Z prezesem WIR rozmawiał Karol Bujoczek, Dyrektor Wydawniczy i Przewodniczący Rady Redaktorów AgroHorti Media.
Wielkopolskie gospodarstwa wyznaczają kierunki
Wielkopolskie rolnictwo od lat kojarzy się z innowacyjnością i nowoczesnym podejściem do prowadzenia gospodarstw. Jak podkreśla Mieczysław Łuczak, po wejściu Polski do Unii Europejskiej różnice technologiczne między polskimi a zachodnioeuropejskimi gospodarstwami zaczęły się zmniejszać.
Zdaniem prezesa WIR wielkopolskie gospodarstwa nie tylko należą do najlepszych w kraju, ale także wyznaczają trendy dla rolnictwa europejskiego. Nie oznacza to jednak, że rolnicy w regionie nie mierzą się z poważnymi problemami.
Susza największym wyzwaniem dla Wielkopolski
Jednym z najpoważniejszych zagrożeń pozostają zmiany klimatyczne, a przede wszystkim susza. W Wielkopolsce pojawia się ona często wcześniej niż w innych regionach, trwa dłużej i powoduje znaczące straty w uprawach.
- Susza w Wielkopolsce zawsze jest najwcześniej, trwa najdłużej i pustoszy nasze uprawy rolnicze - mówił Mieczysław Łuczak.
Prezes WIR zwrócił uwagę na niski poziom retencjonowania wody w Polsce. W jego ocenie konieczne są zdecydowane działania państwa oraz większe nakłady na gospodarkę wodną. Rolnicy potrzebują nie tylko doraźnej pomocy po wystąpieniu strat, ale przede wszystkim rozwiązań, które ograniczą skutki kolejnych anomalii pogodowych.
Rolnicy potrzebują skutecznej polityki wodnej
Jak zauważył Łuczak, zmienne warunki pogodowe nie są już zjawiskiem występującym raz na kilka lat. Późne przymrozki, susze i inne anomalie pojawiają się coraz częściej.
Wielkopolska Izba Rolnicza postuluje m.in. powrót do programu wapnowania gleb. Zdaniem prezesa byłaby to jedna z szybszych form wsparcia rolników i element poprawy kondycji gleb.
- Nie mamy czasu, żeby długo rozwodzić się nad walką z anomaliami pogodowymi. Potrzebne są konkretne działania - przekonywał prezes WIR.
Koszty produkcji coraz mocniej uderzają w gospodarstwa
Kolejnym problemem są rosnące koszty prowadzenia produkcji rolnej. Wielkopolskie gospodarstwa przez lata budowały swoją przewagę dzięki konkurencyjnym kosztom. Dziś sytuacja jest jednak znacznie trudniejsza.
Drożeją paliwa, nawozy i pozostałe środki do produkcji. W efekcie rolnicy coraz ostrożniej podchodzą do planowania inwestycji i rozwoju gospodarstw.
Łuczak podkreślił, że państwo nie może ustalać cen urzędowych ani prowadzić gospodarki w sposób znany sprzed 1989 roku. Powinno jednak stworzyć rozwiązania, które ograniczą obciążenia ponoszone przez producentów rolnych.
Tańsze paliwo rolnicze jednym z postulatów WIR
Prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej od lat postuluje wprowadzenie w Polsce modelu paliwa rolniczego wzorowanego na rozwiązaniach stosowanych w innych państwach europejskich.
Chodzi przede wszystkim o ograniczenie obciążeń podatkowych i innych danin zawartych w cenie paliwa. Według Łuczaka takie rozwiązanie mogłoby obniżyć cenę oleju napędowego dla rolników nawet o około 3 zł.
- Paliwo rolnicze realnie pomogłoby w bilansowaniu kosztów produkcji - wskazywał.
Zdaniem prezesa WIR podobnego wsparcia wymagają również nawozy i inne środki produkcji. Bez interwencji państwa polskie gospodarstwa mogą mieć coraz większe trudności z utrzymaniem konkurencyjności, szczególnie w warunkach globalizacji rynku żywności i niestabilnej sytuacji za wschodnią granicą.
Izby rolnicze chcą większego wpływu na decyzje
Rozmowa dotyczyła także roli samorządu rolniczego. W ocenie Mieczysława Łuczaka izby rolnicze powinny mieć większy wpływ na kształtowanie polityki rolnej.
Prezes WIR zwrócił uwagę, że formalnie w Polsce działa ponad 200 organizacji rolniczych. Jego zdaniem izby wyróżniają się tym, że reprezentują wszystkich rolników na podstawie ustawy i mogą przedstawiać stanowisko całego środowiska.
- Izby nie boją się odpowiedzialności za podejmowanie trudnych decyzji, ale chcą realnie uczestniczyć w ich podejmowaniu - podkreślił.
Czas na zmianę ustawy o izbach rolniczych
W związku z jubileuszem 30-lecia samorządu rolniczego Łuczak opowiedział się za nowelizacją ustawy o izbach rolniczych. W jego ocenie powinien to być moment na wzmocnienie kompetencji izb i uporządkowanie reprezentacji interesów rolników.
Prezes WIR uważa, że przy dużej liczbie organizacji rolniczych potrzebny jest jeden silny, ustawowy partner do rozmów z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
- Izby rolnicze powinny być najważniejszym partnerem państwa w rozmowach o przyszłości rolnictwa - zaznaczył.
Wielkopolskie gospodarstwa nadal należą do najbardziej nowoczesnych i konkurencyjnych w Polsce. Jednak bez inwestycji w retencję, racjonalnej polityki kosztowej i silniejszego wsparcia instytucjonalnego utrzymanie tej pozycji będzie coraz trudniejsze.
Bartłomiej Czekała
Fot. Michał Heluszka
