StoryEditor

Jak MATIF wpływa na ceny pszenicy i kukurydzy w Polsce?

Giełda MATIF kolejny już tydzień z rzędu pokazuje spadki. Zbiory kukurydzy przyspieszają. A co się dzieje z cenami kukurydzy i pozostałych zbóż w kraju?

30.10.2026., 08:30h
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie są średnie plony kukurydzy w UE?
  • Ile kukurydzy zebrała już Ukraina?
  • Ile wagonów z ukraińskim zbożem wjeżdża do Polski?
  • Jak mocno spadły notowania pszenicy i kukurydzy na giełdzie MATIF?
  • Jakie zmiany nastąpiły w cenach skupu pszenicy konsumpcyjnej?
  • Jak zmieniały się ceny pozostałych zbóż?
  • Po ile skupowana jest teraz kukurydza?

Tegoroczne kukurydziane żniwa w całej Europie odbywają się w cieniu informacji o mocno zróżnicowanych plonach, końcówka października przyniosła następne korekty w kilku ważnych dla unijnej produkcji kukurydzy krajach. W Ukrainie zbiory mocno prą do przodu. Pomimo słabszego eksportu ożywia się ruch ze zbożami zmierzającymi do portów, co dodatkowo wywiera presję na notowania pszenicy na paryskiej giełdzie. MATIF drugi tydzień z rzędu reaguje spadkami. Także w Polsce zaczął się w skupach większy ruch z kukurydzą i choć podaż pozostałych zbóż nie jest duża, to odczuwalny jest już klimat przygotowań do przełamania rosnącego cenowego trendu.

Plony kukurydzy w UE jeszcze do dołu

Wraz z końcem października pojawiają się kolejne informacje KE dotyczące plonów kukurydzy w krajach Unii. Już wcześniej mówiło się o plonach średnio o 9% słabszych niż to miało miejsce przed rokiem, ale w tym miesiącu prognoza opublikowana w JRC MARS Bulletin spadła do 10% poniżej plonów z 2025 r. i średni plon w UE wyniesie 6,42 t/ha.

Jeszcze dwa procent niższe będą plony we Francji, mocno już dotkniętej 27-proc. z roku na rok spadkami. Tam średnie plony kukurydzy wyniosą 6,3 t/ha. Największe jednak dodatkowe cięcia plonów zaobserwowane już na starcie żniw nadeszły z Litwy, Austrii, Węgier i Słowenii. W tych krajach mamy korekty plonów kukurydzy w stosunku do prognoz z września o dodatkowe 7–8%.

O ile Litwa, Austria, a nawet Słowenia do kukurydzianych tuzów nie należą, a tyle Węgry są piątym producentem kukurydzy w UE. W tym roku na Węgrzech plony kukurydzy jednak spadną tam o 46% względem średniej z ostatnich pięciu lat i wyniosą zaledwie 3,12 t/ha. Aż 57% obszarów produkcji kukurydzy będzie pod wpływem plonów o ponad 10% niższych od średniej z ostatnich pięciu lat.

Dodatkowych wzrostów plonów w żadnym z unijnych krajów najnowsza, październikowa prognoza nie przynosi. Utrzymywane są wcześniejsze optymistyczne informacje o zdecydowanie wyższych niż ubiegłoroczne plonach kukurydzy w Bułgarii, Grecji i Rumunii. Dla Polski utrzymywana jest nadal średnia prognoza plonu 7,3 t/ha co oznacza spadek o 7% w porównaniu do ubiegłego roku.

Ukraina kukurydzy zebrała już 1/3 i eksport przyspiesza

Według Ministerstwa Polityki Agrarnej Ukrainy do 26 października br. z całego cały areału zbóż i roślin strączkowych zebrano 72% zaplanowanej powierzchni, co dało 41,7 mln t.

Z tej dotychczas skoszonej ilości kukurydzę zebrano już z powierzchni 1,325 mln ha, co przy średnim plonie 5,95 t/ha daje 7,89 mln t. Wyprodukowana ilość stanowi według ministerstwa 29% zaplanowanej na ten sezon produkcji kukurydzy w Ukrainie. Jeśli jednak porównamy te dane z szacunkami USDA, gdzie ukraińskie zbiory kukurydzy mają wynieść 31,8 mln t, to dotychczasowe ilości stanowią niecałe 25% zaplanowanego celu.

Nie sztuka jednak wyprodukować, sztuka ten towar sprzedać. A ukraiński eksport zbóż jest sporo mniejszy od sezonu poprzedniego. Do wspomnianego 26 października Ukraina wyeksportowała 6,23 mln t zbóż i strączkowych, gdy w ubiegłym roku do końca października było to 9,17 mln ton.

Według APK-Inform od początku tego sezonu pszenicy z Ukrainy wyeksportowano 3,54 mln t o 42% mniej niż to miało miejsce w analogicznym okresie w sezonie 2025/26. Większe są natomiast ilości wyeksportowanej kukurydzy, której wywieziono już 2,135 mln t, o 400 tys. t więcej niż przed rokiem.

W obliczu ograniczeń w transportu przez największe porty Morza Czarnego, bo maleją dostawy zbóż do Odessy, Ukraina zwiększyła ruch z wykorzystaniem infrastruktury nad Dunajem. Jak poinformował Walerij Tkaczew zastępca dyrektora ds. transportu i handlu ukraińskich kolei (Ukrzaliznycja) 22 października br. do portów Izmaił i Reni zmierzało aż 1269 wagonów ze zbożem, a średni dzienny rozładunek wynosił 80 wagonów.

Poinformował, również o tym, że średnia dzienna wielkość przewozów ładunków na Węgry wzrosła do 101,1 wagonów dziennie. Wolumen przewozów na Słowację wzrósł do 85,5 wagonów, a transfer do Rumunii wzrósł do 74 wagonów na dobę. Zwiększyła się także ilość wagonów z ekspediowanym zbożem przez granicę z Polską podnosząc się do 79,4 wagonów dziennie.

Podaż wywiera wpływ na MATIF

Rosnąca podaż, nawet pomimo istotnych przeszkód w eksporcie zaczyna powodować większa ilość oferowanego towaru. W efekcie tego notowania pszenicy na giełdzie MATIF zaczynają przejawiać mocne tendencje spadkowe. Już pod koniec poprzedniego tygodnia, na wieść o obietnicach powrotu do trójstronnych rozmów pokojowych pomiędzy Rosją i Ukrainą, przy udziale USA pszenica na paryskiej giełdzie mocno spadła odchodząc od wypracowanych wcześniej kursów powyżej 240 €/t.

Ten tydzień, w efekcie rosnącej rynkowej podaży przyniósł kolejne obniżki i już w poniedziałek pszenica na MATIF zleciała poniżej 230 €/t. W czwartek (29.10.26 r.) grudniowy kontrakt na pszenicę wyceniany jest na 227 €/t, a marzec jest nawet o 1 euro tańszy. Tym samym pszenica w tydzień straciła 7 euro i jest to już kolejny tydzień mocnych spadków. Kukurydza, którą Unia musi spore ilości zaimportować w czwartek (29.10.26 r.) na kukurydzianym parkiecie wyceniana jest na marzec  na 259,25 €/t, co oznacza tygodniowy spadek o 6 euro. Na rosnącą podaż kukurydzy i te giełdowe zmiany nasz rynek reaguje nierównomiernie.

W kraju ceny bronią się przed spadkami, ale nie wszędzie

Krajowy rynek nie może się do końca zdecydować w którą stronę zmierza. Odczuwalne potrzeby surowcowe w firmach paszowych w pozostałych poza kukurydzą zbożach wciąż nie znajdują pełnego pokrycia. Natomiast zwiększone dostawy kukurydzy mokrej w niektórych skupach powodują odczucie lekkiego przesytu, co prowadzi do korekt mających przyhamować nadmierną chwilową podaż, w celach przeciągnięcia żniw. Nie zawsze przynosi to taki zamierzony efekt, gdyż konkurencja o mokrą kukurydzę jest spora i pozostałe firmy ceny utrzymują.

W efekcie takich rynkowych zachowań pszenica konsumpcyjna w tym tygodniu zaliczyła pierwsze od dawna, choć bardzo delikatne spadki cen. Średnia cena spadła o 2 zł i wynosi dziś 923 zł/t, a krajowe skupy na pszenicę z zawartością 12,5% białka oferują 850–995 zł/t.

Pszenica paszowa jednak nie ustaje w dalszych ruchach do góry, średnia cena w ostatnim tygodniu podskoczyła o 3 zł do 890 zł/t. Skupy za paszówkę obecnie oferują 800–990 zł/t, są też tacy skupujący, którzy pszenicę paszową wyceniają tak samo jak konsumpcję.

Dalej do góry idą także pozostałe zboża paszowe. Jęczmień w tym tygodniu podskoczył o 5 zł, dochodząc do średniej 726 zł/t i cen w skupach wynoszących 680–830 zł/t.

Bardzo podobnie wyglądają widełki cenowe na pszenżycie, to zboże jest skupowane po 690–830 zł/t. Średnia cena pszenżyta w tym tygodniu wzrosła o 6 zł do 747 zł/t. 

Sporo zyskuje także owies, który w tym tygodniu podrożał o 5 zł, a średnia cena wzrosła do 570 zł/t. Owies jest dziś skupowany po 480–680 zł/t.

Po lekkim zachwianiu w ubiegłym tygodniu, w tym tygodniu średnia cena wysuszonej kukurydzy podskoczyła o 8 zł i wynosi 849 zł/t. Obecnie za kukurydzę suchą płaci się 900–1000 zł/t.

Zatrzymała się natomiast średnia cena kukurydzy mokrej, która w tydzień wzrosła zaledwie o złotówkę i obecnie wynosi 652 zł/t.  To stanięcie cen kukurydzy mokrej obserwowane tylko na podstawie średniej może być nieco mylące, bo mamy takie firmy, które jeszcze chcą zwinąć z rynku więcej kukurydzy do suszenia i ceny podniosły, ale mamy takich do których kukurydza mokra ruszyła z takim impetem, że postanowili ceny obniżać. Te ruchy powodują znów rozchodzące się widełki ofert, bo kukurydzę mokrą kupuje się dziś po 600–710 zł/t.

Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urban

dr Juliusz Urban – ekspert ds. rynkowych AgroHorti Media specjalizujący się w rynku zbóż i rzepaku. Biznesowe doświadczenie uzyskał zarządzając skupem u dużego dystrybutora, był także prezesem firmy przetwórstwa rzepaku oraz właścicielem firmy brokerskiej. Od 2000 roku zajmuje się analizowaniem wpływu bieżących wydarzeń na ceny płodów rolnych i nawozów.
Autor publikacji na stronach rynkowych top agar Polska i na portalu www.topagrar.pl. Jego dziełem jest cotygodniowy Rynkowy Serwis Spod Lady. Jest współautorem cyklu podcastów rynkowych „Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowe last minute”, w których są omawiane bieżące trendy cenowe na krajowym rynku zbóż i rzepaku, przedstawiane autorskie prognozy eksperta, a także omawiane bieżące informacje z biznesu oraz produkcji rolnej.
Jego misją jest integrowanie środowiska produkcyjno-przetwórczego w łańcuchu obrotu towarowego. Stara się przedstawiać producentom rolnym sposób patrzenia na biznes przez przetwórców, a przetwórcom tłumaczyć punkt widzenia rolników. W swoich publikacjach zwraca uwagę na najnowsze prognozy dotyczące światowych bilansów produkcji i wykorzystania zbóż, a w swej pracy często wykorzystuje raporty USDA, KE i innych uznanych instytucji.
Obszary specjalizacji: analiza biznesowa, porównanie historyczne cen i trendów rynkowych, bilansowanie produkcji w Polsce i na świecie, biopaliwa rolnicze.
e-mail: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
30. październik 2026 09:01