StoryEditor

Pszenica i rzepak mocno drożeją. Pierwsze żniwne dane ze skupów z całej Polski [PODCAST]

Opóźnione żniwa, ograniczona podaż ziarna i wzrosty na giełdzie MATIF podbiły ceny pszenicy oraz rzepaku. Pierwsze dostawy do skupów pokazują jednak dużą rozpiętość plonów i parametrów jakościowych. – Na ostateczne wnioski jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie – podkreśla dr Juliusz Urban.

Zachęcamy do wysłuchania najnowszego, 72. odcinka podcastu "Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowy last minute".

Pszenica zyskuje nawet 55 zł/t

Deszczowa pogoda zatrzymała żniwa w wielu regionach kraju. Rolnicy wykorzystują krótkie okna pogodowe, dlatego do skupów trafiają na razie pojedyncze transporty ziarna. Ograniczona podaż sprzyja wzrostom cen.

– Pszenica konsumpcyjna w ciągu zaledwie dwóch ostatnich dni podrożała o 18 zł/t, do średniej wynoszącej 829 zł/t przy zawartości 12,5 proc. białka – informuje dr Juliusz Urban.

Od połowy lipca cena tego zboża wzrosła już o około 55 zł/t. W niektórych skupach rolnicy mogą otrzymać nawet 900 zł/t, podczas gdy najniższe oferty wynoszą około 750 zł/t.

Drożeje również pszenica paszowa. Jej średnia cena wynosi obecnie 775 zł/t, a skupy oferują od 700 do 840 zł/t.

Pozostałe zboża rosną wolniej

Podwyżki objęły także pozostałe gatunki zbóż, choć ich skala jest mniejsza.

Jęczmień:

  • Średnia cena: około 665 zł/t
  • Widełki cenowe: 580–750 zł/t
  • Wzrost od połowy lipca: około 20 zł/t

Pszenżyto

  • Średnia cena: 658 zł/t
  • Widełki cenowe: 600–710 zł/t
  • Wzrost w ostatnich dwóch dniach: około 5 zł/t

Żyto

  • Średnia cena: 591 zł/t
  • Widełki cenowe: 520–680 zł/t
  • Wzrost od połowy lipca: około 13 zł/t

Owies

  • Średnia cena: 509 zł/t
  • Widełki cenowe: 460–580 zł/t
  • Wzrost od połowy lipca: około 3 zł/t

Kukurydza podrożała w ciągu dwóch dni średnio o 4 zł/t. Od połowy lipca jej cena wzrosła o około 12 zł/t. Obecnie średnia oferta wynosi 831 zł/t, przy widełkach od 790 do 880 zł/t.

Rzepak podrożał o niemal 100 zł/t

Jeszcze wyraźniejsze wzrosty widać na rynku rzepaku. W krajowych firmach handlowych średnia cena wynosi około 2334 zł/t, czyli o blisko 100 zł/t więcej niż w połowie lipca.

W firmach przetwórczych pojawiają się oferty sięgające 2450 zł/t przy sprzedaży na warunkach polskich i bez dopłat.

– W rzepaku mamy jeszcze większe skoki. W ostatnie dwa dni średnia cena podskoczyła o 12 zł/t, ale od połowy lipca wzrost wynosi niemal 100 zł/t – mówi dr Juliusz Urban.

Na rynek wpływają między innymi ceny ropy, napięcia geopolityczne oraz notowania giełdowe. Ekspert zwraca jednak uwagę, że obecne wzrosty mogą być podatne na korektę.

image

IGC i USDA zbiory rzepaku oceniają inaczej. U nas rzepak sypie słabiej, ale drożeje

Ceny pszenicy wspiera MATIF i sytuacja na Morzu Czarnym

Według dr. Juliusza Urbana obecne podwyżki cen pszenicy wynikają przede wszystkim z dwóch czynników: pogody oraz sytuacji na światowym rynku zbóż.

– Z jednej strony mamy pogodę, która wcześniej mocno podsuszyła zboża, a teraz ciągłe opady nie pozwalają na dobre rozpocząć żniw – wyjaśnia ekspert.

Drugim elementem są wzrosty na giełdzie MATIF. W połowie lipca pszenica z dostawą na wrzesień kosztowała około 215–216 euro/t. 23 lipca jej notowania sięgały już około 243 euro/t.

– Ten silny wzrost został spowodowany aurą, ale przede wszystkim eskalacją konfliktu pomiędzy Rosją i Ukrainą. Ataki dezorganizują handel zbożem z regionu Morza Czarnego – dodaje dr Urban.

Jego zdaniem obecna sytuacja stworzyła na rynku swoistą „poduszkę” cenową. Jeżeli pogoda się poprawi, żniwa ruszą, a handel zbożem z Rosji i Ukrainy zostanie częściowo przywrócony, ceny mogą zacząć spadać.

– Gdy wszyscy nieco ochłoną, a żniwa ruszą, powietrze z tej poduszki może ujść i ceny mogą się skorygować – ocenia ekspert.

image

Ryzykowne czekanie na większe ceny – Rynkowy Serwis Spod Lady – 24.07.26 r.

Pierwsze pszenice z Polski Wschodniej mają dobre parametry

Pierwsze informacje ze skupów są zróżnicowane, ale część dostaw z Polski Wschodniej wyróżnia się dobrymi parametrami jakościowymi. Odnotowano tam pszenicę z glutenem powyżej 30 proc. i liczbą opadania na poziomie około 400 sekund.

Trzeba jednak pamiętać, że są to zboża zebrane przed ostatnimi opadami.

Na Dolnym Śląsku sytuacja jest bardziej złożona. Początkowo pojawiały się partie pszenicy z niską liczbą opadania, ale później skupy otrzymywały również ziarno o dobrych parametrach:

  • białko: około 13,5 proc.,
  • gęstość: 76–77 kg/hl,
  • liczba opadania: około 360 sekund,
  • plony: nawet około 8 t/ha.

Na słabszych polach plony wynosiły około 5 t/ha.

Kujawy: wysokie białko, ale słabsza gęstość

Także na Kujawach wyniki są bardzo zróżnicowane. Na słabszych stanowiskach pszenica plonuje na poziomie około 4,5 t/ha, ale charakteryzuje się dobrymi parametrami.

– Na słabszych polach pszenica sypnęła około 4,5 t/ha, ale miała niezłą gęstość – około 78 – oraz 14–15 proc. białka – przekazuje dr Urban.

Na lepszych polach plony są wyższe, jednak gęstość ziarna spada do 72–73 kg/hl. Zdaniem eksperta pokazuje to, jak trudno na początku żniw wyciągać wnioski na temat całego sezonu.

image

Alkalizacja zbóż - naprzeciw mokrym żniwom i kwasicy

Rzepak plonuje od 2,5 do 3 t/ha

Pierwsze dostawy rzepaku wskazują na plony w granicach 2,5–3 t/ha. Na Dolnym Śląsku zaolejenie wynosi około 42–43 proc. W województwie łódzkim jest nieco niższe i przeciętnie sięga 41 proc. Trafiają się również partie o zaolejeniu na poziomie zaledwie 40 proc.

– Rozpiętość zarówno plonów, jak i parametrów jest spora. Dlatego trzeba uważać na warunki, na których zawiera się kontrakty – ostrzega dr Juliusz Urban.

Różnice w zaolejeniu mogą znacząco wpłynąć na końcową cenę rozliczeniową rzepaku.

Wysokie białko nie gwarantuje trwałej jakości

Młynarze zwracają uwagę, że bardzo dobre parametry świeżo zebranej pszenicy nie zawsze utrzymują się podczas przechowywania.

– Zdarzało się, że kupowano cały silos pszenicy o glutenie powyżej 31 proc., a po dwóch, trzech miesiącach do przemiału trafiało ziarno z glutenem na poziomie zaledwie 26 proc. – opowiada ekspert.

Jak wyjaśnia, przy wysokich początkowych parametrach gluten może z czasem tracić swoje właściwości. Dlatego podczas oceny ziarna należy brać pod uwagę nie tylko zawartość białka i glutenu, lecz także liczbę opadania, gęstość, wilgotność oraz warunki magazynowania.

image
FOTO: Ahm

Czy ceny utrzymają się po rozpoczęciu żniw?

Na pełną ocenę tegorocznych zbiorów jest jeszcze za wcześnie. Pierwsze koszone pola często należą do słabszych, a wyniki są silnie uzależnione od lokalnych warunków pogodowych.

– Dzisiejsze wnioski są jeszcze zbyt odległe, żeby mówić o projekcji cen, parametrów i przede wszystkim plonów – podkreśla dr Juliusz Urban.

Jeżeli pogoda się poprawi i żniwa ruszą w całym kraju, na rynek trafi większa ilość ziarna. Może to ograniczyć presję na dalszy wzrost cen. Z drugiej strony niepewność dotycząca plonów, jakości oraz sytuacji geopolitycznej nadal będzie sprzyjać dużej zmienności rynku.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy obecne podwyżki cen są trwałym trendem, czy jedynie reakcją na opóźnione żniwa i ograniczoną podaż.

Bartłomiej Czekała

Bartłomiej Czekała
Autor Artykułu:Bartłomiej Czekała
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urban

dr Juliusz Urban – ekspert ds. rynkowych AgroHorti Media specjalizujący się w rynku zbóż i rzepaku. Biznesowe doświadczenie uzyskał zarządzając skupem u dużego dystrybutora, był także prezesem firmy przetwórstwa rzepaku oraz właścicielem firmy brokerskiej. Od 2000 roku zajmuje się analizowaniem wpływu bieżących wydarzeń na ceny płodów rolnych i nawozów.
Autor publikacji na stronach rynkowych top agar Polska i na portalu www.topagrar.pl. Jego dziełem jest cotygodniowy Rynkowy Serwis Spod Lady. Jest współautorem cyklu podcastów rynkowych „Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowe last minute”, w których są omawiane bieżące trendy cenowe na krajowym rynku zbóż i rzepaku, przedstawiane autorskie prognozy eksperta, a także omawiane bieżące informacje z biznesu oraz produkcji rolnej.
Jego misją jest integrowanie środowiska produkcyjno-przetwórczego w łańcuchu obrotu towarowego. Stara się przedstawiać producentom rolnym sposób patrzenia na biznes przez przetwórców, a przetwórcom tłumaczyć punkt widzenia rolników. W swoich publikacjach zwraca uwagę na najnowsze prognozy dotyczące światowych bilansów produkcji i wykorzystania zbóż, a w swej pracy często wykorzystuje raporty USDA, KE i innych uznanych instytucji.
Obszary specjalizacji: analiza biznesowa, porównanie historyczne cen i trendów rynkowych, bilansowanie produkcji w Polsce i na świecie, biopaliwa rolnicze.
e-mail: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
24. lipiec 2026 15:01