Niemcy ograniczają biurokrację
Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy upraszczającej biurokrację w rolnictwie, ogrodnictwie oraz sektorze rolno-spożywczym - informuje raiffeisen.com. Zmiany mają przynieść gospodarstwom rolnym i przedsiębiorstwom sektora oszczędności rzędu 12 mln euro rocznie.
Projekt obejmuje jednak nie tylko zniesienie części wymogów administracyjnych. Jednym z jego elementów jest rezygnacja z planowanego instrumentu wsparcia rolników, którego wdrożenie — według uzasadnienia projektu — wymagałoby dodatkowej obsługi administracyjnej. Federalny minister rolnictwa Alois Rainer przekonuje, że ustawa ma oddać gospodarstwom „więcej czasu na to, co najważniejsze”.
Szkolenia co sześć lat
Rolnicy i ogrodnicy niemieccy muszą odbywać obowiązkowe szkolenia związane ze stosowaniem środków ochrony roślin co trzy lata. Rząd chce to zmienić, wydłużając okres pomiędzy szkoleniami do 6 lat. Również weterynarze będą mniej obciążeni biurokracją – procedury przyznawania prawa wykonywania zawodu oraz uznawania kwalifikacji zdobytych za granicą mają być łatwiejsze.
Uproszczenia obejmą również usunięcie części obowiązków sprawozdawczych, zapisanych w niemieckim prawie żywnościowym i paszowym, które wykraczają poza zakres określony w przepisach Unii Europejskiej. Małe przedsiębiorstwa mają zyskać łatwiejszą możliwość składania dokumentów elektronicznych, co ograniczy liczbę procedur prowadzonych w tradycyjnej formie.
Kremacja koni i konopie włókniste
Rząd RFN pochylił się również nad kwestią kremacji koni – dziś wymaga ona zezwolenia, ale ma być dopuszczona na zgłoszenie.
Zmienić mają się również zasady zgłaszania upraw konopi włóknistych. Rolnik, który podał powierzchnię tej uprawy we wniosku o płatności WPR, nie będzie musiał składać osobnego zawiadomienia na podstawie ustawy dotyczącej konopi.
Zero biurokracji
Radykalne „uproszczenia” obejmą także dokumentację związaną z wypasem bydła – rolnicy nie będą musieli tego robić, ponieważ Niemcy po prostu nie wprowadzą tego ekoschematu. Rząd federalny wycofuje się z tego rozwiązania, wskazując na koszty administracyjne związane z jego wdrożeniem.
Decyzja ta wywołała "silne protesty części sektora politycznego i rolniczego" niemniej Niemiecki Związek Rolników poparł kierunek zmian, uznając ustawę za pierwszy krok w ograniczaniu obciążeń administracyjnych. Organizacja oczekuje jednak dalszych i znacznie szerszych działań, a deregulację traktuje jako proces, który powinien obejmować kolejne obszary prawa rolnego.
Niemcy w innym kierunku niż UE?
Rezygnacja z dopłaty do wypasu następuje w tym samym miesiącu, w którym Komisja Europejska przyjęła EU Livestock Strategy, uznając ekstensywną produkcję zwierzęcą za kluczową w przyszłości europejskiego rolnictwa.
W przedstawionej 7 lipca 2026 r. strategii Komisja wskazuje, że systemy ekstensywne pomagają utrzymywać bioróżnorodność, a trwałe użytki zielone wspierają magazynowanie węgla oraz zachowanie krajobrazu. Zapowiada wspieranie systemów przyjaznych środowisku i dobrostanowi oraz lepsze wynagradzanie producentów za podwyższone standardy. Wartość europejskiej żywności budować mają: niskoemisyjna produkcja, praktyki środowiskowe, wykorzystanie lokalnych pasz i wysoki poziom dobrostanu zwierząt. W planie dotyczącym białka rolniczego pojawia się wprost rozwój bardziej ekstensywnych systemów opartych na trwałych użytkach zielonych.
Niemiecki rząd federalny uznał jednak, że wdrożenie dopłaty do wypasu wygeneruje obciążenia niewspółmierne do korzyści, dlatego wykreśla ją z planu jeszcze przed uruchomieniem.
Wypas a konkurencyjność produkcji
Z polskiego punktu widzenia jest to decyzja niezrozumiała – wypas pastwiskowy jest jednym z elementów systemu QMP, na którym ma oprzeć się planowany ekoschemat niskoemisyjny.
Polska koncepcja łączy cele środowiskowe z budowaniem przewagi jakościowej sektora wołowiny. QMP ma potwierdzać standard produkcji, który może być komunikowany odbiorcom krajowym i zagranicznym, natomiast ekoschemat niskoemisyjny ma wynagradzać gospodarstwa za praktyki podnoszące tę wartość.
Prace nad ekoschematem niskoemisyjnym trwają, szczegółowe warunki nie zostały jeszcze ujawnione, niemniej system QMP posiada własne zasady certyfikacji, audyty oraz narzędzia kontroli gospodarstw, co oznacza, że nowa płatność mogłaby skorzystać z istniejących mechanizmów, a ciężar weryfikacji nie spadałby ponownie na rolnika.
Rodzi się pytanie, na czym Niemcy chcą oprzeć konkurencyjność własnej produkcji zwierzęcej – i czy w ogóle o tym myślą.
Albert Katana
