StoryEditor

Nowe regulacje zapachowe dla rolnictwa. Rząd wraca do ustawy odorowej

Nowe przepisy o emisji zapachów z obór i chlewni są dopiero przygotowywane. Rząd pracuje nad projektem ustawy odorowej, który może wpłynąć na inwestycje w gospodarstwach.

19.02.2026., 16:00h
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Na jakim etapie są prace nad ustawą odorową?
  • Odory w rolnictwie – dlaczego tak trudno je uregulować?
  • Ministerstwo Klimatu i Środowiska szykuje nowe przepisy
  • Jak mogą wyglądać przepisy o emisji zapachów? Wnioski z analizy

Rząd pracuje nad tzw. ustawą odorową. Ministerstwo Klimatu i Środowiska potwierdza, że przygotowywany jest wniosek o wpisanie projektu do wykazu prac Rady Ministrów. Resort kończy analizy i ocenę skutków regulacji, a nowe przepisy mają uporządkować kwestie uciążliwości zapachowych, które od lat budzą spór między rolnikami a mieszkańcami terenów wiejskich.

Wokół ustawy odorowej od dawna toczy się ożywiona dyskusja, w której pojawiają się liczne obawy dotyczące wpływu nowych regulacji na sektor rolny. Rolnicy wskazują, że proponowane przepisy, jak choćby minimalne odległości nowych obór i chlewni od zabudowań mieszkalnych czy limity dopuszczalnych substancji zapachowych – mogą ograniczyć inwestycje w gospodarstwach.

Z drugiej strony inicjatywy ustawodawcze przedstawiane są jako odpowiedź na skargi mieszkańców i potrzebę uregulowania uciążliwości odorowych.

Przypomnijmy, że niedano opisalismy głośną sprawę w woj. opolskim. Sześcioro rolników prowadzących fermy trzody chlewnej zostało skazanych na kary więzienia w zawieszeniu za uciążliwości zapachowe związane z gnojowicą i funkcjonowaniem chlewni. Więcej szczegółów przeczytasz w artykule „Rolnicy z Opolskiego skazani na więzienie za odór z chlewni i gnojowicę. Szokujący wyrok!”.

Resort klimatu i środowiska przy pracach nad projektem ustawy podkreślał konieczność opracowania planów przestrzennego zagospodarowania oraz analiz eksperckich, które mają stanowić podstawę dla nowych przepisów.

Na jakim etapie są prace nad ustawą odorową?

Na zapytanie naszej redakcji o to, na jakim etapie znajdują się obecnie prace nad ustawą odorową – czy planowane jest ich wznowienie oraz skierowanie projektu do dalszych procedur legislacyjnych – Ministerstwo Klimatu i Środowiska odpowiedziało, że przygotowywany jest wniosek o wpisanie projektu ustawy do wykazu prac Rady Ministrów.

– Obecnie przygotowywany jest wniosek o wpisanie projektu ustawy do wykazu prac Rady Ministrów oraz ocena skutków regulacji. Ostateczne propozycje zostały porównane z ekspertyzą z grudnia 2025 r., dotyczącą analizy przepisów i określenia potencjalnych poziomów emisji zapachowej dla wybranych branż i inwestycji, które mogą powodować uciążliwości – poinformował resort.

Wpis do wykazu oznacza rozpoczęcie formalnego etapu prac legislacyjnych. Projekt następnie trafi do uzgodnień międzyresortowych, w tym do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- Wypracowane rozwiązania zostaną następnie przekazane do uzgodnień międzyresortowych, m.in. do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi - przekazało ministerstwo.

Odory w rolnictwie – dlaczego tak trudno je uregulować?

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje, że odczuwanie zapachów ma charakter indywidualny – ten sam zapach może wywoływać różne reakcje, w zależności m.in. od wrażliwości osoby oraz jej nastawienia do źródła emisji. Określenie jednoznacznych kryteriów uciążliwości zapachowej jest z tego względu wyzwaniem regulacyjnym.

Jednocześnie resorty podkreślają, że długotrwałe narażenie na intensywne odory może wpływać negatywnie na samopoczucie, powodując m.in. bóle głowy, nudności, podrażnienia oczu i gardła czy dyskomfort psychiczny. Jak wskazano, dodatkowym utrudnieniem jest brak jednolitego prawodawstwa unijnego w zakresie regulacji zapachów – nie funkcjonuje obecnie odrębna dyrektywa ani wspólne wytyczne w tym obszarze.

Brak jednolitego prawodawstwa w Unii Europejskiej w formie dyrektywy czy wytycznych, znacznie utrudnia to zadanie - podkreśla MKiŚ.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska szykuje nowe przepisy

W odpowiedzi na rosnącą liczbę skarg dotyczących jakości powietrza i uciążliwości zapachowych resort od kilku lat prowadzi działania analityczne. W 2016 r. opracowano Kodeks przeciwdziałania uciążliwości zapachowej oraz ekspertyzę identyfikującą substancje odpowiedzialne za nieprzyjemne zapachy. W 2020 r. przygotowano wytyczne dotyczące bezpiecznych odległości inwestycji od zabudowań, a w 2025 r. pozyskano analizę prawną dotyczącą potencjalnych poziomów emisji zapachowej dla wybranych branż.

Zebrane opracowania stanowiły materiał analityczny do przygotowania kompleksowych przepisów regulujących problem odorów.

image

Ceny tuczników (19.02.2026): pojawiły się podwyżki i lepsze prognozy

Jak mogą wyglądać przepisy o emisji zapachów? Wnioski z analizy

Ekspertyza pt. „Analiza rozwiązań prawnych i określenie poziomów emisji zapachowej dla wybranych gałęzi przemysłu i przedsięwzięć, mogących powodować uciążliwości zapachowe” przedstawia kierunki analizowanych rozwiązań oraz możliwe mechanizmy kontroli emisji.

Regulowana miałaby być emisja, nie subiektywne odczucie

W analizach przyjęto założenie, że ewentualny system regulacyjny opierałby się na:

  • pomiarze emisji z budynków i instalacji,
  • identyfikacji chemicznej gazów,
  • modelowaniu rozprzestrzeniania (dyspersji),
  • porównaniu wyników z wartościami odniesienia określonymi w analizie.

Podkreślono przy tym rozróżnienie pomiędzy emisją (źródłem) a imisją (odczuwaniem zapachu w terenie).

Instalacje o większej skali produkcji

W analizie wskazano, że szczególnej ocenie pod kątem potencjalnej uciążliwości zapachowej mogą podlegać instalacje o większej obsadzie zwierząt, w tym przekraczające 40 DJP. Przywołano również próg 210 DJP, znany z przepisów dotyczących instalacji mogących znacząco oddziaływać na środowisko.

Nie oznacza to jednak automatycznego objęcia tych instalacji nowymi obowiązkami – są to parametry wykorzystywane w analizach porównawczych i modelowych.

Progi emisji – wariant analityczny 50%

W ekspertyzie rozważono jeden z wariantów analitycznych, zgodnie z którym w przypadku emisji nieprzekraczającej 50% proponowanej wartości odniesienia (w ujęciu godzinowym) możliwe byłoby uproszczenie wymagań administracyjnych.

Zaznaczono jednak, że jest to scenariusz modelowy służący ocenie potencjalnych rozwiązań regulacyjnych, a nie rozstrzygnięcie legislacyjne.

Emisja niezorganizowana

W analizie zwrócono uwagę na tzw. emisję niezorganizowaną, obejmującą m.in. naturalną wentylację budynków, nieszczelności, otwarte zbiorniki czy laguny bez przykrycia.

W rozważaniach przyjęto założenie, że udział emisji niezorganizowanej nie powinien przekraczać 30% całkowitej emisji z instalacji. W przypadku przekroczeń możliwe byłoby rozważenie działań ograniczających emisję, przewidzianych w przepisach ustawy – Prawo ochrony środowiska, takich jak hermetyzacja czy stosowanie biofiltrów. Ostateczny zakres ewentualnych obowiązków zależałby jednak od przyjętych rozwiązań ustawowych.

Zasięg modelowania

W analizach modelowych przyjęto techniczny zasięg obliczeń sięgający do 3 km od instalacji, z możliwością jego rozszerzenia w uzasadnionych przypadkach. Wskazany dystans stanowi parametr wykorzystywany w modelowaniu dyspersji, a nie propozycję ustanowienia formalnej strefy administracyjnej.

Skargi mieszkańców

W analizie wskazano, że zgłoszenie uciążliwości zapachowej mogłoby stanowić przesłankę do podjęcia czynności wyjaśniających przez organ ochrony środowiska, w tym ewentualnego nałożenia obowiązku sporządzenia przeglądu ekologicznego na podstawie przepisów ustawy – Prawo ochrony środowiska. Zakres takich działań byłby każdorazowo uzależniony od konkretnego stanu faktycznego.

Identyfikacja chemiczna emisji

Ekspertyza zakłada możliwość szczegółowej identyfikacji chemicznej gazów (np. z wykorzystaniem metod chromatograficznych) oraz odniesienia ich do progów wyczuwalności zapachu. W analizie wskazano, że takie podejście może wiązać się z większymi kosztami niż stosowanie uproszczonych jednostek zapachowych.

Okresy przejściowe

W analizie rozważano możliwość wprowadzenia okresów przejściowych dla instalacji już funkcjonujących – analogicznie do rozwiązań stosowanych przy wdrażaniu konkluzji BAT – przy czym wskazywano maksymalny okres do 4 lat. Nowe instalacje co do zasady powinny spełniać wymagania od początku działalności.

Ostateczny projekt ustawy odorowej wkrótce trafi do prac rządowych, a zgromadzone ekspertyzy i analizy, jak informuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska, posłużyły jako podstawa do wyważenia interesów mieszkańców i rolników oraz określenia mechanizmów kontroli emisji zapachów.

Źródło: MKiŚ

Oprac. Agnieszka Sawicka

Agnieszka Sawicka
Autor Artykułu:Agnieszka Sawicka
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
19. luty 2026 17:00