– Preferencyjne kredyty dla rolników znów mogą stać się ważnym elementem systemu wsparcia gospodarstw. W Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi trwają prace nad uruchomieniem kolejnej akcji kredytowej – mówił w rozmowie z top agrar Polska wiceminister rolnictwa Adam Nowak podczas Europejskiego Forum Finansowania Agrobiznesu.
Jak podkreślił, w ostatnich latach kredyty obrotowe cieszyły się dużym zainteresowaniem rolników.
– Przygotowujemy w ministerstwie rolnictwa rozwiązania, aby akcja kredytowa w kontekście kredytów obrotowych była w tym roku ponowiona – zapowiedział polityk PSL.
Programy kredytowe były szczególnie popularne wśród gospodarstw potrzebujących wsparcia płynności finansowej. W poprzedniej akcji kredytowej uruchomiono ok. 3 mld zł, które trafiły do blisko 15 tys. gospodarstw.
Banki spółdzielcze mają kluczowe znaczenie
Wiceminister zwrócił uwagę, że szczególną rolę w finansowaniu sektora rolnego odgrywają banki spółdzielcze. To właśnie one odpowiadają za większość kredytów dla gospodarstw.
– Banki spółdzielcze mają ok. 70% akcji kredytowej w rolnictwie, zwłaszcza jeśli chodzi o kredyty obrotowe – wskazał Nowak.
Nowe rozwiązania mają być realizowane m.in. w ramach Funduszu Gwarancji Rolnych Plus oraz instrumentów takich jak Agromax, przy współpracy z bankami komercyjnymi i Bankiem Gospodarstwa Krajowego.
Pomoc dla gospodarstw w trudnej sytuacji
Resort zapowiada jednak zmiany w zasadach przyznawania wsparcia. Dotychczas obowiązywała zasada kto pierwszy, ten lepszy, przez co środki trafiały głównie do gospodarstw o dobrej kondycji finansowej.
– Z reguły pozytywną ocenę zdolności kredytowej uzyskiwali przede wszystkim rolnicy z bardzo dobrych gospodarstw, a nam zależy na tym, żeby wesprzeć te gospodarstwa, które mają chwilowe problemy z płynnością – podkreślił Nowak.
W praktyce może to oznaczać większe rozproszenie środków – mniejsze kwoty, ale dla większej liczby gospodarstw.
Ministerstwo uspokaja w sprawie nawozów
Podczas forum dużo uwagi poświęcono również sytuacji na rynku nawozów. W ostatnich tygodniach rolnicy obawiają się wzrostu cen, zwłaszcza w kontekście napięć geopolitycznych i sytuacji na rynkach energii.
Wiceminister uspokajał jednak, że nie ma powodów do paniki. – Grupa Azoty jest w stanie zabezpieczyć nawozy azotowe, bo ma zapasy gazu i nawozu w magazynach. Nie widzę dziś podstaw do znacznego wzrostu cen – ocenił.
Jak dodał, choć po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny gazu wzrosły o kilka procent, kontrakty zawarte wcześniej przez producentów powinny stabilizować sytuację na rynku.
Apel o odpowiedzialność...
Nowak przypomniał również sytuację z lat 2022-2023, gdy ceny nawozów gwałtownie wzrosły, a część dystrybutorów sprzedawała je z bardzo wysokimi marżami.
– Nawóz kupiony za 2 tys. zł sprzedawano nawet po 5-6 tysięcy. Rolnicy to pamiętają – zaznaczył. Dlatego ministerstwo apeluje o odpowiedzialność zarówno do producentów, jak i dystrybutorów.
– Apelujemy, aby nie doprowadzać do paniki na rynku nawozów czy paliw. To dwa kluczowe rynki dla rolnictwa – powiedział wiceminister.
Więcej instrumentów kredytowych
Według zapowiedzi MRiRW, w kolejnych latach rola instrumentów kredytowych w rolnictwie może rosnąć. Dotacje pozostaną, ale większy nacisk ma być położony na preferencyjne finansowanie inwestycji.
– Chcemy, aby poza wsparciem bezzwrotnym rolnicy mieli dostęp do kredytów z gwarancją i dopłatą do odsetek, szczególnie ci, którzy chcą inwestować i rozwijać gospodarstwa – powiedział Nowak.
Dotyczy to zwłaszcza produkcji zwierzęcej, która wymaga dużych nakładów inwestycyjnych.
Rekordowe środki po 2028 roku
Wiceminister przypomniał również, że w kolejnej perspektywie finansowej Unii Europejskiej dla polskiego rolnictwa dostępna będzie bardzo duża pula środków.
– Mówimy o kwocie ok. 200 mld zł, która po 2028 roku będzie dostępna dla rolników, przetwórców i obszarów wiejskich – wskazał.
Kluczowe będzie jednak odpowiednie rozdysponowanie tych pieniędzy, tak aby wsparcie trafiało przede wszystkim do aktywnych rolników i sektorów najbardziej narażonych na presję konkurencyjną.
Kredyty tak, ale nie od razu
Na szybkie uruchomienie nowych kredytów rolnicy będą musieli jednak jeszcze poczekać.
– W najbliższych tygodniach raczej nie, bo wymaga to przesunięć budżetowych. Mówimy raczej o kilku miesiącach – przyznał wiceminister.
Jednocześnie podkreślił, że zainteresowanie preferencyjnymi kredytami pozostaje bardzo duże, zwłaszcza przy oprocentowaniu sięgającym 1%, a w niektórych bankach – 0%.
– Wielu rolników wykorzystało te środki na uporządkowanie finansów, spłatę droższych zobowiązań lub inwestycje w rozwój gospodarstw – podsumował Nowak.
Krzysztof Zacharuk
