StoryEditor

Ukraina chce unijnego rynku, Polska mówi: stop niekontrolowanemu importowi

Rolnicy, organizacje branżowe i przedstawiciele obu resortów usiedli do wspólnego stołu, by rozmawiać o najbardziej drażliwych kwestiach związanych z handlem z Ukrainą. Emocji nie brakowało, ale padły też zapowiedzi konkretnych działań.

19.05.2026., 17:30h

Tematem były najbardziej konfliktowe sektory, import z Ukrainy i przyszłość rynku po ewentualnej akcesji Ukrainy do UE. Padały mocne słowa o zagrożeniach dla polskich gospodarstw, ale też deklaracje dalszego dialogu.

Poważne obawy polskich producentów

19 maja w Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się ponad trzygodzinne spotkanie strony polskiej z przedstawicielami ukraińskiego resortu rolnictwa.

W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele administracji, organizacji branżowych, parlamentarzyści oraz reprezentanci środowisk rolniczych. Po zakończeniu rozmów zorganizowano briefing prasowy, podczas którego wyraźnie wybrzmiało jedno: Warszawa nie zamierza rezygnować z ochrony najbardziej wrażliwych sektorów rolnych.

W centrum rozmów znalazły się kwestie importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy, przyszłości relacji handlowych po ewentualnym wejściu Ukrainy do Unii Europejskiej oraz obawy polskich producentów związane z konkurencyjnością ukraińskiego rolnictwa.

image
Małgorzata Gromadzka, wiceminister rolnictwa
FOTO: Krzysztof Zacharuk

To nie koniec rozmów. MRiRW zapowiada dalsze negocjacje

Wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka podkreślała, że spotkanie miało przede wszystkim charakter roboczy i nie kończy dialogu między stronami.

– Nie brakuje problemów. Określiliśmy te wrażliwe sektory dla nas, omówiliśmy każdy sektor indywidualnie – mówiła podczas konferencji. Dodała również, że rozmowy mają być kontynuowane zarówno online, jak i podczas kolejnych spotkań bilateralnych.

Jak zaznaczyła, polska strona chce wypracowywać rozwiązania bezpośrednio z Ukrainą, zanim spory będą trafiały na poziom unijny.

– Lepiej jest pracować nad bilateralnymi rozwiązaniami niż nad konfliktem czy niedogadaniem pewnych naszych relacji – podkreśliła Gromadzka.

Wiceminister zwracała również uwagę na problem dezinformacji wokół importu z Ukrainy. Przyznała, że resort regularnie sprawdza sygnały dotyczące transportów zboża i innych produktów. Według niej część informacji rozpowszechnianych w mediach społecznościowych okazuje się nieprawdziwa.

– Nie zgodzę się z szerzeniem dezinformacji – mówiła, dodając, że służby kontrolują transporty i szczelność granicy.

image
Poseł PSL Mirosław Maliszewski, przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Polska stawia warunki Ukrainie

Mocne stanowisko przedstawił również poseł Mirosław Maliszewski, przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa. Polityk otwarcie mówił o sprzeczności interesów między polskim a ukraińskim rolnictwem.

– Dla rządu ukraińskiego w kwestii rolnej jest dostęp do europejskiego rynku. To jest rynek bogatych 500 milionów konsumentów – stwierdził. Jednocześnie zaznaczył, że pełna liberalizacja handlu z lat 2022–2023 nie odpowiada oczekiwaniom polskich rolników.

Według Maliszewskiego Ukraina jasno komunikuje swoje ambicje związane z wejściem do UE i wspólną polityką rolną, jednak Polska oczekuje ustępstw.

– Jeżeli nie wykona w tych kwestiach jednego, dwóch, trzech kroków wstecz, to polska opinia publiczna w dużej części może się od tej pomocy odwrócić – ostrzegał poseł PSL.

Jednocześnie podkreślał, że rozmowy muszą być kontynuowane, ponieważ bezpieczeństwo Polski pozostaje strategicznie związane z sytuacją Ukrainy.

image
Katarzyna Gawrońska, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Drób, jaja i miód. Branże alarmują o skutkach importu

Podczas spotkania głos zabrały również organizacje branżowe. Katarzyna Gawrońska, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz wskazywała, że największe obawy dotyczą rynku drobiu i jaj.

Przedstawicielka branży zwracała uwagę, że obecne mechanizmy ochronne nie zabezpieczają rynku unijnego przed napływem produktów z Ukrainy. Jak podkreślała, ukraińskie firmy są w stanie płacić cła i mimo limitów nadal zwiększać eksport.

– Trzeba pomyśleć nad tym, jak zabezpieczyć nasze rynki, aby ten import nie był nielimitowany – mówiła podczas briefingu.

image
Krzysztof Witwicki, prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Z kolei Krzysztof Witwicki, prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego mówił o dużym imporcie miodu z Ukrainy, ale jednocześnie oceniał rozmowy pozytywnie. Zapowiedział nawet gotowość wyjazdu do Ukrainy, aby na miejscu analizować sytuację rynku i przepływ towarów.

Rolnicy: Ukraina walczy o swoje, ale Polska nie może być uległa

W rozmowie po spotkaniu Damian Murawiec, przedstawiciel Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników mówił, że strona społeczna przedstawiła konkretne obawy dotyczące skutków zwiększonego importu z Ukrainy.

image
Damian Murawiec, Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Rolnicy zwracali uwagę m.in. na problem różnych standardów produkcji. Według Murawca Ukraina chce, by część produkcji przeznaczonej poza UE nie musiała spełniać unijnych wymogów, co – zdaniem protestujących – mogłoby prowadzić do nierównej konkurencji.

– Musimy postawić jasno swoje żądanie, jasną granicę, że po pierwsze polski rolnik, polskie gospodarstwa i ochrona naszego rynku – podkreślał przedstawiciel OOPR.

Jednocześnie zaznaczył, że są sektory, w których współpraca mogłaby być korzystna dla Polski. Wskazał tu przede wszystkim rośliny białkowe i import soi, który dziś w dużej mierze pochodzi z Ameryki Południowej.

image
Kuluarowe rozmowy z przedstawicielami organizacji rolniczych po spotkaniu z mediami
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Embargo pozostaje, ale napięcie nie znika

Podczas spotkania z mediami padły również pytania o utrzymanie embarga na wybrane produkty z Ukrainy. Wiceminister Gromadzka potwierdziła, że obowiązujący zakaz pozostaje bezterminowy i temat jego zniesienia nie był przedmiotem wtorkowych rozmów.

Resort rolnictwa zapowiada natomiast dalsze analizy dotyczące najbardziej wrażliwych sektorów. Wśród nich wymieniano m.in. owoce i warzywa mrożone, jaja, drób, wyroby cukiernicze czy olej rzepakowy.

Spotkanie pokazało, że choć obie strony deklarują wolę współpracy, to różnice interesów pozostają bardzo duże.

image
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Polska chce chronić własny rynek i dochody rolników, Ukraina natomiast traktuje dostęp do unijnego rynku jako jeden z kluczowych elementów swojej gospodarczej przyszłości.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej, ekonomii, a także tematach dotyczących gospodarowania gruntami rolnymi i zarządzania gospodarstwami towarowymi. Od 2005 roku uważnie obserwuje to, co dzieje się w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim i Radzie Ministrów, a co bezpośrednio wpływa na polskie rolnictwo. Jest autorem tysięcy artykułów, analiz i reportaży dotyczących wsi i rolnictwa. Swoje teksty publikował w wielu mediach branżowych, a dziś pisze na łamach miesięcznika top agrar Polska, kwartalnika Agroszef, a także topagrar.pl. Poza tym jego publikacje regularnie ukazują się w serwisie tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) oraz wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska). Jego dewizą jest szybka, sprawdzona i rzetelna informacja, która trafia do czytelników w przystępnej formie. Często można spotkać go z aparatem w dłoni, ponieważ jego pasją jest fotografia.
Obszary specjalizacji: bieżąca polityka rolna, zarządzanie nowoczesnym gospodarstwem towarowym, ekonomika rolnictwa, a także zagadnienia dotyczące eksport produktów rolno-spożywczych.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/krzysztof-zacharuk-963434332/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
19. maj 2026 18:00