StoryEditor

Jak zwalczyć odporną życicę w zbożach?

Tak dużo życicy w pszenicy, że trzeba było skosić pszenicę na kiszonkę? Tak – to jest możliwe. To wręcz nie do uwierzenia, ale życica może stać się tak problematycznym chwastem, szczególnie jeśli się uodporniła. Żeby sobie z nią poradzić, trzeba szerokiego frontu działań, od płodozmianu, przez uprawę gleby i dobrze dobraną chemię.

12.08.2026., 13:00h

Nie zapomnę tego nigdy, jak w 2017 r. musiałem skosić prawie 40 ha pszenicy na kiszonkę, bo była tak ogromna ilość życicy w łanie, że nie było żadnych szans na uzyskanie jej dojrzałości i zebranie ziarna – wspomina Maciej Piernicki, prowadzący rodzinne gospodarstwo w Barłożnie (powiat starogardzki, woj. pomorskie). – Problem tego chwastu systematycznie narastał, najpierw życica zaczęła pojawiać się od miedzy, później kombajn rozrzucił ją podczas zbioru i tak co roku było gorzej.

Maciej Piernicki

  • gleby: mozaikowe od IIIa do VI
  • produkcja roślinna: rzepak (130 ha), pszenica (150 ha), bobik (130 ha), kukurydza (80 ha), buraki cukrowe (38 ha), słonecznik (20 ha)
  • produkcja zwierzęca: drób, brojlery (36 tys. szt.)
image
Maciej Piernicki Barłożno powiat starogardzki województwo pomorskie
FOTO: Fot. Walerowska

Pracuje na glebach klasy od IIIa do VI, ciężkich, o wysokiej zawartości części ilastych, ale trudnych w uprawie. Do 2011 r. orali pola, ale bardzo trudno było je doprawić i przygotować do siewu. Orka na takich ciężkich glebach była także kosztowna i zabierała czas. To były koronne argumenty, aby przestawić się na uprawę bezorkową. Dziś wykorzystuje kultywator Horsch Terrano 4 FX, który umożliwia zarówno płytką uprawę gleby, jak i głębokie spulchnianie do głębokości 30 cm.

– Na polach, które przejmowaliśmy, gdzie stosowano pług, mieliśmy także problem z podeszwą płużną. Co zaskakujące, po rezygnacji z orki od razu zauważyliśmy wzrost plonów pszenicy, z wcześniejszych 4–4,5 t/ha do 6 t/ha. Później plony systematycznie rosły, stabilizując się na średnio ok. 8 t/ha – mówi rolnik. – Oprócz oczywistych oszczędności czasu i pieniędzy zaczął jednak systematycznie narastać problem silnej presji życicy wielokwiatowej. Walczyliśmy herbicydami, ale zaobserwowaliśmy coraz mniejszą ich skuteczność. Zaczęliśmy podejrzewać, że się uodporniła. Wysłaliśmy próbki do zbadania i okazało się, że faktycznie jest uodporniona m.in. na pinoksaden, jodosulfuron, mezosulfuron, piroksulam, tienkarbazon, cykloksydym.

A po feralnym 2017 r. wiedzieliśmy, że trzeba działać szeroko – począwszy od rozszerzenia płodozmianu i wprowadzenia roślin jarych, aż po zmianę strategii uprawy ścierniskowej, dobre dopasowanie terminu siewu, odmiany i obsady pszenicy, przez dobrze dobrane herbicydy zastosowane w odpowiednim terminie, aż po wykaszanie poboczy i skrajów pól.

Po pierwsze płodozmian i uprawa gleby

Do typowego płodozmianu w tamtych latach z roślinami ozimymi, tj. pszenicą i rzepakiem, w którym jedyną rośliną jarą były buraki cukrowe, wprowadzili inne rośliny jare. Zaczął pojawiać się bobik, kukurydza oraz słonecznik.

– Nie siejemy także poplonów, ponieważ boimy się większej presji chwastów i ich rozsiewania, tym samym zwiększania banku nasion w glebie. Jednak kluczowa w walce z życicą jest uprawa ścierniska. Dążymy do tego, aby pole było czyste przed siewem. Oznacza to, że praktycznie 4 razy wykonujemy uprawę ścierniskową, najpierw dwukrotnie broną mulczową – pobudzamy do kiełkowania chwasty (w tym życicę) oraz samosiewy zbóż, a następnie dwukrotnie płytko na ok. 5 cm uprawiamy talerzówką, wyposażoną w dwa rzędy talerzy ułożonych równolegle, o kącie natarcia talerzy 14 stopni i pochyleniu 6 stopni, co dobrze sprawdza się na naszych bardzo ciężkich glebach, szczególnie z dużą ilością resztek pożniwnych. Talerzówka pracuje z wałem gumowym – wyjaśnia Maciej Piernicki. – Pobudzone w ten sposób chwasty i samosiewy zwalczamy na ściernisku także herbicydem totalnym zawierającym glifosat.

Jedną z ważniejszych kwestii, zwłaszcza w kontekście stwierdzonej odporności życicy, było ustalenie odpowiedniej strategii herbicydowej.

– Metodą prób i błędów próbowaliśmy różnych kombinacji substancji czynnych, aż w końcu wypracowaliśmy kombinację 3 substancji, tj. aklonifenu (375 g/ha), flufenacetu (170 g/ha), diflufenikanu (140 g/ha). Przy czym bardzo ważne jest, aby stosować ją z adiuwantem doglebowym, a sam zabieg wykonywać bezpośrednio po siewie, praktycznie opryskiwacz goni siewnik na polu, żeby złapać jak najwięcej wilgoci w glebie – podkreśla rolnik. – Zauważyłem, że aklonifen robi robotę w walce z życicą, w przeciwieństwie do wyczyńca, na którego nie ma tak skutecznego działania.

Dobra chemia i odmiana

Ta kombinacja jest stosunkowo mocnym rozwiązaniem, dlatego też rolnik dobiera odmianę pszenicy, na której nie odbija się jej stosowanie w postaci fitotoksyczności.

– Testowaliśmy przez lata różne odmiany, które sobie poradzą z mocniejszymi kombinacjami herbicydowymi. W naszym gospodarstwie najlepiej sprawdzają się pod tym kątem odmiany Activus, Tarroca i RGT Diplom.

Przy czym siejemy ją w lekko opóźnionym terminie, tj. między 10 a 15 października (optymalny termin siewu w rejonie to 20–25 września) i w zwiększonej obsadzie o ok. 25%, tj. ok. 380 ziarniaków/m2, głównie ze względu na aklonifen i flufenacet w mieszaninie – wyjaśnia Maciej Piernicki. – W tym roku jesień była wilgotna, co sprzyjało lepszej skuteczności herbicydów doglebowych. Nie było wschodów życicy. W suchych latach zdarzało się, że robiliśmy korektę na wiosnę (nalistnie, np. jodosulfuron + mezosulfuron w połączeniu z pinoksadenem), ale dziś już wiemy, że ich mała skuteczność wynikała z odporności życicy na naszych polach na większość substancji, które możemy stosować na wiosnę. Jedno jest pewne – kluczowa jest jesień.

Problem może być w przyszłości, kiedy już nie będziemy mieli flufenacetu. Choć, jego zdaniem w przypadku zwalczania życicy największą robotę robi aklonifen, a flufenacet jest dużą ważniejszą substancją w przypadku zwalczania wyczyńca polnego i tam będzie trudno go zastąpić w programach zwalczania tego chwastu.

– Jesteśmy tak przeczuleni i przetrenowani przez życicę, że cały czas obserwujemy pola. Jeśli np. w przypadku uprawy roślin jarych, jak np. kukurydza czy bobik widzimy, że po siewie, a przed ich wschodami pojawia się życica, to interwencyjnie zdarzało się, że wykonaliśmy zabieg glifosatem zabieg glifosatem (1000 g s.a/ha + dawka 100 l/ha wody). Jest to ryzykowne i wymaga świetnej znajomości pola i doświadczenia, ale mam świadomość, że później mogę sobie nie poradzić z życicą – tłumaczy rolnik.

Co ważne, wprowadzenie roślin jarych do zmianowania, dało także możliwość zwalczania życicy substancjami czynnymi z innych grup chemicznych. Dziś zmianowanie jest następujące: pszenica ozima – rzepak ozimy – pszenica ozima – buraki cukrowe – bobik lub kukurydza.

– Dzięki temu do zwalczania życicy mogę wykorzystać takie substancje, jak np. kletodym czy petoksamid, a w rzepaku dodatkowo np. propyzamid. Ten ostatni jednak nie jest tanim rozwiązaniem i wymaga niższych temperatur – wyjaśnia rolnik.

Maria Walerowska
Autor Artykułu:Maria Walerowska

Dr Maria Walerowska – agronom i doradca praktyk, od wielu lat związana z redakcją „top agrar Polska”. Absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (dawniej Akademii Rolniczej na Wydziale Rolniczym) w Katedrze Łąkarstwa, gdzie także obroniła pracę doktorską. W 2006 r. rozpoczęła pracę na stanowisku dziennikarz/redaktor w dziale Uprawa w redakcji top agrar Polska. Obecnie redaktor naczelna czasopisma oraz kwartalnika Ziemniaki.
Jako redaktor naczelna „top agrar Polska” odpowiada za kierunek merytoryczny pisma, nadzór nad treściami oraz rozwój oferty dla nowoczesnych gospodarstw. Jest cenionym prelegentem konferencji i szkoleń dla rolników oraz doradców. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z szeroką pojętą agrotechniką roślin uprawnych, od uprawy gleby, przez nawożenie aż po ich ochronę. Z wykształcenia i zamiłowania zajmuje się także optymalizacją produkcji na użytkach zielonych. W swojej pracy łączy doświadczenie naukowe z praktyką polową. Pomysłodawczyni i autorka videobloga poradnika rolniczego: Pogotowie polowe top agrar Polska, w którym na bieżąco pokazuje sytuację na polach, omawia aktualne zagrożenia i proponuje praktyczne zalecenia dopasowane do warunków pogodowych i polowych.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
12. sierpień 2026 13:02