StoryEditor

Mit o słabych glebach w Polsce obalony. Eksperci: „To fundament naszego bezpieczeństwa żywnościowego”

Czy naprawdę ponad 80% gleb w Polsce jest słabych? Eksperci nie mają wątpliwości — to mit, który może wprowadzać w błąd. Podczas Europejskiego Forum Rolniczego wskazano, dlaczego polskie gleby mają ogromny potencjał i co decyduje o ich zdrowiu oraz przyszłości rolnictwa.

01.04.2026., 18:48h

– Jedno stwierdzenie podczas debaty politycznej wzburzyło krew, a mianowicie: „Mamy w Polsce ponad 80% gleb słabych” – rozpoczęła panel „Wdrażanie innowacyjnych praktyk służących poprawie zdrowia gleby, z uwzględnieniem równowagi ekonomicznej, społecznej i środowiskowej” podczas pierwszego dnia Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce k. Rzeszowa, dr Maria Walerowska, redaktor naczelna top agrar Polska. A to kompletny mit!

Polskie gleby lepsze, niż się powszechnie uważa

W Polsce mamy dominację gleb płowych. Jest to typ, który stanowi o bezpieczeństwie żywnościowym naszego kraju. I tych gleb mamy w kraju ponad 50% jeżeli chodzi o tereny użytkowane tylko rolniczo. A gleba płowa, to nie gleba piaszczysta, czyli właśnie słaba, tylko gleba o budowie dwudzielnej, gdzie mamy piaszczyste powierzchniowe pokrywy. Poziomy próchniczne są właśnie piaski gliniaste lekkie, piaski słabogliniaste, ale one zalegają bezpośrednio na żyznych glinach i to jest kluczowe, bo w tych glinach mamy już kilkanaście procent minerałów ilastych. A te stanowią o kompleksie sorpcyjnym gleby, czyli naturalnym magazynie, gdzie te składniki mogą być okresowo zatrzymywane, później uwalniane do roztworu glebowego, itd. A zatem nie jest tak źle z tymi naszymi glebami – wyjaśnił prof. Bartłomiej Glina z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Świadczą o tym także liczby, bowiem jak zaznaczyła dr Maria Walerowska, średnia zawartość materii organicznej w glebie w Polsce wynosi poniżej 2%.

Czym jest zdrowa gleba? Kluczowa jest struktura

A czym jest właściwie zdrowa gleba? – Przede wszystkim kluczem do oceny zdrowotności gleby jest struktura gleby. Dobra struktura gleby, to nie efekt jednego czynnika, jak np. uziarnienie gleby, ale też odczynu gleby, aktywności mikrobiologicznej, czy zawartości minerałów ilastych. A mówiąc wprost, zdrowa gleba to gleba o dobrze wykształconych agregatach glebowych i to minimum średnio trwałych – podkreślił prof. Glina.

Rolnicy między kosztami a jakością produkcji

Jednak czy dzisiaj przy wysokich kosztach produkcji i niskich kosztach płodów rolnych rolnicy decydują się na rozwiązania, które pomagają utrzymać pełną stabilność gleby, która w przyszłości bez dwóch zdań odwdzięczy się stabilnym plonem?

– Oczywiście część gospodarstw skupia się przede wszystkim na ilości uzyskiwanego plonu, ale są też takie, które rzeczywiście zwracają uwagę na jakość. My jako konsumenci, myślę, że również zwracamy uwagę na jakość. Często na etykietach szukamy źródła pochodzenia produktów. Dlatego naszą rolą, wszystkich pracujących w branży rolniczej, jest pokazanie, że koszt jest kosztem wtedy kiedy się nie zwraca. Innowacje są inwestycją, która ma się szybko zwrócić, a diagnostyka gleby to jest podstawa. My kiedy chorujemy i nasze ciało odmawia posłuszeństwa też nie jesteśmy tak wydajni jakbyśmy tego oczekiwali – mówiła Iwona Polewska-Jankowiak, Dyrektor Działu Ogrodniczego w firmie BIO-GEN.

Organizacja EIT Food w ciągu ostatnich lat przeszkoliła blisko 3000 rolników z dwunastu państw w zakresie rolnictwa regeneratywnego. A jak doskonale wiemy, praktyki te odbudowują próchnicę, poprawiają strukturę gleby, zwiększają jej zdolność do zatrzymywania wody oraz wiążą węgiel, co zwiększa stabilność plonów, ale też odporność na suszę.

– 100 programów szkoleniowych dla 3000 rolników. 215 gospodarstw poszło w kierunku doradztwa rolniczego. Sfinansowaliśmy im pomiary prób gleb, ale też nauczyliśmy ich czytać wyniki tych prób – zwracała uwagę Milda Krauzlis, Head of Value Delivery Projects w EIT Food.

Zrównoważone rolnictwo wciąż wyzwaniem

I choć wiele w ostatnich latach mówi się o rolnictwie zrównoważonym, to jego wdrażanie na poziomie gospodarstw jeszcze jest dalekie od oczekiwań. Dlatego, jak podkreślił dr Olaf Horbańczuk, Dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności, ważne jest aby mówić rolnikom o płynących z niego korzyściach, tj. zwiększenie atrakcyjności rolnika na rynku, dostęp do nowych rynków, czy szansa na lepsze kontrakty.

– Bardzo wiele praktyk, które są dla gleby dobre i poprawiają jej jakość, są znane od dziesiątek a nawet i setek lat. A innowacyjność dziś polega na tym, że mamy je lepiej zbadane, a co za tym idzie możemy być bardziej precyzyjni w tym co robimy – dodał Horbańczuk.

Biogaz i poferment – szansa dla gleby i rolników

Firma Orlen już od jakiegoś czasu inwestuje w odnawialne źródła energii. Teraz na celowniku są biometanownie, których, jak zwrócił uwagę dr Tomasz Drabik, ekspert ds. biogazu i biometanu ORLEN S.A., mamy w Polsce tylko jedną.

– Natomiast jak wynika z wykazu KOWR biogazowni rolniczych jest raptem 200 – dodał Drabik. Biogazownie, a właściwie poferment, który stanowi pozostałość po procesie fermentacji beztlenowej w biogazowniach, jest alternatywą dla tradycyjnego nawożenia organicznego.

Wartością dodaną pofermentu jest strukturotwórcze oddziaływanie na glebę, mniej odorowości niż obornik lub gnojowica, dużo więcej azotu amonowego, czy PH wynoszące 7–8. Co więcej, azotu w pofermencie jest ok. 0,5%, więc musimy aplikować dużo większego jego ilości – zaznaczył ekspert ds. biogazu i biometanu ORLEN S.A.

image

Rolnicy popełniają ten błąd od lat. Eksperci: to niszczy glebę i plony

Dominika Mulak
Autor Artykułu:Dominika Mulak Dziennikarka portalu topagrar.pl
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
02. kwiecień 2026 00:01