Ile kosztuje kurs w 2026 roku?
Praca w gospodarstwie bez możliwości legalnego prowadzenia ciągnika jest dziś praktycznie niemożliwa. Wielu rolników zakłada jednak, że zwykłe prawo jazdy kat. B rozwiązuje sprawę. W praktyce przepisy są bardziej skomplikowane, a przekroczenie limitów może oznaczać poważne problemy podczas kontroli drogowej. Jakie uprawnienia naprawdę są potrzebne i co bardziej się opłaca – kat. T czy B+E?
Prawo jazdy B a ciągnik: jakie są ograniczenia?
Posiadacze prawa jazdy kategorii B mogą prowadzić ciągnik rolniczy, ale tylko w określonych przypadkach. Ograniczenia dotyczą przede wszystkim masy przyczep i maszyn współpracujących z ciągnikiem. Przepisy pozwalają na jazdę z lekką przyczepą do 750 kg albo z maszynami, których masa nie przekracza tego limitu.
W praktyce oznacza to spore ograniczenia dla większości gospodarstw. Typowe przyczepy rolnicze czy większe maszyny zaczepiane zwykle ważą znacznie więcej. Dlatego rolnicy, którzy regularnie poruszają się po drogach publicznych z cięższym sprzętem, najczęściej decydują się na dodatkowe uprawnienia.
Zobacz także: Nielegalnie składowany azbest w gospodarstwie. Za błąd grożą wysokie kary
Kategoria T: prawo jazdy na ciągnik
Najbardziej oczywistą drogą jest zdobycie prawa jazdy kategorii T. Uprawnienia można zdobywać już od 16. roku życia, dlatego często wybierają je uczniowie szkół rolniczych.
Kategoria T pozwala legalnie prowadzić:
- ciągniki rolnicze,
- pojazdy wolnobieżne,
- zestawy złożone z ciągnika i przyczepy,
- pojazdy wolnobieżne z przyczepami.
Egzamin państwowy składa się z dwóch części. Najpierw kursant zdaje teorię na komputerze. Test obejmuje 32 pytania dotyczące zarówno przepisów drogowych, jak i zagadnień związanych bezpośrednio z prowadzeniem ciągników i maszyn rolniczych. Na rozwiązanie testu przewidziano 25 minut.
Po zaliczeniu teorii kandydat przystępuje do egzaminu praktycznego, który obejmuje zadania na placu manewrowym oraz jazdę w ruchu drogowym.
Osoby posiadające już kategorię B często wybierają jednak inną drogę. Chodzi o kategorię B+E, która automatycznie daje również uprawnienia odpowiadające kategorii T.
To rozwiązanie jest popularne przede wszystkim dlatego, że kursanci nie muszą ponownie zdawać teorii. Egzamin obejmuje wyłącznie część praktyczną, czyli manewry i jazdę po drogach.
Dodatkową zaletą kategorii B+E jest szerszy zakres uprawnień. Pozwala ona nie tylko prowadzić ciągniki z ciężkimi przyczepami, ale także poruszać się samochodem osobowym z dużą przyczepą o DMC do 3,5 tony.
Koszt prawa jazdy T i B+E: ile trzeba zapłacić?
Ceny kursów różnią się w zależności od regionu i ośrodka szkolenia kierowców. Kurs na kategorię T kosztuje zazwyczaj od około 2200 do ponad 3000 zł. W cenę wchodzą zajęcia teoretyczne i praktyczne.
W przypadku kategorii B+E ceny są podobne i najczęściej mieszczą się w przedziale od 2300 do 3000 zł. Dla wielu kierowców posiadających już kategorię B jest to po prostu bardziej opłacalna opcja.
Do kosztów kursu trzeba doliczyć także:
- badania lekarskie (ok. 250 zł),
- zdjęcie do dokumentu (ok. 50 zł),
- opłaty egzaminacyjne (teoretyczny 50 zł, praktyczny 200 zł),
- wydanie prawa jazdy (100 zł).
- Łącznie oznacza to dodatkowe kilkaset złotych. Kursy ekspresowe są zwykle droższe nawet o około 1000 zł.
