcie.

Agraves zdecydowanie odrzuca ten drugi postulat. Mikołaj Baum, prawnik w Agraves, wskazuje, że Fundusz ma już wymierny efekt i realnie chroni rolników:

– Jak pokazują dane KOWR – ponad 64 mln zł wypłacone rolnikom w latach 2023–2025 – Fundusz Ochrony Rolnictwa to realne wsparcie, które działa. Argumenty za jego likwidacją są całkowicie chybione i niebezpieczne.

Prawnik Agraves dopuszcza dyskusję o wydzieleniu mleczarstwa, ale nie o likwidacji mechanizmu ochronnego. Wskazuje, że nawet jeśli skala niewypłacalności w mleczarstwie jest niewielka, to nie znaczy, że problem nie istnieje.

– Skala niewypłacalności skupujących w mleczarstwie jest strukturalnie minimalna, ale skoro „minimalna”, to nie została jednak zupełnie wyeliminowana. Przypomnieć wypada przy tym głośne sprawy spółdzielni mleczarskich ROTR w Rypinie czy Bielmleku, potwierdzających potrzebę utrzymania tego rozwiązania. Ponadto, FOR przychodzi z pomocą rolnikom także w przypadku dostaw do mleczarni poprzez pośredników działających na rynku mleka – dodaje Mikołaj Baum.

Rolnik jest najsłabszym ogniwem

Najmocniejszy argument za utrzymaniem Funduszu dotyczy samej konstrukcji rynku rolnego. Rolnik sprzedaje produkt, ale jeśli skupujący upada, to właśnie gospodarstwo zostaje z niezapłaconą fakturą, kosztami produkcji i brakiem pieniędzy na dalsze funkcjonowanie.

Baum podkreśla, że skutki niewypłacalności nie zatrzymują się na poziomie księgowości firm skupowych, ale uderzają bezpośrednio w gospodarstwa:

– Najsłabszym ogniwem w tej relacji są zawsze producenci rolni, a skutki niewypłacalności dotykają bezpośrednio ich gospodarstw i rodzin. Nie przekonuje również teza o możliwości znaczącego podniesienia ceny skupu mleka kosztem zaoszczędzonych na wpłatach na FOR środków. Przy ustawowej stawce wpłaty w wysokości 0,125% wartości produktu rolnego, cena 1 litra mleka zostałaby podniesiona średnio o zaledwie … 0,2 grosza.

Wniosek z nowelizacji jest więc prosty. Fundusz Ochrony Rolnictwa zostaje wzmocniony w momencie, gdy rolnicy nadal składają wnioski o rekompensaty za niezapłacone produkty, a resort rolnictwa zakłada wypłatę 100 proc. należności w 2026 roku. Dla gospodarstw oznacza to większą szansę na odzyskanie pieniędzy, ale dla grup producentów także konieczność pilnego dopilnowania nowych obowiązków wobec KOWR.

Albert Katana
Autor Artykułu:Albert Katana

Albert Katana – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej i Zielonym Ładzie Unii Europejskiej. Od 2015 roku śledzi decyzje podejmowane w Brukseli i Strasburgu oraz ich wpływ na polskie rolnictwo. Jest autorem setek analiz, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach topagrar.pl (Top Agrar), wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska) i tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) w których opisuje m.in. reformy Wspólnej Polityki Rolnej, system dopłat bezpośrednich, Zielony Ład, unijne umowy handlowe oraz prawo rolne. Na co dzień pracuje z dokumentami Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, EFSA oraz raportami instytucji finansowych i naukowych, sięgając także po literaturę ekspercką, taką jak opracowania Aliny Szczepaniak, Jerzego Wilkina czy monografie poświęcone WPR w praktyce. Dorastał na wsi i zna z własnego doświadczenia realia pracy w gospodarstwie, dzięki czemu łączy analityczne podejście do przepisów z praktycznym spojrzeniem rolnika. Jego celem jest prostym i konkretnym językiem wyjaśniać, co decyzje unijnych instytucji naprawdę oznaczają dla polskich gospodarstw.
Obszary specjalizacji: Wspólna Polityka Rolna, Zielony Ład, dopłaty bezpośrednie, unijne umowy handlowe, prawo rolne, regulacje środowiskowe w rolnictwie.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
12. maj 2026 18:02