O tym, jak trudna jest walka ze szkodnikami rzepaku jesienią każdego roku, przekonują się Tomasz i Krzysztof Cichoniowie, którzy prowadzą gospodarstwo w miejscowości Ostrożnica w woj. opolskim.
– Ważny jest dobór odpowiedniej odmiany. Chodzi o jej szybki rozwój jesienny, zwłaszcza jeśli sieje się w szerokich międzyrzędziach. Postawiliśmy na odmiany hybrydowe, które szybciej rozwijają się od populacyjnych – mówi Krzysztof Cichoń. Chodzi nie tylko o szybkie zbudowanie masy, zatrzymanie zachwaszczenia wtórnego, ale też ominięcie szczytu pojawiania się szkodników.
– Nierównomiernie wschodzący rzepak, np. przez zbyt głęboki siew czy braki wilgoci oznacza, że na polu znajdują się rośliny w różnych fazach. W pierwszej kolejności szkodniki zawsze będą atakować rośliny młodsze – mówi Tomasz Cichoń.
Ochrona nalistna
Biorąc pod uwagę długość działania zapraw, teoretycznie od fazy 3–4 liści trzeba już szkodniki zwalczać nalistnie. W praktyce jednak pierwszy zabieg trzeba wykonać wcześniej.
– Wtedy korzystamy m.in. z pyretroidów, koniecznie w formulacji CS, która powoduje, że substancja lepiej działa na szkodniki. W tym roku wykorzystaliśmy lambda-cyhalotrynę w dwóch zabiegach 1 i 3 września. Kolejny zabieg na szkodniki wykonaliśmy 10 września mieszaniną acetamiprydu i lambda-cyhalotryny – mówi Krzysztof Cichoń. Ostatni zabieg połączony był ze skracaniem roślin, bo rośliny znajdowały się już w fazie 5 liści.
Trzeci zabieg na pchełkę wykonaliśmy mocniejszym środkiem, bo szkodnik cały czas pojawiał się na plantacji. Na drugi dzień po zabiegu znajdowaliśmy już martwe owady, więc okazał się bardzo skuteczny – mówi Tomasz Cichoń. Rolnicy podkreślają, że ogromną rolę w skuteczności zabiegu na szkodniki, ale nie tylko, odgrywają adiuwanty i sama woda. Do opryskiwania stosują wodę, która ma pH 7,5 i muszą ją zakwaszać. Dobrze sprawdzają się tu kondycjonery wody, które przy okazji także ją zmiękczają.
Śmietka zaraz po pchełce
Uporanie się z pchełką nie oznacza końca ochrony rzepaku przed szkodnikami. W tym samym czasie na roślinach pojawia się śmietka.
– Zabiegi ograniczające pchełkę ograniczają też śmietkę. Nie może ona złożyć jaj, bo jeśli wylęgną się larwy i zejdą do korzeni, to już ich niczym nie zwalczymy – mówi Tomasz Cichoń.
Ten artykuł pochodzi z wydania top agrar Polska 10/2026
czytaj więcej
