Podczas niedawnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej przedstawiciele branży przekonywali, że rewizja unijnej dyrektywy tytoniowej TED może doprowadzić do załamania całego sektora – od gospodarstw rolnych po zakłady przetwórcze.
Największe obawy budzi objęcie suszu tytoniowego systemem EMCS i nowymi obowiązkami akcyzowymi. Branża przekonuje, że w praktyce oznaczałoby to gigantyczne koszty zabezpieczeń finansowych, których wiele firm po prostu nie udźwignie.
Plantatorzy chcą zmian w dyrektywie
Krzysztof Rutkowski z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Tytoniu podkreślał, że sektor nie sprzeciwia się kontroli obrotu surowcem, ale nie zgadza się na rozwiązania, które mogą sparaliżować działalność przetwórców.
– Kontrola tak, akcyza nie – mówił podczas posiedzenia. Jak wyjaśniał, objęcie suszu tytoniowego pełnym reżimem akcyzowym oznaczałoby konieczność składania ogromnych zabezpieczeń finansowych.
Rutkowski wskazywał, że dziś największe firmy przetwórcze operują zabezpieczeniami liczonymi w kilku milionach złotych, ale po wejściu nowych przepisów pojedynczy transport tytoniu mógłby wymagać zabezpieczenia wartego nawet kilkadziesiąt milionów złotych.
Przedstawiciele branży przypominali również, że Polska należy do największych producentów tytoniu w Unii Europejskiej, a krajowy sektor odpowiada za ogromne wpływy do budżetu państwa z akcyzy i VAT.
Przetwórcy: jeśli przepisy wejdą w życie, zamkniemy działalność
Najmocniejsze słowa padły ze strony przedsiębiorców zajmujących się przetwórstwem tytoniu. Wojciech Krawczyk z Universalu mówił wprost, że nowe regulacje mogą oznaczać likwidację zakładów.
– Jeżeli ja będę musiał złożyć zabezpieczenie idące w dziesiątki milionów złotych, ja je po prostu zamknę – ostrzegał.
Krawczyk podkreślał, że przez jego zakład przechodzi niemal połowa polskiego tytoniu, a dodatkowe koszty związane z EMCS i zabezpieczeniami byłyby niemożliwe do przerzucenia na klientów.
Jeszcze dalej poszedł Janusz Biszczanik z firmy JOD-BT. Przyznał, że wstrzymał już inwestycje i rozważa zakończenie działalności.
– Nie będę inwestował w linię produkcyjną, nie będę inwestował w powierzchnie magazynowe. Będę czekał na moment, kiedy jak najszybciej działalność firmy zakończyć – mówił podczas obrad.
Ministerstwo Finansów uspokaja, ale branża nie wierzy
Przedstawiciele Ministerstwa Finansów przekonywali, że nowe przepisy nie powinny uderzyć w plantatorów ani pierwszych przetwórców. Anna Kowalczyk-Markowska z Departamentu Podatku Akcyzowego MF tłumaczyła, że kwestie wysokości zabezpieczeń pozostają w gestii państw członkowskich, a sama dyrektywa nie narzuca konkretnych rozwiązań.
Te wyjaśnienia nie przekonały jednak branży. Plantatorzy i przetwórcy podkreślali, że nawet przy zerowej minimalnej stawce akcyzy pojawią się nowe obowiązki i ryzyko finansowe związane z transportem oraz magazynowaniem suszu tytoniowego.
Przemysław Noworyta z Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu ostrzegał, że Komisja Europejska konsekwentnie zmierza do ograniczania produkcji tytoniu w Europie.
– Nakłada się takie restrykcje, żeby po prostu nie opłacało się produkować – mówił.
Rolnicy boją się utraty rynku zbytu
W trakcie posiedzenia wielokrotnie podkreślano, że problem nie dotyczy wyłącznie podatków, ale przyszłości całego rynku. Plantatorzy alarmowali, że jeśli przetwórcy ograniczą działalność lub przeniosą ją poza Polskę, rolnicy zostaną bez odbiorców surowca.
Monika Przeworska z Instytutu Gospodarki Rolnej zwracała uwagę, że każda kolejna regulacja uderzająca w branżę automatycznie odbija się na gospodarstwach rolnych.
– Bez zbytu i bez ustanowienia takich warunków, które będą gwarantowały stabilny odbiór, my po prostu nie musimy produkować – podkreślała.
Branża przypomina, że uprawa tytoniu w wielu regionach Polski – szczególnie na słabszych glebach w województwach lubelskim, podkarpackim czy świętokrzyskim – pozostaje jedną z niewielu opłacalnych produkcji rolnych.
Coraz większy strach przed szarą strefą
Podczas obrad wiele miejsca poświęcono również rosnącej szarej strefie. Przedstawiciele sektora ostrzegali, że gwałtowne podwyżki akcyzy i kolejne restrykcje mogą zwiększyć przemyt oraz nielegalny handel.
Krzysztof Andruszkiewicz ze Związku Plantatorów Tytoniu w Augustowie przypominał, że jeszcze kilka lat temu Polska skutecznie ograniczyła szarą strefę, ale dziś problem ponownie zaczyna narastać.
– Zorganizowane grupy przestępcze już zacierają ręce – mówił podczas posiedzenia.
Ministerstwo rolnictwa deklaruje wsparcie
Przedstawiciele ministerstwa rolnictwa zapewniali, że postulaty branży są przekazywane do resortu finansów oraz prezentowane na forum unijnym. Resort poinformował również o wspólnym stanowisku kilku państw UE dotyczącym utrzymania wsparcia dla sektora tytoniowego w nowej Wspólnej Polityce Rolnej.
Plantatorzy oczekują jednak bardziej zdecydowanych działań polskiego rządu podczas negocjacji w Brukseli.
Jak podkreślano podczas posiedzenia, czasu na zmianę stanowiska jest coraz mniej, a decyzje dotyczące dyrektywy TED mogą zapaść już w najbliższych miesiącach.
Retransmisję posiedzenia można obejrzeć tutaj.
Krzysztof Zacharuk
