Niedobory składników łatwo jest uzupełnić np. drogą dolistną. Gorzej, jeśli słaby rozwój rzepaku wywołany jest czynnikami biotycznymi, czyli pochodzącymi ze świata ożywionego, ponieważ nie na wszystkie z nich jest skuteczna metoda do zastosowania o tej porze roku. Do najczęściej spotykanych w tym roku należą:
- sprawca mączniaka rzekomego – na niego nic już niestety nie poradzimy (patrz więcej informacji w artykule);
- sprawca kiły kapusty – zwykle jednak zahamowanie rozwoju w wyniku tej choroby ma miejsce nieco później, od fazy 7–9 liści, a szczególnie wiosną (na tę chorobę tez nie ma skutecznej recepty o tej porze roku);
- żerowanie na korzeniach larw śmietki kapuścianej – można wykonać zabieg w celu ochrony nowych roślin, a zwalczanie żerujących larw jest w praktyce mało skuteczne;
- żerowanie pchełek na liściach, szczególnie pchełki rzepakowej, ale też pchełek ziemnych – na te szkodniki można wykonać zabieg insektycydem nalistnym;
- żerowanie na liściach larw gnatarza rzepakowca – pierwsze owady są obserwowane w Polsce południowej – warto wykonać zabieg insektycydem nalistnym;
- żerowanie na liściach gąsienic tantnisia krzyżowiaczka – warto wykonać zabieg insektycydem nalistnym;
- żerowanie w ogonkach liściowych larw pchełki rzepakowej – warto wykonać zabieg insektycydem układowym lub wgłębnym.
Gdy korzenie duszą się
Jednak rzepak może słabo rozwijać się na skutek zaburzeń fizjologicznych (przyczyny abiotyczne). Do częściej spotykanych, ale błędnie diagnozowanych, należy zaskorupienie gleby, szczególnie:
- w systemach uprawy orkowej
- na stanowiskach o małej ilości materii organicznej w glebie
- na glebach zwięzłych o dużej zwartości części ilastych.
Skorupa powoduje utrudnienie w wymiennie gazowej między powietrzem w glebie, a nad nią. Prowadzi to do nagromadzenia się w glebie dwutlenku węgla, a to powoduje dwa rodzaje następstw. Pierwsze to duszenie korzeni i ich słabszą fizjologię, co odbija się na stanie nadziemnej części rzepaku. Drugie to zmniejszenie aktywności mikrobiologicznej i słabsze udostępnianie azotu, także z nawozów mineralnych.
W razie wystąpienia zjawiska skorupy konieczne jest jej przerwanie. Niestety w rzepaku w fazie 4–6 liści nie wchodzi w rachubę zastosowanie brony ani wału. W takiej sytuacji możliwy jest tylko pielnik o ile międzyrzędzia pozwalają na taki zabieg. Trzeba jednak pamiętać, że pielnik spowoduje pobudzenie nowych chwastów, zwłaszcza jeśli po opielaniu spadnie deszcz. Jednak pielnik w takiej sytuacji jest zdecydowanie mniejszym złem niż pozostawienie skorupy.
Słaby rozwój korzeni
Przyczyną słabego rozwoju rzepaku może być także niedobór wody w strefie korzeni. Co ważne także w tym roku może tak być, pomimo, że gleba głębiej jest stosunkowo wilgotna. Pierwotnym powodem jest słabe przerośnięcie korzeniami na skutek ich zagięcia o warstwę podeszwy płużnej czy nierozłożonych resztek z przedplonu. Niestety na to nie ma teraz skutecznej rady.
Odwrotna sytuacja, czyli nadmiar wody w warstwie korzeni, także wywołana może być podeszwą płużną czy warstwą słomy w glebie. Woda zbyt wolno odpływa ze strefy korzeni włośnikowych i dusi je, co skutkuje słabym rozwojem rzepaku. Słaby rozwój może być też wywołany nadmiernym zagęszczeniem gleby, co szczególnie widać na uwrociach, ale także na śladach zeszłosezonowych ścieżek przejazdowych.
Niestety na większość z chorób gleby nie mamy wpływu o tej porze roku. Jednak ich obecność daje nam sygnał, aby przyjrzeć się tematowi przed kolejnym sezonem.
tcz
