StoryEditor

Protest pszczelarzy? Spór o dopłaty i Buckfasta dotarł do ministra

Podczas internetowej sesji pytań do ministra rolnictwa wróciły spory o refundację zakupu pszczół, status Buckfasta i zasady programów hodowlanych. Jeden z uczestników wspomniał o możliwym proteście przed resortem, a Stefan Krajewski zadeklarował gotowość do rozmów. Nie podał jednak terminu spotkania ani nowych rozstrzygnięć dla pszczelarzy.

08.10.2026., 13:21h

Protest pszczelarzy przed ministerstwem? Padło pytanie o pilne rozmowy

Jednakowe kryteria oceny programów hodowlanych, jasne uzasadnienia odmów i udział w konsultacjach – tego oczekiwali uczestnicy, którzy pytali o sprawy pszczelarskie podczas internetowej transmisji ze Stefanem Krajewskim 7 października. Kilkakrotnie wracał temat Buckfasta i trudności w dostępie do wsparcia.

Jeden z autorów pytań poinformował, że pszczelarze przygotowują protest przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Powiązał go z działaniami zespołu do spraw pszczelarstwa oraz urzędników resortu. Chciał wiedzieć, czy minister podejmie pilne rozmowy i co zamierza zrobić, zanim dojdzie do demonstracji.

– Prawo do protestu ma każdy, ale wolałbym, żeby spotkać się w resorcie, możemy to zrobić w województwach, tam gdzie jest potrzeba i porozmawiać o tym, co warto zrobić – odpowiedział Krajewski.

Autor pytania nie podał terminu ani organizatora protestu. Minister również nie wskazał daty spotkania. Zaznaczył za to, że poszczególne grupy pszczelarzy zgłaszają różne oczekiwania. Jako przykłady sporów wymienił finansowanie Buckfasta oraz oznakowanie produktów z dodatkami do miodu.

Przypomniał też o ubiegłorocznej zmianie zasad promocji: od kwietnia 2025 r. Fundusz Promocji Owoców i Warzyw może finansować promocję produktów pszczelich. Uzasadniając wsparcie branży, zwrócił uwagę nie tylko na produkcję miodu, lecz także na zapylanie upraw.

Refundacja zakupu pszczół: dlaczego Buckfast budzi spór

Według Krajewskiego część środowiska oczekuje finansowania Buckfasta (syntetyczna linia pszczół powstała dzięki krzyżowaniu i selekcji – Instytut Ogrodnictwa), podczas gdy inni pszczelarze chcą wspierać wyłącznie uznane rasy hodowlane. Minister wrócił do tej sprawy, gdy uczestnik transmisji zapytał, dlaczego działania Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt wspierają wybrane rasy, a Buckfast napotyka trudności.

W odpowiedzi Krajewski powołał się na mieszańcowe pochodzenie tych pszczół. Podtrzymał stanowisko, że Buckfast nie jest przedmiotem wsparcia, ponieważ nie występuje jako czysta rasa hodowlana.

Przy zakupie matek do pasieki o refundacji decydują jednak warunki konkretnego programu. Pomoc na odbudowę i poprawę wartości użytkowej pszczół, czyli interwencja I.6.5, przewiduje zwrot do 70 proc. kosztów netto, maksymalnie 10 tys. zł na pszczelarza w danym naborze.

Jak wynika z wytycznych resortu, jednym z warunków jest pochodzenie matek z linii, dla których hodowcy prowadzą księgi lub rejestry. Dotyczy to również matek w kupowanych pakietach i odkładach. Przy zakupie samych matek wymagane jest ponadto pochodzenie z pasieki hodowlanej objętej oceną przez upoważniony podmiot.

Pszczelarz, który kupi materiał niespełniający tych wymagań, nie otrzyma refundacji tego zakupu. Nie oznacza to automatycznie utraty prawa do pozostałych form pomocy dla pasieki – każda z nich ma własne warunki.

Programy hodowlane pszczół: pszczelarze chcą jasnych kryteriów

Osobne pytanie dotyczyło tego, czy resort zapewni jednakowe, wcześniej znane kryteria oceny programów hodowlanych oraz konkretne uzasadnienia decyzji, które wnioskodawca będzie mógł zweryfikować.

– Tak, decyzje, które dotyczą programów hodowlanych powinny być podejmowane według jednakowych zasad i kryteriów i one powinny być konkretne i możliwe do zweryfikowania – odpowiedział minister.

Dodał, że wokół Buckfasta nadal trwa dyskusja, a zdania w środowisku są podzielone. Nie zapowiedział przy tym zmiany wymagań ani ponownego rozpatrzenia konkretnych odmów.

O wcześniejszych decyzjach resort informował w odpowiedzi z 2 lipca 2026 r. na interpelację posła Jarosława Rzepy. Wiceminister Jacek Czerniak wyjaśniał wówczas, że ministerstwo odrzuciło dotychczasowe wnioski o prowadzenie ksiąg hodowlanych dla różnych linii Buckfasta. Według resortu przedstawione programy nie spełniały wymagań ustawowych. Ministerstwo zapewniało, że każdą odmowę szczegółowo uzasadniło, i podkreślało znaczenie dokumentowania pochodzenia pszczół oraz kontroli nad wprowadzaniem genów innych ras.

Podczas październikowej transmisji padło również pytanie, czy przedstawiciele hodowców Buckfasta wezmą udział w konsultacjach przepisów i programów pszczelarskich. Krajewski zapewniał, że stara się słuchać wszystkich stron i wspólnie rozwiązywać problemy. Nie przedstawił harmonogramu takich konsultacji.

Czy pszczelarzom grozi zakaz utrzymywania Buckfasta?

Spór o finansowanie toczy się równolegle do dyskusji o możliwych ograniczeniach hodowli. Brak refundacji zakupu nie jest jednak zakazem utrzymywania pszczół.

W odpowiedzi na interpelację z 3 września 2026 r. ministerstwo informowało, że nie prowadzi prac legislacyjnych nad ograniczeniami hodowli pszczół miodnych ani nad przepisami dotyczącymi likwidacji zdrowych rodzin.

Przypominało zarazem, że sejmiki województw mogą wprowadzać na określonych terenach ograniczenia służące ochronie zasobów genetycznych lub realizacji programów hodowlanych. Takie lokalne regulacje dotyczą m.in. obszarów ochrony linii Augustowska, Kampinoska i Dobra.

Miód z owocami. Krajewski zwraca uwagę na etykiety

W odpowiedzi na pytanie o protest minister wskazał również drugi obszar sporów: produkty z dodatkiem soków i liofilizowanych owoców. Jego zdaniem ich nazwy powinny jasno odróżniać je od czystego miodu, aby kupujący wiedział, co znajduje się w słoiku.

Krajewski nie ogłosił nowych przepisów. Odniósł się do zasady, którą inspekcja stosuje już przy kontrolach: produkt sprzedawany jako miód nie może zawierać innych składników żywności. Wyroby na bazie miodu z owocami mogą trafić do sprzedaży, ale wymagają odpowiedniej nazwy i oznakowania.

Przykład opisuje WIJHARS w Olsztynie w wynikach kontroli z IV kwartału 2022 r.. Inspektorzy zakwestionowali nazwę „MIÓD z wiśnią”, którą producent umieścił na kremowanym miodzie z dodatkiem sproszkowanej, liofilizowanej wiśni. Uznali, że nazwa może wprowadzać konsumenta w błąd, ponieważ odnosi się do produktu wieloskładnikowego.

Więcej wsparcia nie oznacza, że zniknęły problemy pasiek

Minister argumentował podczas transmisji, że pomoc dla branży przyczyniła się w ostatniej dekadzie do wzrostu liczby pszczelarzy i rodzin pszczelich. Zwracał też uwagę na młode osoby, które traktują pasiekę jako pasję i źródło dodatkowego dochodu.

Dane z ostatniego pełnego roku pokazują jednak, że rozwój sektora nie przebiega bez przerw. Według raportu Instytutu Ogrodnictwa za 2025 r. liczba pszczelarzy spadła z 99 tys. do 96,6 tys., a liczba rodzin pszczelich – z 2,42 mln do 2,40 mln.

Autorzy wiążą część tej zmiany z porządkowaniem rejestrów weterynaryjnych. Nie można więc uznać, że każdy ubytek w statystyce oznacza zamknięcie działającej pasieki. Wskazują również na presję importową, słabszy popyt, niższe ceny skupu, koszty produkcji i straty zimowe jako możliwe przyczyny pogorszenia sytuacji.

Z raportu wynika, że koszty w przeliczeniu na rodzinę wynosiły średnio 512 zł w pasiekach amatorskich i 577 zł w pasiekach towarowych. Kalkulacja obejmuje także pracę i amortyzację, więc nie są to wyłącznie wydatki gotówkowe.

Te dane pokazują, dlaczego zasady pomocy mają znaczenie dla gospodarstwa. Liczba uli nie mówi jeszcze, ile właściciel pasieki zarabia. Zwrot części kosztów zakupu pszczół może poprawić jego rachunek, ale nie rozwiązuje problemów ze sprzedażą miodu.

Minister przypomina o promocji. Co dalej z rozmowami?

Krajewski przywołał również ubiegłoroczną zmianę zasad finansowania promocji produktów pszczelich. Od 1 kwietnia 2025 r. Fundusz Promocji Owoców i Warzyw może wspierać promocję miodu, pyłku kwiatowego, pierzgi, propolisu i mleczka pszczelego.

Na te produkty można przeznaczyć do 5 proc. środków przewidzianych na wszystkie zadania funduszu. Chodzi o finansowanie działań promocyjnych, a nie o dodatkową dopłatę, którą automatycznie otrzyma każdy właściciel pasieki.

Minister podkreślał przy tym, że znaczenie pszczelarstwa wykracza poza produkcję miodu. Pszczoły zapylają uprawy i w ten sposób wspierają rolników. W odpowiedzi na pytanie o konsultacje deklarował także, że chce słuchać różnych stron sporu i wspólnie rozwiązywać problemy. Na razie z październikowej transmisji nie wynika jednak, kiedy te rozmowy się odbędą, kto w nich weźmie udział i jakie rozwiązania resort przedstawi hodowcom Buckfasta.

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiuk

Maria Khamiuk – dziennikarka pisząca o rolnictwie, rynkach produktów rolnych oraz polityce rolnej Unii Europejskiej. Od ponad pięciu lat przygotowuje artykuły, analizy i reportaże dotyczące sytuacji w rolnictwie oraz międzynarodowego handlu produktami rolnymi, publikowane m.in. na łamach topagrar.pl (Top Agrar), tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy), a także inne portale AgroHorti Media. Najczęściej opisuje to, co dzieje się na rynkach rolnych – takich jak rynek mleka, świń, bydła mięsnego czy zbóż – a także tematy związane z hodowlą zwierząt gospodarskich, chorobami zwierząt i polityką rolną UE. Na co dzień pracuje z danymi statystycznymi, dokumentami instytucji krajowych i unijnych oraz raportami branżowymi, starając się przekładać liczby i przepisy na prosty, zrozumiały język. W swoich tekstach stawia na rzetelność informacji i jasne wyjaśnianie zmian, tak aby rolnicy mogli szybko zorientować się, co nowe decyzje i dane oznaczają w praktyce.
Obszary tematyczne: rynki rolne, polityka rolna UE, Wspólna Polityka Rolna, handel międzynarodowy w rolnictwie, rynek mleka, rynek trzody chlewnej, rynek bydła mięsnego, rynek zbóż, choroby zwierząt gospodarskich.
Kontakt: [email protected]
LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/maria-khamiuk-8b62b226b/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. październik 2026 14:00