Wspólnie zaapelowano do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego o jego wydłużenie do 31 lipca.
Zdaniem przedstawicieli branży dodatkowe sześć tygodni może przesądzić o powodzeniu wielu projektów współfinansowanych z KPO. Bez tej decyzji część inwestycji może nie zostać rozliczona mimo zaawansowanego stanu realizacji.
Pięć organizacji wystąpiło do ministra
3 czerwca Federacja Gospodarki Żywnościowej RP, Związek Polskich Przetwórców Mleka, Polska Federacja Rolna, Stowarzyszenie Polski Ziemniak oraz Stowarzyszenie Rolników Towarowych Wspólna Rola skierowały do ministra rolnictwa wspólny wniosek o pilne przedłużenie terminów obowiązujących w ramach inwestycji A1.4.1 Krajowego Planu Odbudowy.
Apel dotyczy trzech działań wdrażanych obecnie przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa:
- wsparcia mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw zajmujących się przetwórstwem oraz wprowadzaniem do obrotu produktów rolnych,
- tworzenia centrów przechowalniczo-dystrybucyjnych,
- inwestycji związanych z przetwarzaniem i handlem produktami rolno-spożywczymi.
Organizacje podkreślają, że doceniają wcześniejszą decyzję resortu o wydłużeniu maksymalnego terminu realizacji projektów do 15 czerwca 2026 r., jednak w praktyce dla wielu beneficjentów okazuje się on nadal niewystarczający.
Inwestycje są zaawansowane, ale czasu brakuje
Jak wskazano w piśmie, znaczna część projektów znajduje się już w końcowej fazie realizacji. Problemem są jednak procedury, których nie da się przyspieszyć z dnia na dzień.
– Termin 31 lipca 2026 r. stanowi rozwiązanie racjonalne, proporcjonalne i możliwe do pogodzenia z wymogami rozliczenia KPO – argumentują przedstawiciele organizacji branżowych.
W wielu przypadkach przedsięwzięcia obejmują roboty budowlane, montaż specjalistycznych urządzeń, odbiory techniczne, uruchamianie linii technologicznych czy kompletowanie dokumentacji niezbędnej do złożenia wniosku o płatność końcową. Każdy z tych etapów wymaga czasu i często zależy od podmiotów zewnętrznych.
Przedstawiciele branży zwracają uwagę, że część opóźnień nie wynika z winy samych beneficjentów. Duże zainteresowanie programem sprawiło, że konieczne było zwiększanie budżetów i uzyskiwanie zgód na nadkontraktację, co wpływało na tempo podpisywania umów i rozpoczęcia realizacji inwestycji.
Część projektów może nie zostać rozliczona
Zdaniem sygnatariuszy pisma największym zagrożeniem jest sytuacja, w której inwestycje faktycznie zostaną ukończone, ale nie będą mogły zostać rozliczone wyłącznie z powodu zbyt krótkiego terminu administracyjnego.
– Obecny termin 15 czerwca 2026 r. może prowadzić do sytuacji, w której projekty faktycznie zaawansowane i możliwe do zakończenia w lipcu 2026 r. nie zostaną rozliczone wyłącznie z powodu zbyt krótkiego terminu administracyjnego – podkreślają organizacje.
Według nich wydłużenie terminu pozwoliłoby uniknąć składania niekompletnych wniosków przygotowywanych pod presją czasu. To z kolei mogłoby ograniczyć liczbę późniejszych wezwań do uzupełnień, korekt i wyjaśnień, a tym samym usprawnić pracę ARiMR.
Protest przed ministerstwem nie zakończył sporu
Problem terminów realizacji inwestycji w ramach KPO stał się na tyle poważny, że już w kwietniu przed siedzibą Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Warszawie protestowali rolnicy i przedsiębiorcy realizujący projekty w ramach inwestycji A1.4.1 KPO.
Uczestnicy demonstracji alarmowali, że obowiązujące terminy nie uwzględniają realiów prowadzenia skomplikowanych przedsięwzięć obejmujących roboty budowlane, dostawy specjalistycznych urządzeń czy odbiory techniczne.
Protestujący domagali się wydłużenia czasu na realizację inwestycji, wskazując, że wiele projektów znajduje się na zaawansowanym etapie, ale nie ma szans na ich pełne rozliczenie w obecnym terminie.
Choć po protestach resort zdecydował się przesunąć termin realizacji przedsięwzięć do 15 czerwca 2026 r., dziś przedstawiciele branży przekonują, że to wciąż za mało. Obecny apel organizacji rolniczych i przetwórczych jest więc kontynuacją postulatów zgłaszanych przez beneficjentów już podczas demonstracji.
Stawką są cele KPO i rozwój przetwórstwa
Organizacje przekonują, że ich postulat nie ma na celu osłabienia zasad rozliczania KPO. Wręcz przeciwnie – ma zwiększyć szanse na pełne wykorzystanie środków i osiągnięcie zakładanych efektów inwestycji.
Inwestycja A1.4.1 KPO ma wspierać rozwój krajowego przetwórstwa rolno-spożywczego, budowę nowoczesnych centrów przechowalniczo-dystrybucyjnych, skracanie łańcuchów dostaw oraz wzmacnianie odporności sektora żywnościowego.
– Umożliwienie zakończenia przedsięwzięć do 31 lipca 2026 r. pozwoliłoby większej liczbie beneficjentów skutecznie zakończyć projekty, złożyć kompletne wnioski o płatność końcową i przyczynić się do realizacji wartości docelowych inwestycji A1.4.1 KPO – napisano w wystąpieniu.
Przedstawiciele branży ostrzegają jednocześnie, że brak decyzji o wydłużeniu terminów może sprawić, iż część potrzebnych gospodarce projektów nie zostanie ukończona i rozliczona mimo poniesionych nakładów oraz wysokiego stopnia zaawansowania.
Branża chce pilnego spotkania z resortem i ARiMR
W związku z upływającym terminem organizacje zwróciły się również o pilne spotkanie przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz organizacji branżowych.
Celem rozmów miałoby być omówienie skali problemów zgłaszanych przez beneficjentów oraz wypracowanie rozwiązań pozwalających pogodzić wymogi terminowego rozliczenia KPO z realiami prowadzenia inwestycji.
Do momentu publikacji artykułu MRiRW nie przedstawiło publicznie stanowiska wobec najnowszego postulatu organizacji branżowych.
Decyzja w najbliższych dniach
Czas na reakcję jest bardzo krótki. Obecny termin zakończenia przedsięwzięć i złożenia wniosków o płatność końcową upływa już 15 czerwca. Najbliższe dni mogą więc okazać się kluczowe dla przedsiębiorstw sektora rolno-spożywczego realizujących inwestycje z KPO.
Jeśli resort zgodzi się na wydłużenie terminu do 31 lipca, beneficjenci zyskają dodatkowy czas na zakończenie prac, odbiory techniczne i skompletowanie dokumentacji.
Jeżeli jednak postulaty branży zostaną odrzucone, część projektów może nie zostać rozliczona mimo poniesionych nakładów i zaawansowanego stanu realizacji.
To z kolei mogłoby oznaczać nie tylko problemy dla samych inwestorów, ale również utrudnić pełne osiągnięcie celów Krajowego Planu Odbudowy w sektorze rolno-spożywczym.
Krzysztof Zacharuk
