StoryEditor

Awaria prasy w sezonie? To sprawdź, zanim wyjedziesz w pole

Każdy postój prasy w sezonie oznacza stracony czas, nerwy i dodatkowe koszty, dlatego przed wyjazdem w pole warto sprawdzić nie tylko podstawowe punkty smarowania. Z doświadczeń usługodawcy z Wielkopolski wynika, że o bezawaryjnej pracy często decydują drobiazgi, które najłatwiej przeoczyć.

07.06.2026., 20:00h

Każda godzina postoju prasy to stracony czas, nerwy i koszty. Jak przygotować maszynę, by ograniczyć ryzyko awarii do minimum? Oto doświadczenia Adam Fryśnego, rolnika z okolic Wolsztyna, który świadczy usługi prasowania słomy na dużą skalę. Obecnie w gospodarstwie znajdują się dwie prasy – rolująca McHale V660 oraz duża kostka Krone BigPack 1290.

Intensywne tygodnie 

– Sezon prasowania trwa zwykle od początku lipca do połowy sierpnia. To 1,5 miesiąca pracy na pełnych obrotach, gdzie każda minuta jest na wagę złota. Przed każdym wyjazdem w pole skrupulatnie przeglądam maszyny, bo nie mogę pozwolić sobie na przerwy w najintensywniejszym dla mnie sezonie – opowiada Fryśny.

Zaznacza, że podstawą jest odpowiednie nasmarowanie maszyny. – Na początku smarowałem prasę codziennie i spowodowało to problemy. Zbyt duża ilość smaru potrafiła wypchnąć simmering, przez co zanieczyszczenia łatwo dostawały się do łożyska i prowadziło to do zatarcia – wyjaśnia młody rolnik.

image
FOTO: Fryśny

Jego zdaniem przesmarowanie prasy co 2–3 dni, czyli co ok. 40–50 h jest optymalne. – W pierwszej kolejności skupiam się na elementach, które najintensywniej pracują np. łańcuchy, zamki haka, siłowniki, łożyska podbieracza i rotora itd. Z doświadczenia wiem, które punkty są najbardziej obciążone i podatne na awarie, np. miejsce, gdzie pas zawija i wraca. Kręcąc rolką czuję, czy łożysko jest sprawne, czy wymaga już wymiany. Intensywność pracy tego typu maszyny jest ogromna, bo przy dobrym plonie bela wychodzi nawet co 45 sekund – wyjaśnia.

Kolejnym istotnym etapem przeglądu maszyny przed rozpoczęciem pracy jest przesmarowanie wałka WOM zarówno od strony ciągnika, jak i maszyny.

– Zawsze staram się posmarować wałek WOM. Po pierwsze zwiększa to trwałość szerokokątnego przegubu WOM, po drugie nieodpowiednie nasmarowanie krzyżaka może doprowadzić nawet do pożaru. Raz w tygodniu sprawdzam też napięcie łańcuchów. Jest to bardzo ważne, bo ich zbyt duży luz powoduje szybsze zużycie elementów, ale i złą pracę maszyny, np. nierówną pracę podbieracza – podkreśla Fryśny.

Cały artykuł przeczytasz w czerwcowym wydaniu top agrar Polska 6/2026 na str. 120.

image
FOTO: Fryśny
Krzysztof Gębski
Autor Artykułu:Krzysztof Gębski

Krzysztof Gębski – redaktor specjalizujący się w technice rolniczej, budowlanej oraz OZE. Od 2022 roku przygotowuje treści, analizy i komentarze oraz śledzi trendy w sektorze maszyn rolniczych i OZE. Jest autorem wielu publikacji na łamach top agrar Polska oraz portalu topagrar.pl w dziale Technika i Energia Odnawialna. Na co dzień zajmuje się m.in. doradztwem w zakresie techniki rolniczej, analizą rynku maszyn, nowinkami oraz trendami w sektorze maszyn rolniczych oraz OZE. Swoją wiedzę w zakresie techniki rolniczej zdobył na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu na kierunku Inżynieria Rolnicza oraz podczas pracy w gospodarstwie. Jego celem jest pokazanie nowoczesnych/praktycznych rozwiązań w technice rolniczej, które usprawnią pracę w gospodarstwie oraz przedstawienie aktualnych trendów w branży.
Obszary specjalizacji: ciągniki rolnicze, rolnictwo precyzyjne, rolnictwo 4.0, fotowoltaika i biogazownie, rynek maszyn
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. czerwiec 2026 20:02