StoryEditor

Czy listopad przyniesie zmiany cen zbóż? – Rynkowy Serwis Spod Lady – 30.10.26 r.

Pierwsze obniżki nie zawsze muszą skutkować kolejnymi. Co się stało na rynku zbóż i rzepaku pod koniec października i jakie ceny na giełdach i krajowym handlu może przynieść listopad?

30.10.2026., 10:29h

Rynek zbóż

image
Wykresy pszenicy na MATIF
FOTO: Topagrar.pl
image
Notowania pszenicy na MATIF
FOTO: Topagrar.pl

Zmienne prognozy dla cen

Listopad jest zwykle w naszym kraju miesiącem bardzo zmiennej pogody i ta zmienna pogoda będzie wpływać także na ceny zbóż na krajowym rynku. Zacznijmy jednak może od tego, co w najbliższej perspektywie może stać się z notowaniami pszenicy na MATIF, bo tu wydaje się, że obecne obniżki mogą nie być ostatnimi. Choć informacje o bliskim starcie rozmów pokojowych giełda raczej już skonsumowała, to samo prawdziwe ich rozpoczęcie, niezależnie od końcowego efektu powinno poskutkować dalszymi spadkami. Pojawić się mogą notowania pszenicy bliskie 220 €/t, a nawet niższe.

To musi się odbić na krajowych cenach zbóż. W krótszej perspektywie możemy zobaczyć zbliżanie się cen taniejącej pszenicy konsumpcyjnej do paszowej i obie te pszenice do cen kukurydzy. W dłuższej perspektywie, gdy na nowo zostanie utworzony korytarz dla statków ze zbożem na Morzu Czarnym, co może być jedynym efektem rozmów pokojowych, pszenica i kukurydza mogą stanieć.

Z innymi zbożami to wcale nie musi tak wyglądać, bo pszenżyto, jęczmień i żyto były mocno niedowartościowane. Jednak zwracam uwagę na rolę schematycznych poczynań u skupujących, bo niektórzy handlowcy jak tną swoje cenniki, zaczynając oczywiście od pszenicy to już później lecą z góry na dół o minus 10–20 złotych, nie pomni choćby na procentową proporcję. Bo ściąć 10 zł z pszenicy, która kosztuje prawie 1000 zł, a 10 zł z np. owsa, który jest po 500 zł, to oznacza podwójną obniżkę dla tegoż owsa. Ale sorry taki mamy klimat. I rzeczywiście w listopadzie ceny zbóż mogą, jak śpiewała kiedyś Krystyna Prońko zacząć jak „liście z drzew spadać masłem na dół”. Odbierając z trudem wcześniej wypracowany przez opóźnienie sprzedaży zarobek.

Kukurydza obecnie zbierana z dużo lepiej sypiących plantacji tylko może się do tego efektu przyczynić, bo już teraz coraz więcej firm odczuwających coraz większa podaż wciąż jadącej do nich kukurydzy zaczyna obniżać ceny. Do suszących trafia też rachunek ekonomiczny, bo stabilizacja cen na kukurydzę suchą, przy rosnących cenach paliw do suszarni daje bardzo niewielki margines zarobków. A jeśli spadający MATIF, także ten kukurydziany spowoduje zachwianie, to będzie prawdziwa klapa.

Rynek rzepaku

image
Wykresy rzepaku na MATIF
FOTO: Topagrar.pl
image
Notowania rzepaku na MATIF
FOTO: Topagrar.pl

W rzepaku może być spokojniej

Pomimo zawirowań giełdowych wynikających z przejścia na lutowe notowania rzepaku na MATIF, jako pierwszy wskaźnik rynek rzepaku może zachowywać się nieco bardziej spokojnie. Tu przecież zjazdy i wzrosty notowań o 10 euro nie są niczym nowym. Posiadacze rzepaku na jedno, a nawet kilkudniowe trendy już się uodpornili. A rzeczywiste progi rzepakowych kursów na paryskiej giełdzie wciąż są najbardziej uzależnione od cen ropy naftowej. Tu jeśli w samych USA nic się politycznie wielkiego nie wydarzy, to wciąż na Bliskim Wschodzie będzie iskrzyć.

Listopad po wyregulowaniu kursów w okolice 550 €/t, powinien być dość spokojny a dopiero końcówka roku może przynieść zjazd cen, bo będziemy mieli informacje na temat faktycznych zbiorów w Australii. W perspektywie większej podaży eksportowej rzepaku z tego kraju. Zaraz po żniwach te ilości mogą pocisnąć na rynek światowy i także europejski. 

Potem może okazać się, że drogi fracht broni unijny surowiec przed obniżkami z tej strony i znów będzie można sprzedać rzepak drożej. Tym bardziej, że zawsze spowolnienie handlu wywołane świętami powoduje wysysanie zapasów u przetwórców.

Kursy walut

image
Średnie kursy walut NBP
FOTO: Topagrar.pl

Słaby złoty przynosi nam nowe szansę

Złotówka w tym tygodniu się osłabiła i za jedno euro musimy zapłacic nawet 4,40 zł. I ten słaby kurs „przyniósł nam nowe szanse”, jak śpiewa moja ulubiona piosenkarka Sylwia Grzeszczak. 

Po pierwsze złagodził spadki notowań pszenicy na MATIF, a w rzepaku podkreślił jeszcze mocniej powrót kursów powyżej poziomu 550 €/t i dał znów szansę na sprzedaże nawet powyżej 2500 zł/t. Z takich szans warto korzystać, żeby „nie skończyło się tak jak zawsze”- idąc dalej za tekstem wspomnianej piosenki.

Juliusz Urban

 

Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urban

dr Juliusz Urban – ekspert ds. rynkowych AgroHorti Media specjalizujący się w rynku zbóż i rzepaku. Biznesowe doświadczenie uzyskał zarządzając skupem u dużego dystrybutora, był także prezesem firmy przetwórstwa rzepaku oraz właścicielem firmy brokerskiej. Od 2000 roku zajmuje się analizowaniem wpływu bieżących wydarzeń na ceny płodów rolnych i nawozów.
Autor publikacji na stronach rynkowych top agar Polska i na portalu www.topagrar.pl. Jego dziełem jest cotygodniowy Rynkowy Serwis Spod Lady. Jest współautorem cyklu podcastów rynkowych „Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowe last minute”, w których są omawiane bieżące trendy cenowe na krajowym rynku zbóż i rzepaku, przedstawiane autorskie prognozy eksperta, a także omawiane bieżące informacje z biznesu oraz produkcji rolnej.
Jego misją jest integrowanie środowiska produkcyjno-przetwórczego w łańcuchu obrotu towarowego. Stara się przedstawiać producentom rolnym sposób patrzenia na biznes przez przetwórców, a przetwórcom tłumaczyć punkt widzenia rolników. W swoich publikacjach zwraca uwagę na najnowsze prognozy dotyczące światowych bilansów produkcji i wykorzystania zbóż, a w swej pracy często wykorzystuje raporty USDA, KE i innych uznanych instytucji.
Obszary specjalizacji: analiza biznesowa, porównanie historyczne cen i trendów rynkowych, bilansowanie produkcji w Polsce i na świecie, biopaliwa rolnicze.
e-mail: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
30. październik 2026 11:01